Mój zegar tyka jeszcze,
odgłos odmierzanych godzin
brzmi jak puls serca
znękanego przez lata nadziei
daremnej,
że pozwolą nam odzyskać Ojczyznę,
jednak za oknami znowu kraczą wrony
a zachodnie wiatry niosą ułudy,
gdy wilczy wicher ze wschodu
nadal gra to samo requiem
z partytury splamionej
krwią narodów…
Marek Baterowicz, 19 sierpnia 2026
***