Jak sobie radzić z ludźmi bez sumienia
data:04 lipca 2011     Redaktor: Barbara Chojnacka

Komentarz WTC 154 (za kimś, kto to rozkminił) do wpisu na blogu Free Your Mind; adres wpisu na dole strony.

wujek.wroc.pl
Jak sobie radzić z ludźmi bez sumienia

1. Zaakceptuj przykry fakt, że niektóre osoby nie mają sumienia i że osoby te wcale nie wyglądają, jak Charles Manson. Wyglądają tak samo jak my.

2. Jeśli masz wybierać pomiędzy swoim instynktem (intuicją), a tym co implikuje rola, którą ktoś obrał - pedagog, lekarz, przywódca, miłośnik zwierząt, humanista, rodzic - zaufaj instynktowi. Czy tego chcesz, czy nie, ale ciągle jesteś obserwatorem ludzkiego zachowania i Twoje nieprzefiltrowane wrażenia (jakkolwiek niepokojąco i niewiarygodnie może to zabrzmieć) mogą Ci pomóc, jeśli na to pozwolisz. W głębi duszy wiesz, że imponujące i moralizatorskie etykiety wcale nie dodają sumienia temu, kto go już od początku nie miał.

3. Rozważając jakiekolwiek nowe relacje, praktykuj Zasadę Trzech, jeśli chodzi o twierdzenia i obietnice, które dana osoba wygłasza, oraz zobowiązania, które posiada. Jedno kłamstwo, jedna złamana obietnica albo jedne zaniedbane zobowiązanie może być nieporozumieniem. Dwa takie przypadki mogą dotyczyć poważnego błędu. Ale trzy kłamstwa świadczą o tym, że masz do czynienia z kłamcą, a oszustwo tylko podtrzymuje zachowanie bez sumienia. Zaoszczędź strat i wynieś się z tej relacji jak najszybciej. Odejście, chociaż może być trudne, będzie teraz (na początku relacji) łatwiejsze niż później i będzie mniej kosztowne.

4. Podważaj autorytety. Zaufaj swoim instynktom i obawom, szczególnie tym dotyczącym osób, które twierdzą, że dominowanie nad innymi, przemoc, wojna czy inny rodzaj naruszenia Twojego sumienia jest znakomitym rozwiązaniem jakiegoś problemu. Rób to nawet wówczas (albo szczególnie wówczas), gdy wszyscy dookoła Ciebie przestali kwestionować autorytety. Powtarzaj sobie to, czego Stanley Milgram nauczył nas o posłuszeństwie (co najmniej 6 na 10 osób będzie okazywało ślepy posłuch oficjalnie wyglądającemu autorytetowi aż do okrutnego końca). Społeczne wsparcie zwiększa prawdopodobieństwo kwestionowania autorytetów. Zachęcaj innych, by też kwestionowali autorytety.

5. Bądź podejrzliwy wobec pochlebstw. Komplementy są fajne, szczególnie kiedy są szczere. Dla odmiany, pochlebstwo to skrajność, która przemawia do naszego ego w nierealistyczny sposób. Ma to w sobie fałszywy urok i prawie zawsze ma na celu manipulację. Manipulowanie poprzez schlebianie jest czasem nieszkodliwe' a czasem groźne. Zerknij przez swoje wymasowane ego i pamiętaj' by zachować podejrzliwość wobec pochlebstw.

Ta "zasada pochlebstwa" ma zastosowanie nie tylko na poziomie indywidualnym, ale również odnosi się do grup' a nawet całych narodów. W całej historii ludzkości i do dziś wezwanie do wojny zawierało w sobie schlebiającą obietnicę, że czyjeś wojska mają właśnie odnieść zwycięstwo, które zmieni świat na lepsze (triumf, który jest moralnie szczytny, usprawiedliwiony, unikalny, prawowity i godny ogromnej wdzięczności). Od kiedy zaczęliśmy zapisywać naszą historię, wszystkie nasze największe wojny były przedstawione właśnie w taki sposób, po wszystkich stronach konfliktu. A we wszystkich językach najczęściej używanym przymiotnikiem do słowa "wojna" było określenie "święta". Z łatwością można wysunąć tezę, że ludzkość wtedy będzie miała pokój, kiedy narody będą w stanie przejrzeć te sprytne pochlebstwa.

6. Jeśli trzeba, zdefiniuj na nowo swoje pojęcie szacunku. Zbyt często mylimy strach z szacunkiem, a im bardziej się kogoś boimy, tym bardziej postrzegamy taką osobę jako zasługującą na nasz szacunek. [...] Mam nadzieję, że sama nie mylę lęku z szacunkiem, ponieważ to gwarantowałoby moje własne znęcanie się (nad sobą). Używajmy więc naszych dużych ludzkich umysłów' by pokonać nasze zwierzęce tendencje do uległości wobec drapieżników po to, by rozwikłać odruchowe pogmatwanie przerażenia i zachwytu. W doskonałym świecie szacunek byłby automatyczną reakcją w stosunku do osób silnych, dobrych i moralnie odważnych. Ale osoba, która zyskuje na zastraszaniu Ciebie, taka nie jest.

Takie postanowienie, by oddzielić szacunek od strachu nabiera jeszcze większego znaczenia, jeśli chodzi o grupy i narody. Polityk (obojętnie czy jest mały, czy wielki), który straszy ludzi częstymi wzmiankami o możliwych zbrodniach, przemocy czy terroryzmie, i który następnie wykorzystuje ten wyolbrzymiony lęk, by zyskać lojalność ludzi, z większym prawdopodobieństwem okaże się być skutecznym oszustem aniżeli usankcjonowanym przywódcą. To również wielokrotnie się potwierdzało w naszej historii.

