Zarejestruj się >>   Logowanie >>
"Musimy się na nowo policzyć" - Anna Walentynowicz





Solidarni 2010 w Twoim mieście!



Społeczność
hmm.
Jest nas już: 3415
Bez Was sobie nie poradzimy! - apel Ewy
Ewa Stankiewicz, założycielka Stowarzyszenia Solidarni2010 wystosowała dramatyczny apel do nas wszystkich.
Autor: hanna, wpisał dnia 21.06.2011r.
Foto:HK



Szanowni Państwo!

To nie jest tak, że z Wami czy bez Was i tak sobie poradzimy.

Od ponad trzech miesięcy protestujemy w centrum Warszawy przed Pałacem Prezydenckim domagając się powołania międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy, zgody na ekshumację ciał ofiar, udostępnienia zdjęć satelitarnych z ostatniej fazy lotu TU154M. Najważniejszy postulat to odsunięcie od władzy Donalda Tuska i ministrów odpowiedzialnych za przygotowanie wizyty smoleńskiej i za śledztwo w sprawie katastrofy oraz postawienie tych osób przed Trybunałem Stanu za działanie na szkodę Polski i zdradę interesów narodowych.

Premier, który rozdzielał wizytę smoleńską dogadując się ponad głową polskiego Prezydenta z władzami Rosji, rząd który nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa głowie państwa, szef BOR-u, który wystawia dwóch kierowców w ramach ochrony polskich dostojników na lotnisku w Smoleńsku, znów Premier, który nie jest w stanie zapewnić rzetelnego śledztwa oddając inicjatywę i kluczowe dowody w ręce Rosjan (którzy jak wiemy współcześnie są sprawcami wielu zamachów terrorystycznych) oraz Minister Spraw Wewnętrznych, który od roku prowadzi śledztwo w swojej sprawie... Wszyscy wymienieni złamali prawo, wszyscy pozostają całkowicie bezkarni. Szerzej o przyczynach protestu oraz umocowaniu prawnym naszych postulatów możecie Państwo przeczytać w załączonych tekstach na stronie internetowej http://solidarni2010.pl.

Na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie ustawiliśmy namiot i codziennie staramy się dyżurować przy nim w godzinach od 10 do 22. Wiemy, że dla bardzo wielu ludzi jest to kawałek wolnej Polski, wolnego słowa. Otrzymujemy mnóstwo wyrazów poparcia. Wiemy, że dla wielu z Państwa ten skromny namiot przywraca honor i godność społeczeństwu po skandalicznej reakcji rządu na katastrofę smoleńską oraz wobec konsekwentnego wyniszczania kraju. Przed namiotem staramy się rozmawiać z przechodniami, zbieramy podpisy pod postulatami, organizujemy cykl miniwykładów (m.in. z prof. Krasnodębskim, Rafałem Ziemkiewiczem, Grzegorzem Braunem), które można obejrzeć na naszej stronie internetowej http://solidarni2010.pl

Utrzymanie namiotu to ogromny wysiłek niewielu ludzi, których koniecznie musimy wesprzeć, jeśli chcemy podtrzymać protest. To nie jest tak, że z Wami czy bez Was i tak sobie poradzimy. Bez Waszej pomocy sobie nie poradzimy! Zwracam się z ogromną prośbą. Jeśli państwo możecie poświęcić kilka godzin w tygodniu, by dyżurować w Warszawie przy namiocie – proszę napiszcie do nas na adres:anna.orlowska@solidarni2010.pl

Wystarczy którykolwiek dzień tygodnia – kilka godzin między godz. 10 a 22. Najbardziej zależy nam na deklaracjach osób, które mogą przyjeżdżać/przychodzić regularnie, np. w każdy czwartek w godz. 10-15. Możecie Państwo zmobilizować środowiska lokalne, Waszych znajomych, czy sąsiadów – i przyjeżdżać po kilka osób. Zdaję sobie sprawę, że każdy ma swoje obowiązki, pracę, rodzinę. Jednak historia wielokrotnie pokazywała, że bierność w niektórych wypadkach może mieć katastrofalne skutki. Brak reakcji wobec oddawania suwerenności naszego Państwa, niszczenia i zadłużania, przy silnej propagandzie mediów - propagandzie nienawiści z jednej strony – i propagandzie sukcesu z drugiej strony – stanowi bardzo poważne zagrożenie dla każdego. Tutaj naprawdę potrzebna jest mobilizacja nas wszystkich. Stąd gorący apel o pomoc w utrzymaniu protestu pod namiotem. Zgłaszajcie się Państwo, pisząc na adres anna.orlowska@solidarni2010.pl

Dziękując za wszelkie wyrazy wsparcia pozdrawiam serdecznie.

