Zb.Żak: Myśli - Czy można się leczyć ziołami?
data:18 lipca 2026     Redaktor: Redakcja

Myśli 29/2026, 18 lipca 2026
Pan spogląda z nieba na synów ludzkich, badając, czy jest wśród nich rozumny, który szukałby Boga. Wszyscy razem zbłądzili, stali się nikczemni: nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego. Czyż się nie opamiętają wszyscy, którzy czynią nieprawość, którzy lud mój pożerają, jak gdyby chleb jedli, którzy nie wzywają Pana? Tam zadrżeli ze strachu, gdyż Bóg jest z pokoleniem sprawiedliwym. Chcecie udaremnić zamiar biedaka: lecz Pan jest jego ucieczką. (Ps 14, 2-6).
Kto spośród was jest mądry i rozsądny? Niech wykaże się w swoim nienagannym postępowaniu uczynkami dokonanymi z łagodnością właściwą mądrości! Natomiast jeżeli żywicie w sercach waszych gorzką zazdrość i skłonność do kłótni, to nie przechwalajcie się i nie sprzeciwiajcie się kłamstwem prawdzie! Nie na tym polega zstępująca z góry mądrość, ale mądrość ziemska, zmysłowa i szatańska. Gdzie bowiem zazdrość i żądza sporu, tam też bezład i wszelki występek. Mądrość zaś [zstępująca] z góry jest przede wszystkim czysta, dalej, skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy (Jk 3, 13-17).


Władza usiłuje ograniczyć możliwości leczenia poza systemem zarządzanym przez Ministerstwo Zdrowia. Chodzi tu o zmiany w prawie nazwanej przez rząd „lex szarlatan” a przeciwnicy nazywają je „lex big farma”.

Zmiany w prawie uzasadniane są dobrem pacjenta przeciw, jak twierdzą szarlatanerii i oszustwom wobec osób zmagających się z problemami zdrowotnymi. Twierdzą, że współczesna medycyna musi opierać się na faktach, aktualnej wiedzy naukowej i doświadczeniu specjalistów, a nie na manipulacji czy oszustwie. Jednakże na uczelniach medycznych nie uczy się metod leczenia opartych na zielarstwie, ale tylko na tym co sugerują wielkie koncerny medyczne (big farma).

Nowelizacja prawa umożliwia Rzecznikowi Praw Pacjenta ingerowanie w działalność leczniczą poza systemem tzw. opieki zdrowotnej. Po drugie, w ustawie mają wyraźnie zostać określone praktyki uznawane za "pseudomedyczne", odnoszące się do udzielania świadczeń zdrowotnych przez osoby niewykonujące zawodu medycznego, stosowania lub oferowania metod, którym przypisuje się właściwości świadczenia zdrowotnego, a prowadzących do pogorszenia zdrowia, niepodjęcia lub odstąpienia od udowodnionego naukowo postępowania diagnostyczno-leczniczego, oraz medycznej dezinformacji.

Władza podnosi, że podstawowym celem tych zmian w prawie jest przeciwdziałanie działaniom szkodliwym i niebezpiecznym dla zdrowia oraz życia ludzkiego, których źródłem mogą być zarówno praktyki podmiotów wykonujących działalność leczniczą, przede wszystkim przez udzielanie świadczeń zdrowotnych niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną, jak i podmiotów lub osób niewykonujących zawodu medycznego i działalności leczniczej, udzielających świadczeń zdrowotnych lub oferujących metody pseudomedyczne, paramedyczne, ale którym przypisywane są właściwości zgodnego z aktualną wiedzą medyczną świadczenia zdrowotnego. Trzeba mieć na względzie, że to co jest aktualną wiedzą medyczną określa przemysł farmakologiczny.

Pamiętamy jak jeszcze niedawno zakazywano leczenia w trakcie tzw. pandemii Covid19 sposobami nie zatwierdzonymi przez koncerny farmaceutyczne, które narzuciły rządom wskazany przez siebie sposób leczenia. I to nie tylko dotyczyło alternatywnych metod leczenia ale również leczenia innymi lekarstwami. Wskutek tego lekarze o ustalonej renomie byli ciągani do sądów lekarskich, który zakazywały im leczenia pacjentów. Dlatego ta argumentacja nie powinna nas zwodzić. Trzeba mieć świadomość, że może chodzić tu o coś innego.

W sprawie lekarzy oskarżanych za apele przeciwko restrykcjom covidowym, medycy byli sądzeni przez branżowe instancje lekarskie. Między innymi w składzie orzekającym zasiadała osoba, która otrzymywała pieniądze od producentów produktów farmaceutycznych krytykowanych w tych apelach. Jako biegłego sąd powołał współautora zaleceń rządowych, poddanych polemice w apelach lekarzy. Są to aspekty, które w normalnym procesie cywilnym uniemożliwiałyby sądzenie czy opieranie się na opinii takiego biegłego, z uwagi na podejrzenie braku bezstronności. Samorząd lekarski uważa, że może osądzić bez względu na to, co myślą lekarze, jakie badania przedłożą, bo  to on decyduje, kto jest tutaj biegłym i kto jest tutaj sądem.

Autorytety związane z zielarstwem, np. Henryk Różański (warto zaglądać na stronę: https://akademia-rozanski.pl/)  wskazują na szkodliwość tego projektu. Starsi pamiętają działalność o. Cz. Klimuszki, a oo. Bonifratrzy od lat stosują mieszanki zielarskie dla leczenia chorych.

Jeżeli jednak ktoś deklaruje, że nie jest lekarzem, że jego usługa nie jest poradą medyczną, ale np. jego klient chce się suplementować w proponowanym przez dietetyka zakresie, zauważając korzyści, pomoc w chorobie, to nikt nie powinien w to ingerować. To jest mój wybór, do kogo zwrócić się o wsparcie – czy będę chciał pójść skonsultować swój dobrostan do lekarza medycyny, czy do osoby, która nie ma tego tytułu, ale posiada na przykład kompetencje w dziedzinie żywienia. Na zasadzie swobody wykonywania działalności gospodarczej powinno być to absolutnie dopuszczalne i w żaden sposób nieograniczone.

Ministerstwo Zdrowia próbuje wprowadzić przepisy ograniczające wolność co do sposobu leczenie wg własnego wyboru. Uczelnie medyczne uczą lekarzy zgodnie ze zaleceniami koncernów farmaceutycznych; praktycznie nie ma uczelni, które przekazują wiedzę o zielarstwie. Być może dlatego, że na tym nie da się wiele zarobić.

Warto wysłuchać rozmowy z Justyną Sochą:


Nie możemy pozwolić na to, by nas ograniczano w stosowaniu skutecznych terapii oraz dzielenia się tymi informacjami z innymi. Widzimy, jak niewydolny jest system tzw. „opieki medycznej” i jak trudno w normalny sposób korzystać z badań czy pomocy w ramach tej opieki. Niestety często musimy sobie radzić sami i przekazywać informacje, jakie terapie mogą pomóc, a także gdzie możemy szukać pomocy. Ostatecznie to każdy człowiek powinien sam się leczyć, lekarz zaś służyć mu pomocą jaki sposób terapii wybrać.


Zb.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.