O hipotetycznym zjednoczeniu prawicy - cz.I
data:26 lipca 2011     Redaktor: AlicjaS

Wydaje się, że podziały na prawicy są nie do pokonania. Bardzo trudno jest znaleźć wspólny mianownik we wszystkich partiach i partyjkach nazywanych prawicowymi

sxc.hu
Niedawno na stronie Solidarnych ukazał się felieton pt. "Siedem grzechów prawicy ? sequel".
http://solidarni2010.pl/n,645,13,siedem-grzechow-prawicy-sequel.html
Chciałabym się odnieść tylko do jednego "grzechu" ? do podziałów, ograniczając się tylko do trzech, a w zasadzie dwóch partii.

Autor pisze: "Prawica musi wreszcie zrozumieć, iż racja moralna nie oznacza wykluczenia kompromisu. Zresztą ? nikt nie każe prawicowcom iść na kompromis z komunistami ? wystarczy, że narodowiec pójdzie na kompromis z wolnorynkowcem, a ten ostatni przymknie oczy na kilka postulatów socjalnych w programie "pisiora" i już ? procenty lecą. A to one decydują o zwycięstwie ? nie ilość klików na twitterze".

Wydaje się, że podziały na prawicy są nie do pokonania. Bardzo trudno jest znaleźć wspólny mianownik we wszystkich partiach i partyjkach nazywanych prawicowymi (bo chociaż jedna wspólna sprawa byłaby potrzebna, żeby w innej pójść na kompromis). Już sama terminologia jest kłopotliwa. Żaden UPR-owiec czy zwolennik Kongresu Nowej Prawicy nie nazwie przecież PIS-u partią prawicową. Polityka podatkowa, stosunek do państwa opiekuńczego - można by te różnice długo wymieniać, a są to zagadnienia fundamentalne dla tożsamości każdej z tych formacji.

Pomyślałam, że my, Polacy, potrafimy się jednoczyć przeciwko wspólnemu wrogowi. Okazuje się, że tu też nie ma zgody. Janusz Korwin ? Mikke uważa, że Rosja nie jest dla Polski zagrożeniem. Po co miałaby na nas napadać? Ma dużo problemów na własnym podwórku. Rzeczywiście, Rosja wcale nie musi na nas napadać. Politycy polscy prowadzą taką politykę, która jej bardzo odpowiada. Rosja i Niemcy mocno wtrącają się w nasze sprawy gospodarcze, kładą nam rury pod Bałtykiem, blokują gazoport, zaś polski rząd wspaniałomyślnie podpisuje długoterminowe umowy z Gazpromem, korzystne finansowo ? nie dla nas, a nawet umarza Gazpromowi długi! Po co tu wojna? Jarosław Kaczyński mówi o Polsce wręcz jako o kondominium rosyjsko-niemieckim.

Dla szefa Kongresu Nowej Prawicy głównym wrogiem jest biurokratyczna machina Unii Europejskiej i jej zgubna ideologia. PiS wypowiada się ostrożnie o UE, jednak widzi możliwości funkcjonowania w jej strukturach: "Problemem o znaczeniu politycznym jest niepełne wykorzystanie możliwości, jakie daje członkowstwo Polski w UE. Po latach zabiegania o przyjęcie do Unii, kiedy nasz kraj godził się na wszystkie zasady polityki UE, nadszedł czas, aby Polska przedstawiła Unii własną wizję rozwoju Europy, naszego interesu i naszej roli w tym procesie". (z programu PiS-u z 2009 r.)

Kolejna sprawa, która mogłaby być wspólnym mianownikiem ? katastrofa smoleńska. Dla "Solidarnych 2010" czy PiS-u to sprawa priorytetowa. Stosunek do tej tragedii jest miernikiem patriotyzmu. To kwestia honoru, sprawiedliwości i suwerenności naszego państwa. Jeśli ktoś kocha Polskę, nie może przejść obojętnie nad hańbiącym sposobem prowadzenia śledztwa, upokarzającym traktowaniem nas przez Rosję, nad obojętnością reszty świata, nad obrażaniem i psychicznym znęcaniem się nad rodzinami ofiar przez naszych polityków.

W tej sytuacji trudno jest nie pamiętać o haniebnych słowach pana Janusza Korwin ? Mikkego. Cytuję wpisy z jego blogu:

"03.04.2011
(?) Osobną sprawą jest Katastrofa. W/g "Raportu" [chodzi o "Raport o stanie Rzeczypospolitej" sporządzony przez PIS ? przyp. AS] winien jej jest JE Donald Tusk, bo rozdzielił wizytę "premierowską" od "prezydenckiej" ("Raport" nie precyzuje, czy byłoby lepiej, gdyby zabił się sam premier lub gdyby zabili się i prezydent i premier...) a p. Premier wykazuje serwilizm wobec Moskwy godząc się na to, by opublikowano, ile promili miał we krwi śp. gen. Andrzej Błasik.

09-04-2011 23:56:00
Spokojnie, wracam do zdrowia. Pomalutku. Proszę wybaczyć, że się nie rozpisuję. Aha: jakbym jutro umarł, to nie znaczy, że jestem Ofiarą Katynia. Jutro Konfederaci Barscy będą świętować rocznicę Katastrofy.(?)

10-04-2011 23:54:00
Co do tablicy w Smoleńsku... Przypuśćmy, że ktoś przechodził przez mój ogród i wyzionął ducha. Jego syn chce tam umieścić kamień upamiętniający ten fakt. Wyrażam zgodę. Po czym na kamieniu znajduję napis: "TU LEŻY JAN KOWALSKI, KTÓRY ZMARŁ W TYM MIEJSCU NA SERCE WSPOMINAJĄC, JAK DZIADEK JANUSZA KORWIN-MIKKEGO GWAŁCIŁ BYŁ W TYM OGRÓDKU JEGO BABKĘ I DWIE CIOTKI" - no, to mógłbym się cokolwiek zirytować. Nawet, jeśli dziadek rzeczywiście te ciotki i babki gwałcił. I kamień usunąć ? bo to w końcu mój ogród.(?)"

Kilka cytatów, których raczej nie trzeba komentować. Przypomnę tylko jeszcze, że pan J. Korwin ? Mikke uważa "Smoleńsk" za temat zastępczy.

I doprawdy trudno jest znaleźć tu wspólny język.

Alicja Soszyńska

cz. II tu: http://solidarni2010.pl/n,665,13,o-hipotetycznym-zjednoczeniu-prawicy-cz-ii.html






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.