Zarejestruj się >>   Logowanie >>
"Musimy się na nowo policzyć" - Anna Walentynowicz





Solidarni 2010 w Twoim mieście!



Społeczność
hmm.
Jest nas już: 3274
Solidarni 2010 - Oświadczenie

Poparcie i zgodę na dopisanie Państwa nazwiska do listy osób wymienionych pod oświadczeniem można przesłać na adres kontakt@solidarni2010.pl. W tytule wiadomości prosimy o wpisanie słowa POPARCIE.


Autor: BChojnacka, wpisał dnia 04.01.2012r.
Foto:



 

Warszawa, 29 grudnia 2011 r.

OŚWIADCZENIE

My, niżej podpisani członkowie i sympatycy stowarzyszenia Solidarni 2010 pragniemy wyrazić naszą solidarność i poparcie dla Jacka Kazimierskiego, członka Zarządu Stowarzyszenia Solidarni 2010. Protestujemy przeciwko krzywdzącym pomówieniom o współpracę ze służbami skierowanym pod adresem Jacka, które wedle naszej wszelkiej wiedzy nie mają podstaw.

Zdając sobie sprawę ze szkodliwości podziałów w środowisku, staraliśmy się uniknąć publicznych komentarzy na temat spraw wewnętrznych stowarzyszenia. Jednak stałe naruszanie dobrego imienia jednego z najbardziej aktywnych i zaangażowanych członków stowarzyszenia dotkliwie uderza w stowarzyszenie. Ataki na Jacka rozpoczęły się wiosną 2011 roku po tym, jak Ewa Stankiewicz poprosiła go o zażegnanie konfliktu personalnego w środowisku Solidarnych. Jacek doprowadził do spotkania zwaśnionych stron, ale pomimo jego bezstronności i dążenia do osiągnięcia kompromisu, do pojednania ostatecznie nie doszło. Konflikt w Gdańsku miał głębsze podłoże. Chodziło m.in. o brak zaufania wobec jednej z nowych osób, o pozbawienie praw połowy fundatorów gdańskiej Fundacji Tożsamość i Solidarność oraz zmianę zarządu fundacji bez powiadomienia tychże fundatorów (co było, zgodnie z opinią prawników, sprzeczne z przepisami polskiego prawa oraz z treścią statutu ww. fundacji) oraz o wykorzystywanie do rozgrywek personalnych prywatnej korespondencji innych osób bez ich wiedzy i zgody, w tym członków zarządu. W konsekwencji Tomasz Rakowski, członek Zarządu stowarzyszenia, decyzją oddziału gdańskiego został pozbawiony członkostwa w stowarzyszeniu. Został również zawieszony jako członek zarządu głównego Solidarnych.

Od tego momentu niektórzy członkowie stowarzyszenia stali się celem ataków, zarówno w Internecie, jak i podczas codziennej działalności stowarzyszenia. Wyjątkowo silnie i uporczywie atakowano Jacka Kazimierskiego, jak również członków oddziału gdańskiego, m.in. Dominikę Gwiazdę i Teresę Kępkę.

 

Większość oskarżeń – zwłaszcza wobec Jacka - miała postać coraz bardziej rozprzestrzeniających się plotek. W czerwcu 2011 jeden z dziennikarzy prawicowego tygodnika został zainspirowany, by przeprowadzić kwerendę w IPN, prześledzić biografię Jacka i w przypadku znalezienia niekorzystnych dla Jacka informacji – opublikować na ten temat artykuł. Jedyne co znalazł – to teczkę paszportową Jacka. Koronnym oskarżeniem wynikającym z tej teczki miała być praca Jacka w latach 80-tych w przedsiębiorstwie zagranicznym Scanproduct – NS i wyjazd na targi do Moskwy pod koniec 1988 r. Dziennikarz przeprowadził spotkania z Ewą, Jankiem i Jackiem, rozmawiał z wieloma innymi osobami. W końcu artykuł nie powstał. Jednak „na mieście” zaczęły chodzić legendy o „papierach na Kazimierskiego” w IPNie.

