Zb.Żak: Myśli - Gdy trzeba wykaż błąd
data:17 kwietnia 2026     Redaktor: Redakcja

Myśli 16/2026, 17 kwietnia 2026
Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca. Wy zaś zachowujecie w sobie to, co słyszeliście od początku. Jeżeli będzie trwało w was to, co słyszeliście od początku, to i wy będziecie trwać w Synu i w Ojcu. A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne. (1 J 2, 22-25).
Przyprowadziwszy ich stawili przed Sanhedrynem, a arcykapłan zapytał: «Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka?» «Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi - odpowiedział Piotr i Apostołowie. Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na prawicę swoją jako Władcę i Zbawiciela, aby dać Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni». (Dz 5, 27-32).

pch24.pl


Papież Leon XIV powiedział w Hipponie: „Pierwszym zadaniem pasterzy jest dawanie wobec świata świadectwa o Bogu jednym sercem i jedną duszą, tak aby żadne obawy nie deprawowały nas lękiem, a mody nie osłabiały nas kompromisem. Wraz z wami, bracia w biskupstwie, i z wami, prezbiterami, nieustannie odnawiamy tę misję dla dobra tych, którzy są nam powierzeni, aby cały Kościół był w swojej służbie orędziem nowego życia dla tych, których spotykamy”.

Tymczasem biskupi polscy podpisując list w związku 40-leciem wizyty Jana Pawła II w synagodze wprowadzili wielki zamęt wśród polskich katolików. Konieczne jest zatem przeczytanie z uwagą opracowania ks. prof. W. Rakocego pt. „Sytuacja religijna judaizmu po nieprzyjęciu Chrystusa”
https://pch24.pl/ks-prof-waldemar-rakocy-cm-sytuacja-religijna-judaizmu-po-nieprzyjeciu-chrystusa/
dla uporządkowania różnych kwestii związanych z judaizmem, a także z dialogiem podejmowanym przez Kościół katolicki w Polsce. Jest to długi tekst, ale konieczny do przeczytania dla zrozumienia tych spraw i orientowania się w tych zagadnieniach, celem uniknięcia wprowadzenia w błąd. Można sobie to opracowanie „ściągnąć” w formacie pdf, wydrukować i czytać po kawałku w formie papierowej (dla wielu wygodniejszej), by zapoznać się z argumentami tam zawartymi, i by nie dać się wyprowadzić na manowce, nawet przez biskupów, którzy podpisali się pod listem i nie zaprotestowali przeciw jego treści.

We wstępie ks. W. Rakocy pisze: „W niniejszym opracowaniu pragnę przyjrzeć się sytuacji religijnej judaizmu (Żydów) wobec faktu nieprzyjęcia przez niego Chrystusa oraz tematom z tym powiązanym. Część wiernych może być obecnie zdezorientowana, ponieważ w przestrzeni publicznej krążą na ten temat różne opinie, często przeciwstawne, tj. między oficjalnym stanowiskiem Kościoła a częścią katolików prowadzących dialog z judaizmem. W gronie tych drugich są również pojedynczy pasterze Kościoła katolickiego w Polsce. Zamierzam to uporządkować i dać wiernym jasny ogląd spraw związanych z sytuacją religijną Żydów, w przeszłości i obecnie, oraz ocenę prowadzonego w Polsce dialogu z judaizmem. Wyjaśniam punkt po punkcie różne istotne kwestie, ponieważ w ostatnich dziesięcioleciach doszły do głosu fałszywe tezy, będące rezultatem błędnych założeń. Opracowanie może pełnić rolę kompendium wiedzy w tym temacie”.

