Budyń78 - Z pamiętnika młodej posłanki
data:05 lipca 2011     Redaktor:

Cena mi się spodobała - 110 zł za kilogram. To myślę, mnie stać, to jest mój lajf, mój poziom - kupię.

www.pomaska.pl
Drogi Pamiętniczku!

Dawno nie pisałam, ale to nie dlatego, ze już cię nie potrzebuję, bo potrzebuję cię jak Polska potrzebuje naszej partii, ale dlatego, że byłam, wyobraź sobie głodna. A było to tak. Wiesz, jest taki sklep, Biedronka. Też kiedyś nie wiedziałem, ale potem, pamiętasz na pewno, ten śmieszny Kaczor powiedział, że w tej Biedronce kupują najbiedniejsi. I potem najpierw nasz działacz założył taką zabawną grupę na Facebooku "Kupuję w Biedronce. Jestem ubogi". Bardzo się śmialiśmy, potem taki jeden napisał, ze to nasz działacz no i zamknął ten fanpejdż, moim zdaniem niepotrzebnie. A tyle zabawy było i cała młodzież klikała, lajkowała. Bo młodzież mamy cool, naprawdę. Kiedyś były jakieś sondaże, że nie chcą na nas głosować, ale już chcą, chcą. Kuba na pewno w każdym razie. No a potem do nas przyszedł sms "od dziś kupujecie w Biedronce, aż do odwołania". To mnie chcą odwołać, się zmartwiłam, matkę z dzieckiem małym, akurat ten złobek w sejmie nam robią przecież. No ale stało się. Więc pomyślałam sobie, że może mnie nie odwołają, jak naprawdę zacznę do tej Biedronki chodzić.

No i zaczęłam. Trochę się na początku brzydziłam, bo tam ludzie przychodzą, bałam się, że ktoś rozpozna, ale nie, widać telewizji nie mają czy jutuba i tego serialu ze mną nie oglądają, co go tam nasi od wizerunku wrzucają, tego, wiesz, o młodych posłach. No i poszłam tam, i kupowałam jakieś tam badziewia, nie jadłam tego oczywiście, ale któregoś dnia patrzę - szynka proscuttiio czy jakoś tak, no ładnie się nazywa, chociaż zabawnie, ale tam szynka, nazwa, nieważne. Cena mi się spodobała - 110 zł za kilogram. To myślę, mnie stać, to jest mój lajf, mój poziom - kupię. No, kupiłam, zjadłam, bo tego dnia miałam windsurfing i mountain biking. No a po takich krejzi zajęciach wiadomo, trzeba wszamać. Przypomniałam sobie, tę szynkę mam, zjadłam i chciałam więcej. Poszłam, dokupiłam, jem. Gruba będziesz, myślę, ale potem myślę, grube teraz są modne, więc nawet jeśli... Dobra, no i wiesz, idę po tę szynkę. A tu nie ma, dupa, nic. To bydło mi szynkę za 110 wykupiło. Napisałam na twitterze, ale się tym pisaniem nie najadłam. Zadzwonię po pizzę, może Donald się nie dowie. Tak pomyślałam, a teraz jem, wyobraź sobie, taką jeszcze droższą szynkę, z Portugalii. Nie wiem, czemu ludzie tego nie jedzą. Tylko zazdroszczą, zjedliby sami, przykład wzięli, a tu tylko gadanie. Jakie to polskie! Dużo jeszcze pracy przed nami, trzeba się najeść.

Budyń78





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.