"To był zawsze uśmiechnięty człowiek" - Śp. ppłk Robert Grzywna
Henryk Kocik, dyrektor Szkoły Podstawowej w Chocianowie, który przed laty uczył Grzywnę wychowania fizycznego mówi:
"Pamiętam Roberta jako chłopaka. Jak żywe srebro, wszędzie go było pełno. Uzdolniony w różnych dziedzinach. Był bardzo dobrym sportowcem, nie miał potem problemów ze zdaniem egzaminu do szkoły dla pilotów w Dęblinie. Grał w piłkę nożną, ja byłem jego trenerem. Miałem nadzieję, że zostanie piłkarzem, ale przeważyła chęć latania.
Rezolutny, nikomu nie dał zbić się z tropu. Czego się nie dotknął, to skończył. Nie ma co się dziwić, że dostał się tam, gdzie najlepsi z najlepszych latają."
Pilota wspomina też Zbigniew Machoń, miłośnik historii Chocianowa.
- Mieszkaliśmy na jednym osiedlu. - My mieliśmy troje dzieci i Grzywnowie też. Kolegowały się - pamięta.
- Moja córka, która mieszka w Anglii, na wieść o śmierci Roberta popłakała się. Bo to był taki zawsze uśmiechnięty człowiek, naprawdę zawsze, nie przesadzam. Otwarty, życzliwy i skromny, nawet jak już zrobił karierę. Dwa, trzy lata temu z nim rozmawiałem i wtedy się dowiedziałem, że lata w tym elitarnym pułku.
Latanie od dziecka było pasją Grzywny - wszyscy to powtarzają. Kolegom i koleżankom w szkole mówił, że będzie pilotem. I swoje marzenia spełnił. Ostatnio razem z żoną i córką mieszkali w Warszawie, ale rodzice zostali w Chocianowie.
źródło: http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20100413%2FKATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENTA%2F239437817
YouTube Video
Robert Marek Grzywna Urodził się 8 lutego 1974 w Jeleniej Górze; do ukończenia szkoły podstawowej mieszkał w Chocianowie. W 1993 ukończył Liceum Lotnicze w Dęblinie. W 1997 ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Sił Powietrznych w Dęblinie. Od tego samego roku pełnił służbę w 36 Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego, od 2009 jako dowódca załogi. W 2003 ukończył studia magisterskie w Akademii Obrony Narodowej w Warszawie.
Posiadał pierwszą klasę pilota wojskowego, a także uprawnienia do wykonywania lotów w dzień i w nocy przy warunkach IMC (loty w warunkach meteorologicznych wg wskazań przyrządów - dop. red.) w charakterze drugiego pilota oraz uprawnienia do wykonywania lotów w dzień i w nocy w warunkach IMC w charakterze dowódcy załogi na samolocie Jak-40.
Na początku 2010 brał udział w akcji pomocy humanitarnej dla ofiar trzęsienia ziemi na Haiti, za co 4 lutego 2010 wraz z pozostałymi członkami personelu 36 SPLT został wyróżniony przez dowódcę Sił Powietrznych RP gen. broni pil. Andrzeja Błasika.
Został pochowany z honorami wojskowymi w Kwaterze Smoleńskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach
Pośmiertnienie został awansowany do stopnia podpułkownika.
Odznaczenia:
Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski – 2010, pośmiertnie
Brązowy Medal „Za Zasługi dla Obronności Kraju” – 2003
Honorowy Obywatel Dolnego Śląska Civi Honorario – 2010, pośmiertnie
/wiki/
Oni uciekali z pułapki, poprzez użycie przycisku „odejście”, który łączy wszystkie funkcje umożliwiające samolotowi automatyczne odejście. Problem w tym, że ten przycisk nie zadziałał. Stało się coś takiego, że nie zadziałały mechanizmy pozwalające samolotowi odejść na drugi krąg. Wtedy przejął stery drugi pilot i podjął próbę ręcznego odejścia. I wówczas nastąpiło wyłączenie wszelkiego zasilania, wszystkich mechanizmów. /A.Macierewicz/
Robert Grzywna był również uzdolniony muzycznie grał m.in. na fortepianie, ... dziś obchodziłby 38 urodziny.
Autor niniejszego opracowania pozwolił sobie na pewien eksperyment.
Wyobraźmy sobie, że Robert Grzywna świętuje urodziny z żoną, córką i przyjaciółmi ..,
i zagrał coś specjalnie dla najbliższej mu osoby ... np to:
Perfect: "Nie Mogę Ci Wiele Dać" - wykonanie kayan
Śp. ppłk Robert Grzywna - Cześć Jego Pamięci !
![]() | ![]() |
Komentarze
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



