Zb.Żak: Myśli - "Owoce" Synodu
data:23 maja 2026     Redaktor: Redakcja

Myśli 21/2026, 22 maja 2026
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa, do popełniania czynów niegodziwych, bym nigdy z ludźmi, co czynią nieprawość, nie jadł ich potraw wybornych. Niech sprawiedliwy mię bije: to czyn miłości; olejek występnego niech nigdy nie ozdabia mojej głowy! Nieustannie przeciwstawiam swą modlitwę ich złości Strzeż mnie od sidła, które zastawili na mnie, i od pułapek złoczyńców. Niechaj występni wpadną w swoje sieci, podczas gdy ja ujdę cało. (Ps 141, 4-5 9-10).
Uważajcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego, lecz zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co "dziś" się zwie, aby żaden z was nie uległ zatwardziałości przez oszustwo grzechu. Jesteśmy bowiem uczestnikami Chrystusa, jeśli pierwotną nadzieję do końca zachowamy silną. (Hbr 3 12-14).
Spieszmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nikt nie szedł za tym samym przykładem nieposłuszeństwa. Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek (Hbr 4 11 13).


Kościół katolicki w Polsce podejmuje inicjatywy synodalne w odpowiedzi na wezwanie z Watykanu. Spotkania synodalne będą odbywać się w poszczególnych diecezjach. Synod odbędzie się również w archidiecezji warszawskiej. Przedstawiciele poszczególnych parafii będą się spotykać i prawdopodobnie opracują jakieś dokumenty.

Dr Artur Dąbrowski analizuje sposób funkcjonowania synodu i rozważa, czy nie jest to wrogie przejęcie Kościoła. Zachęcam do uważnego wysłuchania tego podcastu:



Autor ukazuje, jak dokonuje się zmiany Kościoła bez zmiany doktryny. I pyta "czy Kościół właśnie przechodzi największą zmianę od dziesięcioleci… bez oficjalnego ogłoszenia zmiany doktryny?"

W tym podcaście autor analizuje raport Grupy Studyjnej nr 9 Synodu o Synodalności — dokument, który według wielu miał być jedynie „materiałem do refleksji”, a dla środowisk progresywnych stał się symbolem nowego etapu przebudowy Kościoła.

To podcast o modernizmie zanurzonym w postmodernizmie. O Kościele, który coraz częściej próbuje mówić językiem świata zamiast językiem Ewangelii. O procesie, w którym słowo „dialog” staje się narzędziem zmiany, a „słuchanie” zaczyna zastępować jasne nauczanie. Bo największe rewolucje nie zaczynają się od oficjalnego odrzucenia doktryny. One zaczynają się od zmiany języka, emocji i praktyki.

Proponuję przyjrzeć się szeregowi ważnych stwierdzeń i by z uwagą zastanowić się nad nimi.

Najpierw mówi się, że nie zmieniamy doktryny, zmieniamy praktykę. Ale kiedy zmienia się praktykę, to następnie mówi się, że skoro praktyka już istnieje to doktryna musi ją dogonić. Potem ludzi przyzwyczajają się do nowego języka. Następnie stary język nazywa się przemocą, fobią, wykluczeniem i po katolicku brakiem miłosierdzia. Potem wiernych, którzy trzymają się katechizmu i tradycji przedstawia się jako problem duszpasterski. A na końcu, Kościół, który miał nawracać świat, zaczyna przepraszać za to, że przez dwa tysiące lat miał odwagę mówić prawdę.

W dokumencie synodalnym (grupa robocza nr 9) pokazuje się same świadectwa afirmujące homoseksualizm. To być może wskazuje kierunek zmian dokonywanych w Kościele. Kto został dopuszczony do głosu? Aktywiści lgbt mówią: nie mieliśmy miejsca przy tym stole i nadszedł czas, abyśmy je mieli. Miejsce przy stole oznacza, wpływ na decyzje, na dokumenty. Uznajcie nas jako twórców nowej narracji Kościoła. Chcemy zmieniać Kościół od wewnątrz ponieważ poprzez synod dostaliśmy taką możliwość.

To, co dzieje się na synodzie  rzymskim ma swoje lokalne odbicia.

Kościół ma w procesie synodalnym słuchać, a jak słuchać, to nie może oceniać. Jeśli zaś przytacza się jednostronnych świadków to jest reżyseria. To jest wpływ dobrze zorganizowanej sieci ideologicznej. Kościół nie może być zakładnikiem aktywistów, ale musi głosić prawdę przekazaną przez Jezusa.

W moim przekonaniu organizowanie spotkań synodalnych, oprócz zagrożenia rozkładem Kościoła od środka, to wielka strata czasu i wprowadzanie dodatkowej biurokracji (której i tak jest dużo) do Kościoła. Wygląda na to, że organizuje się spotkania dla spotkań, na życzenie władzy zwierzchniej. Czy zanim zorganizuje się spotkanie, nie należy postawić i ogłosić celów tego procesu. A także warto zapytać o wcześniejsze synody i ich owoce w życiu poszczególnych diecezji. Czy nie lepiej poświęcić więcej czasu na modlitwę, adorację przed Najświętszym Sakramentem; również przez biskupów i kapłanów w intencji: o pokonanie zamętu w Kościele.

W parafiach znajdują się osoby aktywne, które chętnie biorą udział w różnych spotkaniach, by zaistnieć na szerszym forum. Co zatem robić? Czy zignorować spotkania synodalne? Czy raczej poświęcić swój czas i brać udział w spotkaniach, aby nie dopuścić do zmian w nauce Kościoła na poziomie diecezji? Ostatecznie o tym, co znajdzie się w dokumentach, zadecyduje sekretarz synodu, mianowany przez biskupa.

Jak widać, chęć przypodobanie się wspólnotom protestanckim, mające miejsce od Soboru Watykańskiego II prowadzi do przyjmowania przez katolików sposobu myślenia tych wspólnot i ich przywódców. Czy może komuś wiadomo, o przejęciu do wspólnot protestanckich sposobu myślenia katolickiego? A ponieważ protestanci szybko nadążają za „światem”, to różne nieuporządkowane sposoby życia są tam łatwo przyjmowane. W ślad za nimi te sposoby myślenia przyjmowane są przez część katolików, szczególnie tam, gdzie blisko Kościołowi katolickiemu do wspólnot protestanckich (Niemcy, USA).

To, czego ja oczekiwałbym od swoich pasterzy, to:

przede wszystkim głoszenie jasnej nauki Kościoła, wyjaśnianie trudnych, pojawiających się kwestii, upominanie rządzących czy to na poziomie krajowym czy samorządowym, osób publicznych, jeśli jawnie łamią zasady moralne i prawo Boże,

wizytowanie parafii i spotykanie się z wiernymi, tak by mogli przedstawiać swoje sprawy bądź trudności,

dostępność we wskazanych godzinach w miesiącu, jeśli jest jakaś sprawa do przedstawienia indywidualnego,

powinni upominać kapłanów i teologów, gdy głoszą błędne nauki oraz odsuwać takie osoby od wpływu na seminarzystów.

Pasterze powinni wiedzieć, jak prowadzić swój lokalny Kościół, a nie pytać, co mają robić. Takie przyjęli na siebie zadanie i są w stanie z pomocą Ducha Świętego to zadanie wypełnić.


Zb.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.