Budyń78 - Zmieńcie didżeja
data:11 lipca 2011     Redaktor:

Nie wiem, czy podziwiać wytrwałość, czy pochylić głowę nad fanatyzmem gości, którzy przez kilka godzin gibają się w jednym miejscu przy podróbce Michała Wiśniewskiego śpiewającej, że nie zagłosuje na Jarka. Kogo to obchodzi...?

www.niezalezna.pl
Nie mam ochoty czytać, co kto napisał o wczorajszym wieczorze pod pałacem prezydenckim. Byłem, widziałem, mogę też zgadnąć, jakie były przekazy wieczoru. Tak się złożyło, że nie było mnie na Krakowskim miesiąc temu, zaś wczoraj, tak samo, jak w maju, dotarłem dopiero chwilę przed 20. Więc ominęła mnie msza w katedrze, za to za każdym razem obserwować mogłem imprezę Ruchu Poparcia Janusza Palikota.

"Co się zdarzyło, że was tak mało przybyło" - ze wszystkich haseł, które wykrzyczano lub wyśpiewano zwolenników gasnącej już gwiazdy polskiej polityki, to wydaje mi się najbardziej trafione. 20 - 30 osób na małym skrawku chodnika i drugie tyle gapiów, część zapewne sympatyzująca. Silni wyłącznie siłą swoich głośników. Nie wyglądający w dużej części ani na młodych, ani na wykształconych. Coraz bardziej histerycznych w swoim skandowaniu, gwizdaniu i wezwaniach do zabawy. Na chodzenie na wieczorki w klubie seniora mam jeszcze czas.

Wczoraj ubogo wypadł również podkład muzyczny.Nie wiem, kto tym razem odpowiedzialny był za muzykę, ale o ile dwa miesiące temu wybrano (poza kilkoma akcentami złośliwymi i politycznymi) kilka utworów, które faktycznie mogły motywować do zabawy (i walki - ale to broń obosieczna, bo kogo bardziej zagrzeje Kult czy De Press?), o tyle wczoraj słuchaliśmy w zasadzie trzech, czterech utworów w kółko. Nie wiem, czy podziwiać wytrwałość, czy pochylić głowę nad fanatyzmem gości, którzy przez kilka godzin gibają się w jednym miejscu przy podróbce Michała Wiśniewskiego śpiewającej, że nie zagłosuje na Jarka. Kogo to obchodzi...?

Następnym razem proponowałbym Solidarnym 2010, by zamiast skandować "Dzieci Palikota", co ani odkrywcze, ani robiące wrażenie, skupić się na wspomnianej przyśpiewce, dodając postulat zmiany dilera. Przepraszam, za szybko stukam w klawiaturę i stąd ta fatalna pomyłka. Zmiany didżeja, oczywiście.

Budyń78





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.