Myśli 07/2026, 14 lutego 2026 Izrael miłował Józefa najbardziej ze wszystkich swych synów, gdyż urodził mu się on w podeszłych jego latach. Sprawił mu też długą szatę z rękawami. Bracia Józefa widząc, że ojciec kocha go bardziej niż wszystkich, tak go znienawidzili, że nie mogli zdobyć się na to, aby przyjaźnie z nim porozmawiać. I gdy kupcy madianiccy ich mijali, wyciągnąwszy spiesznie Józefa ze studni, sprzedali go Izmaelitom za dwadzieścia [sztuk] srebra, a ci zabrali go z sobą do Egiptu. (Rz 37, 3-4, 28). Nie tak, jak Kain, który pochodził od Złego i zabił swego brata. A dlaczego go zabił? Ponieważ czyny jego były złe, brata zaś sprawiedliwe. Nie dziwcie się, bracia, jeśli świat was nienawidzi. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego. (1J 3, 12-15).
Mecenas Jerzy Kwaśniewski prezentuje w rozmowie z Ł. Karpielem przepis na Polskę:
Przeszkodą do podejmowania naprawy Ojczyzny jest kryzys aksjologiczny. Jeżeli nie uznajemy wspólnych wartości to nie jesteśmy w stanie razem prawa tworzyć ani go stosować. Chaos w sądownictwie jest konsekwencją stwierdzenia, że prawdy nie ma.
Podstawą budowania zgody narodowej może jako fundament służyć chrześcijański system wartości. Potrzebny jest wzorzec ponadnormatywny, niezależny od woli poszczególnych decydentów. Nie da się zbudować zgody narodowej, budowy jednej wspólnoty politycznej gdy brak porozumienia co do tego czy istnieje prawda, dobro, czy Ojczyzna jest wartością, czy suwerenność jest wartością, czy niewinność naszych dzieci jest wartością? Najpierw należy przywrócić dobre obyczaje i przywrócić właściwe stosowanie obecnej Konstytucji. Próba zmiany Konstytucji mogłaby uczynić ją gorszą.
Nasze wspólne dobro – Państwo Polskie – stoi dziś przed wyborem: dryf w stronę dalszej zależności od zewnętrznych ośrodków politycznych oraz dalszego pogłębiania chaosu wewnętrznego albo odważna reforma, wolna od partyjnych kalkulacji, łącząca wszystkich patriotów i sięgająca po rozwiązania dotąd uznawane za niemożliwe, a których wdrażanie w niektórych krajach Zachodu dziś możemy obserwować.
W obliczu zachwianej równowagi międzynarodowej i rosnącego sprzeciwu wobec ideologicznie motywowanej centralizacji Unii Europejskiej nie możemy być bierni. To moment decyzji – czas na projekt odnowy Polski. Po raz pierwszy od dekad otwiera się realna, choć krótkotrwała, szansa na przełamanie bezwładu III RP – epoki pozorów, zależności i „narodowego byletrwania”. Proces ten możemy rozpocząć symbolicznie – w roku 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego na pierwszego króla Polski.
Instytut Ordo Iuris w opracowaniu „Polska reaktywacja” (https://polskareaktywacja.pl/) przedstawia propozycję kompleksowego planu odbudowy polskiego ducha narodowego, wychodzące poza bieżące kalkulacje polityczne. Niezależne ośrodki eksperckie mają obowiązek wspierać polską klasę polityczną w tworzeniu długofalowych rozwiązań kluczowych dla przyszłości naszej Ojczyzny.
