Felieton autonomiczny Rykoszetem w notę
data:01 lipca 2011     Redaktor: Barbara Chojnacka

W najnowszym filmie "Kibol" w reżyserii Tadeusza Śmiarowskiego (autora dokumentów o robotniczych protestach w Radomiu i Ursusie w 1976 roku) prof. Andrzej Waśko zauważa, że gdy na stadionach zaczęło się robić bezpieczniej, a trybuny przybrały charakter prospołeczny i patriotyczny, wtedy pojawiła się kampania walki z kibolami jako chuliganami.

net
Felieton autonomiczny
Rykoszetem w notę

Wojciech Reszczyński

Skierowanie noty dyplomatycznej do Watykanu przez polski rząd w sprawie wypowiedzi o. Tadeusza Rydzyka w Brukseli dowodzi, że ekipa Tuska nie cofnie się przed żadnym aktem samokompromitacji, jeśli dojdzie do wniosku, że może jej to pomóc w lepszym wyniku jesiennych wyborów. Tak było z wieloma innymi propagandowymi zadymami pod publiczkę, np. walką z mediami publicznymi o odebranie im abonamentu, z pedofilami o ich chemiczną kastrację, z dopalaczami o wyeliminowanie z rynku ich sprzedawców, z kibicami nazwanymi kibolami, gdy podjęli krytykę rządu, z kupcami, związkami zawodowymi, internautami, niezależnymi spółdzielcami, no a wcześniej z moherami, od tego zresztą zaczęło się dzielenie Polaków na lepszych i gorszych. Hipokryzja tej ekipy nie ma sobie równej, gdyż każdy z podnoszonych frontów walki prezentowany jest jako przemyślany krok w kierunku społeczeństwa obywatelskiego, jako przykład siły i determinacji rządu w godnym urządzaniu państwa.
I tak walka o odebranie abonamentu mediom publicznym zakończyła się wraz z ich opanowaniem przez koalicję PO - PSL - SLD, a KRRiT (kierowana przez Jana Dworaka, do niedawna członka PO) i organizacje przedsiębiorców apelują teraz o płacenie przez firmy i obywateli abonamentu, już nie "haraczu", jak to swego czasu powiedział premier Tusk, ale ważnego dla kultury Narodu "obywatelskiego podatku".
Kastrowanie pedofilów zakończyło się ustawą, w myśl której osoby homoseksualne będą mogły legalnie sprawować funkcję rodziców zastępczych i prowadzić rodzinne domy dziecka. Ale to tylko preludium do ustawy, prawie już gotowej do przepchnięcia przez parlament, o "związkach partnerskich" z możliwością adopcji dziecka przez "partnera" czy "partnerkę". "Wygrana" walka z dopalaczami zakończyła się zalegalizowaniem posiadania i zażywania narkotyków nazwanych dla uspokojenia opinii publicznej "miękkimi", niby mniej groźnymi dla zdrowia, dzięki czemu obliczana na 2 proc. grupa Polaków systematycznie zażywających marihuanę powiększyła elektorat wyborczy Platformy.
Walka z "kibolami" wyrażającymi swoje niezadowolenie z polityki stadionowej rządu, ale nie tylko, przyniosła wysokie grzywny nakładane na nich za obrazę władz, w tym oczywiście premiera. W najnowszym filmie "Kibol" w reżyserii Tadeusza Śmiarowskiego (autora dokumentów o robotniczych protestach w Radomiu i Ursusie w 1976 roku) prof. Andrzej Waśko zauważa, że gdy na stadionach zaczęło się robić bezpieczniej, a trybuny przybrały charakter prospołeczny i patriotyczny, wtedy pojawiła się kampania walki z kibolami jako chuliganami.
Prowadzona jest pacyfikacja drobnego handlu zapoczątkowana brutalną akcją agencji ochrony wobec KDT na placu Defilad w centrum Warszawy, ulubionej firmy ochroniarskiej pani prezydent Warszawy i PZPN (prowokacja bydgoska na Pucharze Polski). Po dwóch latach od pacyfikacji kupców w miejscu, gdzie stała ich hala, nic się nie dzieje. Jedynie duży szyld reklamowy zarabia na swoją agencję, i pewnie o to chodziło.
Przy okazji siłę i determinację warszawskiej straży miejskiej można zobaczyć na filmie zamieszczonym w internecie. Pięciu strażników szarpie młodego sprzedawcę truskawek, który wystawił swoje kobiałki przy wyjściu ze stacji metra Warszawa-Centrum, i wykręca mu ręce. "Akcję" tę, prawdziwą wizytówkę liberalnych rządów Platformy Obywatelskiej w Warszawie, zabezpieczało dwóch tajniaków i kilku policjantów. Na szczęście przechodnie wychodzący z metra nie kryli swojego oburzenia. Ta nowa formacja porządkowa zbyt często sięga do wzorów rodem z PRL. Dokumentacja o tym, jak funkcjonuje na co dzień straż miejska w wielu innych miejscach w Polsce, znajduje się dziś głównie w internecie, dlatego tak ważna jest wolność wypowiedzi w tym jeszcze niespacyfikowanym i powszechnym medium.
Kompromitacja ministra Radosława Sikorskiego, a tym samym całego rządu wraz z ambasador Polski przy Watykanie Hanną Suchocką, polega na tym, że jak zwykle w przypadku wypowiedzi o. Tadeusza Rydzyka posłużono się zmanipulowanym tekstem. To była "powtórka z rozrywki", jak w przypadku innej megamanipulacji, gdy opinii publicznej wmówiono, że zdaniem dyrektora Radia Maryja prezydent Lech Kaczyński jest oszustem, a jego żona czarownicą. Do dziś media nie sprostowały tego haniebnego kłamstwa szkalującego dobre imię założyciela Radia Maryja. Ostatnia manipulacja wypowiedzią o. Tadeusza Rydzyka miała przekonać nie tylko opinię publiczną, ale i watykańskich dyplomatów, że osoba duchowna określa Polskę jako kraj totalitarny. Pominięto oczywiście kontekst wypowiedzi, w której o. Tadeusz Rydzyk mówił o wykluczaniu i dyskryminacji dzieł powstałych przy Radiu Maryja (geotermia, WSKSiM). Mówił o rzeczach prawdziwych i oczywistych do udowodnienia, które należy interpretować jako przejaw prześladowania, a więc także jako przejaw totalitaryzmu w stosunku do konkretnej grupy obywatelskich inicjatyw. Nigdy jednak nie powiedział, że Polska jest krajem totalitarnym. Niektóre media (np. TVP Info), nie mogąc zdobyć się na obiektywizm, zaakcentowały zdanie o. Tadeusza Rydzyka: "Jeśli ktoś mnie źle zrozumiał, to przepraszam", co też jest manipulacją sugerującą przyznanie się do winy. W tym rzecz, że ci, którzy konsekwentnie kontynuują walkę z "moherami", doskonale wiedzą, co robią. Jak zwykle chodziło o skompromitowanie odważnego redemptorysty i zdobycie głosów lewicowego, niechętnego Kościołowi elektoratu. O ile to ostatnie być może się udało, o tyle pierwszy cel zadziałał jak rykoszet. Świadczy o tym odpowiedź Watykanu na dyplomatyczną notę Sikorskiego.

Autor jest komentatorem w Programie
3. Polskiego Radia SA.

Źródło: Nasz Dziennik
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20110630&id=main





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.