A w podsumowaniu podkreśla: „dlaczego tyle argumentów przemawia przeciwko tezom lansowanym obecnie przez środowisko prowadzące dialog z judaizmem. Odpowiedź jest prosta: bo owe tezy opierają się na wadliwych, błędnych założeniach. Pierwszym z nich jest przyjęcie w niektórych kręgach protestanckich – z racji ideologicznych, a nie teologicznych – tezy, że Żydzi mają swoją drogę do zbawienia, drogę poza Chrystusem. W Kościele katolickim w kręgach prowadzących dialog z judaizmem przybiera to łagodniejszą postać, ale to może być złudne, bo ostatecznie sprowadza się do tego samego błędu. Ten fakt rzutuje na całą głoszoną przez nich „teologię” jako system podporządkowujący prawdy zbawcze przyjętemu założeniu ideologicznemu. Przy tak błędnym założeniu wszystko będzie wadliwe. Mamy do czynienia z pseudo-teologią, która wiedzie ku herezji. Zastanawia to, że niektórzy chrześcijanie bardziej bronią judaizmu niż doktryny chrześcijańskiej; bronią go kosztem teologii katolickiej. Nasuwa się pytanie o to, czy są jeszcze chrześcijanami w swoim myśleniu czy może zostali zjudaizowani. Konkludując, zdaję sobie sprawę z tego, że wszystko to, co napisałem, napisałem z chrześcijańskiego punktu widzenia, ale nie znam innego, bo nie znam innego Zbawiciela niż Jezus Chrystus”.

Jako lżejsze uzupełnienie, można posłuchać rozmowy z G. Górnym i P. Lisickim:


Wprowadzenie w błąd wiernych przez biskupów pokazuje, jak niebezpieczna jest zmiana wprowadzona na Soborze Watykański II dotycząca kolegialności biskupów.

Progresywni uczestnicy soboru chcieli wprowadzić do Kościoła zasady demokracji, nie odpowiadała im hierarchiczna struktura władzy. Kolegium biskupów nigdy nie przysługiwała z ustanowienia Bożego najwyższa władza nad całym Kościołem, bowiem ta przysługiwała od zawsze jedynie Papieżowi (choć nie ma on władzy zmieniania doktryny; ma jedynie przekazać to co otrzymał). Może on, jeśli uzna to za konieczne, czasowo sprawować swą władzę razem z kolegium biskupów, co w Kościele ma miejsce zawsze ilekroć papież zwołuje sobór powszechny. Po soborze nastąpiło podważanie osobistej, bezpośredniej władzy biskupiej w Kościołach partykularnych. Jego narzędziem są tutaj m.in. Konferencje Episkopatów. Uznano, że biskup dzisiaj nie jest już w stanie sprawować swojej zwyczajnej i bezpośredniej władzy nad powierzoną sobie trzodą. Konferencja Episkopatu, jako ciało kolegialne, jest „w dzisiejszych czasach” jedynym podmiotem władzy, który może sprostać zadaniom biskupim. Zastępuje się odpowiedzialność indywidualną odpowiedzialnością kolektywną – pozostawiając pojedynczemu biskupowi jedynie częściową odpowiedzialność za jego diecezję. Tak więc biskupi przyjmują to co bardziej zdeterminowani z ich grona wprowadzą na posiedzenia biskupów; nie zastanawiając się nad konsekwencjami dla swoich wiernych. Czują się zwolnieni, gdyż ktoś inny coś przygotował. Taki mechanizm musiał zadziałać przy akceptacji listu biskupów z marca 2026 r., gdyż nie wiemy nic o przeciwnych głosach wobec jego treści. A przecież pasterze mogli zapytać doradców, jeśli nie mają wiedzy na dany temat. Szkoda, że już po fakcie biskupi nie uznali, że zostali wprowadzeni w błąd, i że nie zgadzają się z treścią tego listu. A przecież w każdym przypadku biskup powinien rozważać, czy to co podpisuje przyniesie zbawienny pożytek powierzonym jego pieczy wiernym, czy nie.

Św. Paweł ustanowił biskupem w Efezie młodego Tymoteusza, który musiał sobie radzić z różnymi trudnościami i sam musiał podejmować decyzje, by Kościół się rozwijał.

Zatem wierni muszą sami szukać orientacji w różnych zawiłych sprawach skoro nie mogą polegać na pasterzach, również tych okołopolitycznych. Stąd tak ważne jest, by zapoznać się z opracowaniem ks. prof. Waldemara Rakocego.


Zb.






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.