Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach i łaskawy we wszystkich swoich dziełach. Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze. Spełnia wolę tych, którzy się Go boją, usłyszy ich wołanie i przyjdzie im z pomocą. Pan strzeże wszystkich, którzy Go miłują, a wytępi wszystkich występnych. (Ps 145, 17-20).
Ale chociaż tak mówimy, to jednak po was, najmilsi, spodziewamy się czegoś lepszego i bliskiego zbawienia. Nie jest bowiem Bóg niesprawiedliwy, aby zapomniał o czynie waszym i miłości, którą okazaliście dla imienia Jego, gdyście usługiwali świętym i jeszcze usługujecie. Pragniemy zaś, aby każdy z was okazywał tę samą gorliwość w doskonaleniu nadziei aż do końca, abyście nie stali się ospałymi, ale naśladowali tych, którzy przez wiarę i cierpliwość stają się dziedzicami obietnic. (Hbr 6 9-12).
Walka o dobrą, bezpieczną i niezideologizowaną edukację wymaga naszego zaangażowania. Resort edukacji usiłuje dokonać destrukcyjnych zmian w polskich szkołach poprzez: wprowadzenie obowiązkowych zajęć z przedmiotu edukacja zdrowotna, znaczne zredukowanie listy lektur obowiązkowych, ograniczenie przekazu narodowego i chrześcijańskiego w historii na rzecz perspektywy ponadnarodowej; ograniczenie wychowawczej misji szkoły, przez usuwanie lekcji religii i etyki, zredukowanie treści z geografii i biologii. Do tego dochodzą zmiany związane z przekazywaniem wartości.
Właśnie ukazał się projekt podstawy programowej do przedmiotu edukacja zdrowotna, który potwierdza wszystkie obawy rodziców, ekspertów i nauczycieli, bo znalazły się w nim m.in. tematy i zagadnienia: związane z tożsamością płciową, orientacją psychoseksualną oraz seksualnością; deprecjonujące małżeństwo, normalizujące rozwody i ponowne związki, związane z dysforią płciową i tranzycją.
Episkopat wydał oświadczenie w sprawie propozycji programu przedmiotu „Edukacja zdrowotna” w którym znajduje się m.in. taka ocena: „Samo wyłączenie edukacji seksualnej z obowiązkowych treści nie rozwiązuje problemu, ponieważ zastrzeżenia dotyczą nie tylko tego obszaru wychowania, ale całej wizji człowieka, małżeństwa i rodziny. Chodzi o podważanie wizji wychowania opartej na prymacie małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety oraz rodziny jako wspólnoty matki, ojca i dzieci. Seksualność człowieka powinna być ukazywana w perspektywie prorodzinnej, a nie wyłącznie jako indywidualny aspekt zdrowia. Należy ją przedstawiać w kontekście miłości małżeńskiej, odpowiedzialności i życia rodzinnego, podkreślając wartość oraz piękno rodziny. Odejście od takiej wizji prowadzi do poważnych konsekwencji społecznych i rodzinnych – pogłębiania kryzysu demograficznego, wzrostu liczby rozwodów i cierpienia dzieci, problemów zdrowotnych, a w szerszej perspektywie także osłabienia narodu i państwa”.
Ordo iuris wskazuje na główne punkty propozycji MEN:
„Nowy projekt MEN dotyczący tzw. edukacji zdrowotnej pozoruje ustępstwa, ale w rzeczywistości utrzymuje silny antyrodzinny wydźwięk, normalizując rozpad rodziny i stawiając dziecko w roli kontrolera rodziców.
Wprowadzanie koncepcji „tożsamości płciowej” i „orientacji psychoseksualnej” w szkole podstawowej niesie poważne ryzyko destabilizacji rozwoju psychoseksualnego dzieci i młodzieży.
Małżeństwo jest de facto zrównywane ze związkami nieformalnymi, w tym homoseksualnymi, wbrew wyraźnemu brzmieniu art. 18 Konstytucji RP.
Duży nacisk położony jest na kwestie klimatyczne i zagrożenia z tym związane, co może generować lęk u młodych osób i prowadzić i do radykalizacji postaw.
Przedmiot mający w swojej nazwie ma przymiotnik „zdrowotna” zawiera treści, które mogą prowadzić do realnych szkód zdrowotnych – zarówno psychicznych, jak i fizycznych (w tym medycznej tranzycji)”.
Całość tej opinii znajduje się pod linkiem: https://ordoiuris.pl/komentarz/edukacja-zdrowotna-wbrew-rodzicom-minister-nowacka-forsuje-ideologiczny-projekt/.