Ewa Stankiewicz

http://solidarni2010.pl (nowa wersja strony w przygotowaniu)

81%
19%

Komentarze
#1 | Globi dnia 17.06.2011
Nalezy ten problem rozwiazac bardziej metodycznie. A nie liczyc tylko na spontaniczne wsparcie ze strony jednostek. Są organizacje patriotyczne, skupiajace ludzi w roznym wieku, nalezaloby z nimi nawiazac kontakt. Bez planowego i strukturalnego podejcia do organizacji demontsracji, ciagle bedzie prowizorka. Druga sprawa to eventy pod namiotem, jesli byloby tam wiecej artystow, pisarzy zaproszonych na spotkanie, zrobiloby sie wieksze zainteresowanie. Samo stanie i trzymanie namiotu dla wielu nawet dobrze nastawionych moze wydawac sie nierozsadne, ale gdy jest impreza, nabiera sensu.
#2 | toyah dnia 17.06.2011
@Ewa Stankiewicz
Gdybym był w Warszawie, stałbym tam z Panią i z innymi. Niestety, nie mogę.
Mogę za to pisać . I pisze.
#3 | Z Toronto dnia 17.06.2011
@ Pani Ewa Stankiewicz. Przez ostatnie lata zdumiewało mnie że nikt w Polsce nie stanie na ulicy z byle transparentem żeby sie sprzeciwić tej zarazie, upadkowi naszych spraw, naszego dobra. Że Polacy śpią. Ten Wasz protest przyszedł w samą porę. Polacy muszą chyba coś pić z wodą, że są tak potulni i skołowaceni. Przecież im dorzynają kraj. Żeby wykorzystać waszą uliczną demonstrację poszerzcie swoje postulaty. Ograniczenie ich do sprawy smoleńskiej to błąd. Gdyż ich realizacja jest mało realistyczna, bez zmian politycznych które ewent. moga nadejśc dopiero jesienią, za pół roku. To abstrakcja. PiS musiałby wygrać aby powołac samodzielny rząd. A czy to sie stanie? Imperium Mocy zrobi wszystko by do tego nie doszlo. Postulaty powinny być rozszerzone, np. o przywrócenie do pracy w telewizji publicznej dziennikarzy którzy potracili programy. I o inne sprawy wazne dla ludzi. Zeby były o demokratyzacji zycia w Polsce, przeciw zamordyzmowi. Po wyborach wygranych przez PO bedzie juz posprzątane. Róbcie reklamę, żeby przełamać mur obojętności. Przygotujcie gotowe gify do pobrania. Mnóstwo ludzi ma swoje strony w necie, blogerzy itepe. Ludzie zamieszczą takie gotowce na swoich stronach i będziecie lubiani. W 80 roku wazna role odgrywala plakato agitka. Ludzie się boją. Jak się pojawi więcej ikonek np: "Przyjdź - Podtrzymaj Demokrację" przyniesie to efekt. Oprócz ulotek powinny być rozdawane plakietki, gadżety. Serdeczności z Toronto!
#4 | Ambrozio dnia 17.06.2011
Jestem z Wami Solidarni
http://czerwonykiel.blogspot.com/2011/06/odkryc-prawde.html
#5 | Boneta dnia 17.06.2011
Na organizacje nie ma co liczyć.Rozumiem panią E.Stankiewicz,że prosi o wsparcie.Ludziom się po prostu nie chce stać przez kilka godzin w jednym miejscu,bo są wygodniccy.Najlepiej,gdyby to byli młodzi.Idą wakacje więc może się zmobilizują.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.