Kolejny film z cyklu "Teorie spiskowe".
Świat inwestuje w sztuczną inteligencję sumy, które trudno ogarnąć wyobraźnią. Mówi się o pięciu, może nawet siedmiu bilionach dolarów w ciągu najbliższych pięciu lat. Bilionach — nie miliardach. Do tego dochodzi budowa infrastruktury na skalę, jakiej świat jeszcze nie widział. Ponad dwanaście tysięcy nowych centrów danych ma powstać na całym globie. Same Stany Zjednoczone planują podwoić liczbę istniejących — z około pięciu i pół tysiąca do ponad jedenastu tysięcy. Dlaczego? Dlaczego tak gigantyczne pieniądze płyną w coś, co — jak przyznają sami twórcy — wciąż nie generuje realnego zysku? Firmy budują coś, co kosztuje fortunę i na razie nie spłaca się samo. Chyba, że nie chodzi wcale o zysk. Chyba że chodzi o coś zupełnie innego.