Innymi słowy - został oskarżony o mówienie prawdy i skazany za mówienie prawdy, ponieważ:
- wielu aktywistów LGBT od dawna publicznie żąda objęcia wszystkich dzieci w Polsce edukacją seksualną,
- wydany niedawno podręcznik dla nauczycieli "edukacji zdrowotnej" (w której ukrywa się edukacja seksualna) zakłada przekazywanie uczniom, że masturbacja to coś normalnego i że jest to właściwy sposób rozładowywania napięcia ("Edukacja zdrowotna. Podręcznik dla nauczycieli", strona 557),
- wiceprezydent Gdańska ds. edukacji Piotr K., który we współpracy z aktywistami LGBT odpowiadał za wdrożenie w szkołach Gdańska lekcji "edukacji seksualnej", został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za pedofilię (wykorzystał nieletniego chłopca),
- powstanie podstawy programowej do "edukacji zdrowotnej" koordynował Zbigniew Izdebski, uczeń seksuologa Andrzeja Jaczewskiego, który popierał legalizację pedofilii. Izdebski to również współpracownik niemieckich instytucji uwikłanych w przeszłości w afery pedofilskie, o czym wielokrotnie pisaliśmy.
Skazująca Adama sędzia powiedziała na ogłoszeniu wyroku, że mogłaby wymierzyć mu tylko karę grzywny, ale chce go "nauczyć pokory", w związku z czym skazała Adama również na 8 miesięcy ograniczenia wolności.
Pokora to dobra rzecz - to uznanie prawdy i podporządkowanie się jej. Jednak pani sędzia chyba nie zdaje sobie z tego sprawy...
Podobnie jak większość rodziców w Polsce nie zdaje sobie sprawy z tego, że już od 1 września ich dzieci zostaną poddane obowiązkowej, systemowej deprawacji pod postacią przymusowej "edukacji zdrowotnej".
W związku z tym, pomimo represji i prześladowań organizujemy kolejne akcje, aby dotrzeć z prawdą do wszystkich nieświadomych osób oraz zmobilizować rodziców do obrony swoich dzieci. Mamy mało czasu - do wakacji pozostał zaledwie miesiąc.
Wyrok, który zapadł na Adama, jest nieprawomocny. Będziemy się od niego odwoływać, podobnie jak od wszystkich innych wyroków, które zapadają wobec nas. Oznacza to, że sprawa będzie się ciągnąć nawet przez kilka lat. W sumie mamy w całej Polsce obecnie ponad 80 innych procesów.
Do dalszego działania kluczowa jest konsekwencja - w organizacji kolejnych kampanii społecznych mimo trudów i przeciwności oraz w zapewnieniu stabilnego finansowania wszystkich naszych działań. Nasi wolontariusze są gotowi wyjść na ulice i jeszcze w maju zorganizować uliczne akcje informacyjne w kilkudziesięciu miastach Polski.
Państwo możecie finansowo umożliwić te akcje (paliwo, transport, wydruk materiałów itp.) oraz dalsze funkcjonowanie naszego Centrum Prawnego, które będzie bronić w sądzie Adama i innych naszych wolontariuszy, którzy nieustannie są wzywani na kolejne rozprawy i przesłuchania. Aktualne koszty związane z obroną naszych działaczy w sądach wynoszą nas ponad 10 000 zł miesięcznie.
Dlatego proszę Państwa o pomoc i zaangażowanie.
Z wyrazami szacunku,
Mariusz Dzierżawski/ Fundacja Pro - Prawo do życia