Szkoły znajdują się dziś pod presją, by na swoich podopiecznych prowadzić wychowawcze eksperymenty, których celem jest wpojenie im „inkluzywności”. Ideologia coraz częściej rządzi szkolną rzeczywistością, niszcząc środowisko, które powinno dawać uczniom możliwość harmonijnego rozwoju, budowania tożsamości, kształtowania silnego charakteru i nauki nawiązywania zdrowych relacji z rówieśnikami.
Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły ze względu na brak reakcji kierownictwa MEN na petycje i protesty kierowane przez rodziców, nauczycieli do resortu, w sprawach budzących zdecydowany sprzeciw oraz wobec ogłoszenia obowiązkowego przedmiotu Edukacja zdrowotna od 1 września 2026 i wprowadzania metoda rozporządzeń szkodliwej dla polskiej szkoły, niedopracowanej i krytykowanej przez liczne i różnorodne środowiska, a także zawetowanej przez Prezydenta RP Reformy 26 Kompas Jutra, organizuje protest przeciwko tym działaniom resortu edukacji w formie wielkiej manifestacji w dniu 14 czerwca o godz. 12 pod pomnikiem Kopernika w Warszawie pod hasłem „Dobra szkoła – silna Polska”.
Obowiązkiem każdego świadomego obywatela jest wziąć udział w tym proteście i stanąć w obronie młodego pokolenia Polaków, by mogło podjąć sztafetę pokoleń i przenieść polskość w kolejne dziesięciolecia.
Opinia Episkopatu oraz destrukcyjna postawa resortu edukacji uzasadnia bojkot przedmiotu „Edukacja zdrowotna” w formie obywatelskiego nieposłuszeństwa, czyli nieposyłania dzieci i młodzieży na te zajęcia, mimo że są obowiązkowe, gdyż niszczą one fundament społeczeństwa.
Tam, gdzie rodzice są dobrze zorganizowani można nie posyłać dzieci na te zajęcia, mimo szykan ze strony władz lub groźby braku promocji do następnej klasy. Być może ze względu na rok wyborczy władze nie zdecydują się na konfrontacyjny kurs wobec społeczeństwa. Gdzie trudniej o dobrze zorganizowanych rodziców, to może stosować metodę zwalniania dzieci z tych zajęć (z różnych powodów) by jak najmniej przejęły szkodliwych treści. Może też część nauczycieli świadomi zła tego przedmiotu nie będą przekazywali wybranych treści.
Najważniejsze jednak, jak mi sie wydaje, jest opracowanie przez ekspertów i środowiska nauczycielskie (oby się nie pokłócić) konkurencyjnych treści do zagadnień zawartych w tym przedmiocie. Z takiego opracowania mogliby skorzystać nauczyciele i rodzice. Może, jak za czasów PRL, świadomi rodzice powinni przekazywać konkurencyjne treści wobec ideologicznych przedmiotów. Tak było w minionych czasach z historią.
Obecnie zaś, nie ma przeszkód (na razie) by te konkurencyjne treści upowszechnić w sieci internetowej tak, aby były dostępne dla rodziców, nauczycieli i młodzieży. Na początek mogłyby to być opracowania tekstowe, by rodzice, równoległe z przebiegiem w szkole przedmiotu „Edukacja zdrowotna”, mogli przekazywać rzetelną wiedzę, aby destrukcyjne plany resortu edukacji spełzły na niczym. Mądrzy nauczyciele mogliby uznawać taką wiedzę uczniów i wysoko ją oceniać, a nie to, co nakazuje resort. Można by też opracować wybrane lekcje z rzetelną wiedzą, do wysłuchania przez uczniów. Rozpropagowanie informacji o takich lekcjach w internecie nie stanowiłoby problemu, a w przypadku młodzieży mogłaby się wytworzyć nawet moda, by właśnie te lekcje słuchać. To pokrzyżowało by ideologiczne plany rządu i udałoby się uratować młodych Polaków.
Wymaga to czasu, zaangażowania i środków finansowych, ale świadomi wyzwań Polacy z pewnością okażą hojność. Może jako zalążek wykorzystać już istniejące inicjatywy np. Centrum Życia i Rodziny (https://czir.org/) realizuje program partnerski Szkoła Przyjazna Rodzinie dając szkołom alternatywę w postaci edukacji do wartości i wspiera placówki w kształtowaniu zdrowych postaw u uczniów, przez promowanie małżeństwa, rodziny i godności życia. Ta oferta udostępnia opracowane przez specjalistów karty pracy i gotowe scenariusze zajęć różne tematycznie i dopasowane do poszczególnych etapów edukacyjnych. CziR przygotowało ponad 80 konspektów zajęć, gotowych do wykorzystania od ręki przez nauczycieli i wychowawców! Specjaliści prowadzą także wykłady i prezentacje przeznaczone dla uczniów, rodziców i kadry pedagogicznej.
Niech Bóg prowadzi!
Zb.