Grupa osób, nie zgadzających się z usunięciem ze stowarzyszenia Tomasza Rakowskiego posunęła się do przeprowadzenia zorganizowanej prowokacji na walnym zgromadzeniu Solidarnych we wrześniu 2011 r. Starali się oni zyskać poparcie u osób nie zorientowanych i stworzyć wrażenie, że zarząd stowarzyszenia „krzywdzi” i wyrzuca z organizacji „niewinne” osoby (m.in. Samuel Pereira powołał się na kompletnie nie mający związku ze sprawą przypadek Dominika Tarczyńskiego). Celem tej grupy było głównie doprowadzenie do usunięcia z zarządu Jacka Kazimierskiego. Odebraliśmy to jako celowe destabilizowanie działalności stowarzyszenia i próbę przejęcia władzy, ponieważ w przypadku odwołania Jacka, rezygnację zadeklarowała również prezes Ewa Stankiewicz.

W dniu zakończenia walnego zgromadzenia delegatów Samuel Pereira, nie informując nikogo z Zarządu stowarzyszenia, opublikował na swojej stronie mediowo.pl oświadczenie o rezygnacji ze stanowiska rzecznika Solidarnych. W związku z nielojalnym zachowaniem się Samuela na walnym zgromadzeniu oraz z przyjęciem przez niego formy komunikowania się z zarządem przez media, został on pozbawiony członkostwa w stowarzyszeniu. Od tego czasu nasilił publikowanie w różnych miejscach w Internecie wpisów, a te dotyczące jego usunięcia zawierały szereg nieprawdziwych informacji.

Tuż po walnym zgromadzeniu ukazał się też na forum Rebelya.pl wątek, w którym atakuje się Solidarnych z „agentem” w Zarządzie. Zastanawia uporczywość tych ataków, które bezpośrednio uderzają w Solidarnych, w czym szczególnie aktywnie uczestniczy osoba o nicku „Wasilij Mitrochin” oraz Samuel Pereira, który rozpowszechnia nieprawdziwe sugestie i informacje.

Samuel atakuje Jacka za wspomaganie finansowe stowarzyszenia, czym rzekomo „kupił” sobie przychylność Ewy, Janka Pospieszalskiego i innych członków Solidarnych. Od początku Samuel był przeciwnikiem budowania struktury stowarzyszenia, o czym pisał już w maju br.

Uważamy, że postawa Samuela Pereiry, w tym nieetyczne zachowanie na walnym zgromadzeniu i tuż po nim, było wystarczającym powodem do tego, aby zarząd podjął decyzję o usunięciu go ze stowarzyszenia.

Opisane wyżej przypadki istotnie szkodzą stowarzyszeniu przynosząc wymierne straty. Ofiarna praca, zaangażowanie i wysiłek wielu ludzi są niszczone przez nieodpowiedzialne działania małej grupy. Przypomina to operacje służb z lat PRL wobec aktywnie działających ludzi wyrażających wolnościowe aspiracje Polaków. Sprawa ma oprócz aspektu społecznego także wymiar czysto ludzki. Niszczone jest dobre imię niewinnych osób, co jest zwyczajnym łamaniem prawa.

Zwracamy się z apelem o zaprzestanie zniesławiania członków Zarządu i innych osób związanych z Solidarnymi 2010. Dalsze naruszanie dobrego imienia członków Zarządu i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji zmusi nas do podjęcia stanowczych i stosownych działań.

