Prof. Binienda mówi o przemieszczaniu dużych fragmentów wraku, różnicach widocznych na zdjęciach satelitarnych, zapisie TAWS oraz sygnale GPS. Twierdzi, że część danych została zmanipulowana, a szczególne znaczenie przypisuje urządzeniu zapisującemu dane analogowo, które nie zostało odnalezione mimo zachowania miejsca jego mocowania.
Profesor opowiada również o swoim stosunku do zapisów z czarnych skrzynek znajdujących się wcześniej w rękach rosyjskich, reakcji środowiska naukowego na jego publikacje i potrzebie kontynuowania badań nad Smoleńskiem przez młodszych naukowców.