Przewodniczący Solidarności " dystansuje się" od polityki
data:10 sierpnia 2011     Redaktor: AlicjaS

Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność", nie zaprosi Jarosława Kaczyńskiego na obchody Sierpnia?80. Związek podobno dystansuje się od polityki, dlatego zaproszenia nie otrzymają prezesi partii politycznych. Duda zaznaczył jednak uprzejmie, że jeżeli któryś nich pojawi się na obchodach, to, oczywiście, nikt nikogo wypraszać nie będzie.

solidarność.org.pl

Zaproszeni na uroczystości zostaną: prezydent, premier (uwaga: nie mylić z przewodniczącym partii politycznej o nazwie Platforma Obywatelska!), marszałkowie Sejmu i Senatu, szefowie klubów parlamentarnych, itp.

Bardzo ważnym gościem ma być pierwszy szef "S". >Nie mówię "nie" - odpowiedział Lech Wałęsa, przyjmując zaproszenie<. Na razie trwamy więc jeszcze w wielkiej niepewności.

Związkowcy zachęcali również byłego prezydenta do udziału w zaplanowanych na 30 sierpnia uroczystościach w Brukseli, kiedy to jednemu z placów niedaleko PE zostanie nadane imię "Solidarności 1980". Piotr Duda prosił Lecha Wałęsę, by ten zabrał wtedy głos w imieniu całego związku.

Pierwszy przewodniczący uczestniczył też w zamkniętym spotkaniu członków Komisji Krajowej. Na takie spotkania robocze zawsze jestem gotowy. Służę radą i współpracą ? mówił Lech Wałęsa. - Ale zrozumcie, że moja rola jest trudna. Moim zadaniem było odzyskanie wolności, reszta należy do narodu. Wasze zadanie nie jest łatwe, nie wiem, jakbym sobie dziś radził na waszym miejscu. Nie wszystko mi się podoba, nie o taką Polskę walczyłem. "Solidarność" musi pomóc uporządkować Polskę.

10 sierpnia gościem prezydium Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" będzie Jerzy Buzek. Na spotkaniu przekazane zostanie przewodniczącemu PE zaproszenie do udziału w obchodach 31. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ "S". ? Jerzy Buzek to wielki przyjaciel "S". Przez wiele lat prowadził Krajowe Zjazdy Delegatów związku ? mówi Piotr Duda.

Jeżeli przewodniczący w ten sposób dystansuje się od polityki (wyraźnie widać, komu przeszkadzałaby obecność szefa PiS-u), to członkom "S" pozostanie zdystansowanie się od przewodniczącego i jego świty.

Tzw. pierwsza "Solidarność" walczyła o godność człowieka i o miejsce Krzyża w życiu publicznym. I właśnie w tym była jej siła, i na tym polegał jej fenomen. Oby dzisiejsza "Solidarność" nie skupiała się tylko na "euromanifestacjach", ale pamiętała też o imponderabiliach.

Aha, wracając do obchodów. Mam oczywiście nadzieję, że nie zabraknie na nich nowej "ikony" Solidarności Henryki Krzywonos.

 

AlicjaS

 

źródło: tvn24.pl, solidarność.org.pl






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.