Trzeba pamiętać, że to nie pierwszy raz, gdy Polacy byli podzieleni co do celów politycznych. Pokazuje to Roman Dmowski w „Myślach nowoczesnego Polaka” jak różne były postawy Polaków w końcowych latach XIX wieku, jak wielu Polaków było gotowych pogodzić się z zaborcami by nie podejmować walki o niepodległość. Pisze m.in. tak: „Nie ma takiego kraju na świecie, gdzie by polityka najbardziej zbawienna, najwyraźniej odpowiadająca interesowi narodowemu, miała cały naród za sobą. Tym bardziej nie można było tego oczekiwać w Polsce, w narodzie pozbawionym swego państwa, posiadającym tak złą tradycję polityczną. Przy najlepszym planie zbawienia ojczyzny mieć pretensję, że są tacy w ojczyźnie, co nas nie rozumieją czy nie chcą rozumieć, co nam przeszkadzają – jest rzeczą śmieszną. Polityka nie jest tylko sztuką myślenia ale i działania.Trzeba nie tylko się zdobyć na dobrą myśl, ale umieć ją w płodny czyn wcielić. Ten tylko może w polityce coś zrobić, kto nie boi się zwalczać przeszkód stojących mu na drodze. Smutna i godna politowania jest rola tych, którzy mówią: chciałem dobrze, ale mi nie pozwolili. Nieprawdą jest, że dla Polski można coś zrobić, ale z Polakami nigdy. Chcąc coś zrobić dla Polski, jak zresztą dla każdego innego kraju, trzeba iść z jednymi rodakami przeciw innym. I główna rzecz, trzeba rozumieć swe społeczeństwo, jego duszą, znać jego instynkty, w których podstawie zawsze leży instynkt samozachowawczy narodu”.
I dalej R. Dmowski pisze w „Polityka polska i odbudowanie państwa”: „My, jako naród, mamy ogromną żywotność i wiele zdrowego instynktu samozachowawczego, ale nasze życie polityczne nie było zdrowe, w znacznej mierze skutkiem przyczyn od nas niezależnych, i były w nim pewne rysy nadzwyczaj niebezpieczne. Po pierwsze, nie byliśmy nigdy narodem umysłowo bardzo samodzielnym: zawsześmy łatwo przyjmowali to, co przychodziło z zewnątrz, i miało ono w naszych oczach zazwyczaj większą wartość niż to, co swoje. W polityce to się wyrażało w łatwym uleganiu obcym wpływom, obcym natchnieniom, nawet wtedy, gdy te nas pchały do działania na własną szkodę. Po drugie, niewola nas zmuszała do myślenia o polskich krzywdach, o niedomaganiach polskiego życia, ale oduczała nas od myślenia o Polsce, odbierała nam odwagę myślenia o niej jak należy. Po trzecie – co najważniejsze – naród pozbawiony własnego państwa może się ratować tylko wysoką karnością wewnętrzną, surową opinią publiczną, która ludziom małym i łotrom nie pozwala działać na szkodę kraju. Tę karność wewnętrzną udało się utrzymać na dość wysokim poziomie tylko w zaborze pruskim w znacznej mierze dlatego, że tam społeczeństwo polskie było czysto polskie, że nie weszli do jej wnętrza Żydzi, którzy we wszystkich krajach szybko rozkładają opinię publiczną. Zbliżaliśmy się już do takiego ustroju naszego życia narodowego, w którym nie ma nic ogólnie obowiązującego, w którym za żaden czyn nie ponosi się odpowiedzialności, w którym każdemu wolno grasować po niwie politycznej polskiej w taki sposób, w jaki mu się to podoba, w którym najnikczemniejszy postępek uważa się za wyraz tylko odmiennych przekonań.”
Mec J. Kwaśniewski na koniec wskazuje co trzeba najpilniej zrobić w Polsce: przywrócić funkcjonowanie zasady subsydiarności i pomocniczości, zwrócić wolność obywatelom, zagwarantować prawa powszechne: ochrona życia, ochrona własności, wolności osobistej, wolności sumienia i zreformować wymiar sprawiedliwości.
Warto o tym kwestiach pomyśleć, by zdawać sobie sprawę, jakie mogą być czynniki przełamujące podziały wśród Polaków. Gdy wydaje się, że po ludzku jest to niemożliwe, należy modlić się o jedność i solidarność Polaków.
Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.