Szanowni Państwo. Stowarzyszenie – to codzienna wolontaryjna praca wielu ludzi. Mamy konkretne projekty dotyczące mediów i edukacji. Planujemy uruchomić warsztaty dziennikarskie, których wstępny projekt został już opracowany. Gdyby prześledzić nasze działania tylko z ostatnich dni: zorganizowaliśmy spotkanie Joanny i Andrzeja Gwiazdy w szkole, wzięliśmy aktywny i zorganizowany udział w grudniowych manifestacjach, walczyliśmy przed sądem o śledztwo w sprawie postępowania premiera Tuska działającego na szkodę Polski. Kontynuujemy protest utrzymując w każdy weekend namiot na Krakowskim Przedmieściu. Staramy się organizować Forum Wolnego Słowa. Mamy świetny zespół prowadzący naszą oryginalną stronę internetową. Budujemy struktury. Nasze oddziały, niektóre bardzo intensywnie, podejmują samodzielne działania. Prowadzimy spotkania tematyczne. Możemy realnie działać dzięki aktywności wielu ludzi, z którymi łączy nas wspólny cel: silna i niepodległa Polska. Wiemy po co jest nasz wysiłek.

Zdajemy sobie sprawę, że można mieć różne pomysły i różne drogi dojścia do tego samego celu, więc  nie wymagamy od innych pomocy. Apelujemy o nie niszczenie tego, co już udało się osiągnąć. Jednocześnie bardzo dziękujemy wszystkim tym, którzy dzielą z nami wysiłek w realnym konkretnym działaniu.

 

Ewa Stankiewicz
Jan Pospieszalski
Paweł Hermanowski
Beata Sławińska
Stanisław Fudakowski
Marcin Algierowicz
Barbara Chojnacka
Hanna Dobrowolska
Ignacy Fudakowski
Tomasz Gieszcz
Dominika Gwiazda
Adam Gwiazda
Ireneusz Kaczmarek
Teresa Kępka
Witold Kępka
Andrzej Kordas
Ryszard Kosior
Grzegorz Kutermankiewicz
Jakub Liskin
Wojciech Majsner
Mateusz Mickiewicz
Anna Orłowska
Krzysztof Pająk
Łukasz Ptak
Anna Skibińska
Janusz Skibiński
Adam Stolarz
Tomasz Szymański
Ireneusz Świstek
Magdalena Wysocka
Elżbieta Ząbeczka
Anna Trojanowska-Christow
Emil Christow
Bogusława Toton
Józef Wieczorek
Tomasz Pióro
Tadeusz Radwan
Adam Mękarski
Jarosław Wolczyk
Mariusz Kaczyński
Wojciech Boberski
Danuta Borycka
Grażyna Modzelewska
Artur Matwiejczyk
Agnieszka Bieganowska
Janusz Gajewski
Stefan Mazgaj
Edward Jaciów
Teresa Tokarska
Małgorzata Bittner
Edyta Kazikowska
Knapik Magdalena
Katarzyna Seń
Janina Hera
Marek Onopa
Jan Perejczuk
Renata Kawczyńska
Beata Komosinska
Wojciech Wawryniuk
Grzegorz Lipka
Tadeusz Kaznowski

Krzysztof Lewandowski i Solidarni z Legnicy
Barbara Kudłek

Piotr Dziadek

Solidarni 2010 Winnipeg Kanada

Patrioci Polski 2010 Winnipeg Kanada

Paulina Szypulska

Czesław Lipka
Krystyna Sancewicz
Maciej Sancewicz
Tadeusz Lizurek
Piotr Świerczyński
Krzysztof Niemancewicz
Waldemar Giera
Paweł Nowakowski
Witold Ślęzak

44%
56%

Komentarze
#1 | BChojnacka dnia 29.12.2011
List od naszej czytelniczki:

SZANOWNI PAŃSTWO

Szczerze popieram Państwa Oświadczenie i dążenie do
wyeliminowania niekorzystnych dla Solidarnych 2010 postaw niektórych
ludzi. Polska jest w dużym niebezpieczeństwie i nie czas teraz na
wewnętrzne podziały. Pamiętajmy że obecny rząd i ich media
wystarczająco mocno nas dzielą. Nie możemy dopuścić do dodatkowych
WEWNĘTRZNYCH podziałów, które są tylko i wyłącznie NA RĘKĘ
przeciwnikom opozycji (w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu) i
Polsce.
Ja również ze swej strony jako zwykły sympatyk Solidarnych 2010,
oraz jako Polka, apeluję do wszystkich stron biorących udział w tym
konflikcie o zaprzestanie działań zmierzających do destrukcji
Stowarzyszenia SOLIDARNI 2010.
Apeluję również bezpośrednio do ludzi, których nazwiska
są w tym Oświadczeniu wymienione, a których BARDZO SZANUJĘ nie
wnikając w to: "kto, co i dlaczego", aby w tym okresie
Bożonarodzeniowych i noworocznym, podali sobie ręce w imię braterskiej
miłości bliźniego, w geście prawdziwego chrześcijańskiego pojednania,
mając w pamięci słowa Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki "Zło dobrem
zwyciężaj".

Wyrażam także zgodę na dopisanie mego nazwiska (a jeśli macie państwo
ochotę i potrzebę, również niniejszych moich słów) do listy osób
popierających oświadczenie...

Z wyrazami szacunku dla wszystkich pracowników,
wolontariuszy i sympatyków Stowarzyszenia Solidarni 2010
Bogusława Toton z Bielska-Białej...

Pani Bogusławie dziękujemy za poparcie i mądre słowa.
#2 | AdamK dnia 30.12.2011
NIKT zdroworozsądkowy nawet przez moment nie pomyślał źle o panu Kazimierskim. Dzięki takim jak ON, Polska będzie trwać. Dziękujemy Wam, Solidarni! Nie dajcie się podzielić. Róbcie swoje!
#3 | edwardjaciow dnia 30.12.2011
Pana Jacka i Panią Ewę Stankiewicz poznałem 10 grudnia 2010 roku. Od tamtej pory za Ich aprobatą zrobiliśmy wiele wspaniałych rzeczy i to nie koniec, chociaż i u Nich i u nas są osoby, które bardziej cenią swoje ambicje niż dobro Polski. Popieram w 100% Pana Jacka! Jeszcze Polska nie zginęła... Edek.
#4 | rob2004 dnia 30.12.2011
Pozwolę sobie zabrać głos.

Po pierwsze znam się z Panem Jackiem Kazimierskim jedynie mailowo. Nie mogę więc ferować wyroków.
Natomiast uważam jedno - jeśli rzeczywiście osoby takie jak Pan Pereira zapędziły się w zwykłe szkalowanie bez dowodów to należy podjąć kroki sądowe.
To jest chyba jedyne miejsce na "zamknięcie" ust różnym insynuacjom.
Proszę mnie teraz źle nie zrozumieć, (jeszcze raz powtarzam - nie mam nic przeciwko Panu Jackowi), ale podpisywanie się pod tego typu listami co ma w zasadzie udowodnić?
Że Pan Jacek ma Nasze poparcie w swojej działalności? OK, no ma, ale nie rozwieje to "wątpliwości" jakie zasiały pewne wymienione w liście osoby.
Może to zrobić jedynie sala sądowa. I nie jest to żadne pieniactwo - uważam, iz w tym przypadku jest to jedyna i normalna droga.