7. Nie włączaj się do gry. Intryga to narzędzie socjopaty. Opieraj się pokusie rywalizacji z uwodzicielskim socjopatą, przechytrzania, psychoanalizowania czy nawet przekomarzania się z nim. Oprócz tego, że zniżysz się do jego poziomu, odwrócisz też swoją uwagę od tego, co jest naprawdę ważne, czyli od chronienia siebie.

8. Najlepszym sposobem, by ochronić się przed socjopatą jest unikanie go, odmawianie wszelkich kontaktów czy komunikacji. Psychologowie najczęściej nie polecają unikania, ale w tym przypadku ja z premedytacją robię wyjątek. Jedynym naprawdę skutecznym sposobem na poradzenie sobie z socjopatą jest całkowite wyrzucenie takiej osoby z Twojego życia. Socjopaci nie przestrzegają społecznych reguł, dlatego włączanie ich do swoich związków czy układów towarzyskich jest ryzykowne. Zacznij od wyeliminowania socjopatów ze swojego życia towarzyskiego. Nie urazisz niczyich uczuć. Jakkolwiek dziwnie to nie brzmi ( i chociaż mogą udawać, że jest inaczej), ale socjopaci nie mają żadnych uczuć, które można byłoby zranić. Twoja rodzina i znajomi mogą nigdy nie zrozumieć, dlaczego unikasz tej czy innej osoby. Socjopatia jest szczególnie trudna do zauważenia i jeszcze trudniejsza do wytłumaczenia. Tak czy owak, unikaj takich osób.

9. Kwestionuj swoją tendencję do zbyt szybkiego współczucia. Szacunek powinien być zarezerwowany dla dobrych i moralnie odważnych osób. Współczucie to kolejna społecznie ważna reakcja, która powinna być zarezerwowana dla niewinnych osób, które autentycznie cierpią albo którym przytrafiło się nieszczęście. Jeśli zamiast tego często współczujesz temu, kto konsekwentnie rani Ciebie lub innych ludzi, i kto aktywnie zabiega o Twoje współczucie, to niemal na 100% pewne jest, że masz do czynienia z socjopatą.

Polecam też, byś zakwestionował swoją potrzebę bycia uprzejmym w absolutnie każdej sytuacji. Dla normalnych dorosłych osób w naszej kulturze bycie "cywilizowanym" jest jak odruch i dlatego często automatycznie zachowujemy się grzecznie nawet wówczas, gdy ktoś nas wkurza, notorycznie okłamuje albo wbija nóż w plecy. Socjopaci wykorzystują taką naszą automatyczną kurtuazję. Nie bój się
nie  być uśmiechniętym i spokojnie merytorycznym.

10. Nie staraj się usprawiedliwić tego, czego się nie da usprawiedliwić. Druga (trzecia, czwarta i piąta) szansa jest dla osób, które posiadają sumienie. Jeśli masz do czynienia z osobą bez sumienia, musisz umieć przełknąć i iść dalej. Na pewnym etapie naszego życia musimy nauczyć się ważnej aczkolwiek przykrej lekcji, że bez względu na to, jak wspaniałe są nasze intencje, nie możemy kontrolować zachowania - a tym bardziej charakteru - innych ludzi. Zrozum ten fakt i unikaj ironii wikłania się w te same ambicje co socjopata - ambicje kontrolowania.

Jeśli nie pragniesz kontroli, a chcesz pomagać innym, to pomagaj tylko tym, którzy naprawdę chcą, by im pomóc. Myślę, że zrozumiesz, że osoby bez sumienia do takich się nie zaliczają. Zachowanie socjopaty w żadnym razie nie jest Twoją winą. Nie jest też Twoja misją. Twoją misją jest Twoje własne życie.

11. Nigdy się nie zgadzaj (ze współczucia czy innego powodu) pomagać socjopacie ukrywać jego lub jej prawdziwy charakter. "Proszę, tylko nikomu nie mów," często wypowiedziane z łezką i zgrzytaniem zębów jest błaganiem rozpoznawczym złodziei, krzywdzicieli dzieci i socjopatów. Nie słuchaj tej syreniej pieśni. Inni zasługują na ostrzeżenie bardziej niż socjopata zasługuje na Twoje dochowanie tajemnicy.

Jeśli osoba bez sumienia będzie nalegać, że jesteś jej coś winien, przypomnij sobie to, co tu teraz przeczytasz, że zdanie "jesteś mi to winien" od tysięcy lat było i wciąż pozostaje standardową frazą socjopatów. [...] Mamy tendencję do odbierania "jesteś mi to winien" jako zniewalającej pretensji, ale to nie jest prawda. Nie słuchaj jej. Ignoruj też zdanie typu "Jesteś taki sam jak ja". Nie jesteś.

12. Chroń swoją psychikę. Nie pozwól osobie bez sumienia (albo nawet szeregowi takich osób) przekonać Ciebie, że człowieczeństwo jest porażką. Większość ludzi jednak posiada sumienie. Większość ludzi jest też zdolna do miłości.

13. Bycie szczęśliwym jest najlepszą "zemstą".

Przytoczył WTC 154 (za kimś, kto to rozkminił) tu:
http://freeyourmind.salon24.pl/292083,ekspert-prezentuje-swoje-badania#comment_4187575






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.