Po prostu kroczę
data:02 sierpnia 2011     Redaktor: AlicjaS


Bumelant to dezerter z frontu walki o spokój i eurokraj

net

Jeżeli kroczysz Krakowskiego Przedmieścia linią frontu,

w miłości pełnej naszej walce o dobro i umysł człowieka,

zważ, że ja nią także - z pałą i tarczą - żwawo kroczę.

Bacz, aktywisto, uważnie na bikiniarzy z namiotem grono.

Przyznam, iż z ich powodu nie mogę spać i ze strachu się moczę.

Niech to będzie kontrakt nasz pro publico bono,

w krocza rozkroku pozycji zawarty.

Ty mi za złotych tysiąc (może euro) powiesz: ten, ta, to?

Przyznam, że bumelantów jestem wróg zażarty,

sierpa i młota liberalny partii członek prący w bój,

a serce bije: lewa, lewa, lewa...!

Co tam, że w reakcji zapluł się mój historyczny wuj,

a opozycja teraz, zamiast walczyć, mówi i śpiewa:

Nie było was - był las, znikniecie - szumieć będą drzewa.

Podanie ja piszę o spokój, za cenę wszelką, i eurokraj.

Nie pytaj, kto zapełni twoje garnki;

ty przecież patriota - swoje garnki daj.

Lewa, lewa, lewa...

Gdzie my, mańkuci, zmierzamy - kto odpowie?

Towarzysz Lenin, wiecznie żywy, ziewa.

Gdy się rozbudzi, wszystko wytłumaczy:

lewa, lewa, lewa...!

Na polach pracy przodownicy,

stado skubiących trawę baranów,

a ty odpowiedz:

Coś ty zrobił dla realizacji europlanu?

Tylko bumelant w bratniego kraju łagrze ziewa:

lewa, lewa, lewa...!

 

 

Lech Galicki






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.