Krzysztof Kamil Baczyński poległ w czwartym dniu Powstania Warszawskiego, zginął od kuli niemieckiego snajpera...Dziś mija 67 rocznica Jego śmierci.
Elegia ...[o chłopcu polskim]
Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą,
haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,
malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,
wyszywali wisielcami drzew płynące morze.
Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć,
gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.
Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.
I wyszedłeś jasny synku, z czarną bronią w noc,
i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut - zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?
20. III. 1944 r.
Solidarni pamiętali 1.08 i dziś także - zapraszamy pod namiot o 17.45
http://solidarni2010.pl/photogallery.php?album_id=138