Abstrahując teraz od Pana Jacka - dlaczego uważam, że ten list oraz podpisy pod nim nie rozwiążą sytuacji.
Przypomnieć pragnę, iż w życiu publicznym już nie jeden raz przyszło nam czytać listy poparcia dla ludzi którzy później okazywali się lekko rzecz ujmując - nie do końca tak nieskazitelni.
Jeszcze raz powatrzam, iż nie oceniam tutaj Pana Jacka ponieważ najzwyczajniej nie mam do tego prawa oraz poprostu jakichkolwiek informacji czy dowodów.
Z własnego doświadczenia moge tylko powiedzieć, iż wydaje się być człowiekiem zaangażowanym i godnym zaufania.
Jednak jedno z drugim - czyli postawa Pana Jacka a ataki na jego osobę za rzekomą współpracę ze służbami PRL to dwie różne sprawy.
Mam nadzieję, że będę dobrze zrozumiany - namawiam jeszcze raz do skierowania całej sprawy na drogę sądową.
#5 | neti dnia 30.12.2011
Też wydaje mi się to postawione na głowie - co mam popierać? Popieram cele stowarzyszenia Solidarni 2010.
Mogę popierać zadania postanowione przez Zarząd zgodnie z planem zatwierdzonym przez Walne Zgromadzenie. Mogę popierać inicjatywy( konkretne) członków Stowarzyszenia.
Zawsze popieram jawność i przejrzystość działania ludzi podejmujących się działalności publicznej - społecznej.
#6 | korona dnia 30.12.2011
Popieram jawność , otwartość i przejrzystość. Zarząd i członkowie mają moje poparcie w 100%.
#7 | korona dnia 30.12.2011
A mam jeszcze pytanie do Wszystkich.
Czy wiecie , że na Uniwersytecie Gdańskim przy rozdaniu dyplomów w grudniu zagrali hymn ????
unii europejskiej zamiast hymnu Polski !!!!!!
#8 | rob2004 dnia 30.12.2011
korona - najbardziej to mnie dziwi ... że jeszcze coś Ciebie dziwi.
Wczorajsza rozmowa z ciotką mojej żony.
Opowiada:
"W tym Szczecinie ludzie powariowali. Rozmawiam z jedną kobietą, a ona mówi, że dobrze że Tusk chce Nas oddać Niemcom. Moje dzieci już tam pracują i są zadowolone.
Mówię więc tej babie, że Niemcy przecież nigdy nie będą nas traktować na równych prawach. Że Polak zawsze będzie dla nich kimś gorszym.
- No to co? Ale i tak mi będzie lepiej u Niemca.
- Ale Niemiec za to że Pani Polka będzie pluł Pani w twarz.
- No to niech pluje. A co mi to aby ubędzie? Ważne, że będzie mi lepiej niż w tej Polsce"

Myślę, że Nasza Rzeczpospolita jest już w agonii.
#9 | Obserwator dnia 31.12.2011
Rob2004 , Zgadzam sie z toba ! Udzielanie poparcia w "slepo" jest niebezpieczne , Uwazam ze skoro powstaly watpliwosci to trzeba je wyjasnic , Nic nie mam do pana Jacka i uwazam ze w 99 % jest to pomowienie ale ..... no wlasnie jest to male 'ale' ktroe w wielu przypadkach okazywalo sie kluczowe ! Panie Jacku tylko sad moze pana oczyscic , i zadne listy poparcia nic tutaj nie pomoga
#10 | Rubin dnia 31.12.2011
O jakim sądzie piszesz? Czy w Polsce jest jakiś sąd, który rozpatruje sprawę rzetelnie, na podstawie dowodów, dokumentów? Niestety nie ma. Twierdzenie, że "tylko sąd może pana oczyśić" jest zwykłą prowokacją. Listy poparcia są bardzo ważne, bo pokazują, że mamy dla Jacka zaufanie i doceniamy jego zaangażowanie i pracę dla Stowarzyszenia Solidarni2010. Pokazują, że jesteśmy z Nim, że nie jest sam.
Jak długo jeszcze człowiek uczciwy (niewinny - bo niczego Mu nie przedstawiono, jako wiarygodne zarzuty) będzie się tłumaczył z tego, że żyje, że kocha swój kraj i pragnie dla niego wszystkiego co najlepsze, a dla swoich Rodaków wolności i suwerenności, godnego życia na jakie zasługuje. Gdyby Samuel Periero miał dowody na działalność Jacka przeciwko interesom narodu polskiego, to już dawno by je opublikował, ponieważ nie ma nic, to prowadzi szeroko zakrojoną akcję oszczerczą, mając nadzieję, że rozbije Solidarnych2010.
Przyjdzie jeszcze czas na sprawiedliwość. Prawda zawsze się przebije.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.