Zb.Żak: Myśli - Jaka cywilizacja?
data:06 marca 2026     Redaktor: Redakcja

Myśli 10/2026, 07 marca 2026
«Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; bo utrzyma zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców. (Jr 17, 5, 7-8).
Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce. Kto upadnie na ten kamień, rozbije się, a na kogo on spadnie, zmiażdży go». Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka. (Mt 21, 42-46).


Na naszych oczach dzieje się wielka tragedia na Bliskim Wschodzie: atak Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran. Eskalacja działań wojskowych grozi rozszerzeniem się wojny na inne kraje. Działania tam podejmowane przeczą zasadom cywilizacji łacińskiej, która wypracowała pojęcie wojny sprawiedliwej. Wojna sprawiedliwa (bellum iustum) to koncepcja etyczna i prawna, wedle której konflikt zbrojny może być moralnie usprawiedliwiony, jeśli spełnia określone warunki: jest prowadzony przez prawowitą władzę, ma słuszny powód (np. obrona konieczna, odparcie agresji) oraz uczciwą intencję przywrócenia pokoju. Wywodzi się z myśli św. Augustyna i Tomasza z Akwinu, stanowiąc przeciwieństwo wojen agresywnych. Papież Pius XII podkreślał, że wojna może być usprawiedliwiona jedynie w przypadku koniecznej obrony, gdy wyczerpano inne metody pokojowe.

Trzeba też zauważyć, że atak nastąpił w trakcie prowadzenia negocjacji, które wskazywały na daleko idące ustępstwa Iranu. Ustrój polityczny Iranu jest odległy od zasad akceptowanych przez cywilizację łacińską, ale czy nawet potężne mocarstwo jest uprawnione do narzucania społeczeństwu irańskiemu jak ma być zorganizowane?

Niestety, okazuje się, że w stosunkach między państwami decyduje siła, a nie racje i przestrzeganie prawa międzynarodowego, czyli zasad, co do których istnieje wśród państw powszechna zgoda. W takiej sytuacji żadne z państw nie może czuć się bezpieczne, bo inne silniejsze może zgłaszać do nas swoje pretensje. Grozi to usprawiedliwianiem agresji w różnych częściach świata, gdzie istnieją sytuacje konfliktowe. Coraz mniej liczy się ludzkie życie.

Jakie mogą być przyczyny tego ataku? Trudno stwierdzić gdyż podawane powody nie są przekonywujące.

Ks. R. Skrzypczak w książce „Nadchodzą barbarzyńcy” pisze, że obsesja globalnego syjonizmu na punkcie podżegania do wojny z Iranem ma więcej wspólnego z „mesjanistycznym przekonaniem” izraelskich przywódców, że „szyicki Iran toruje drogę do powrotu ukrytego imama, który sprowadzi Armagedon na świat. Podczas gdy judaizm stara się stworzyć warunki do nadejścia swojego mesjasza, głównym zmartwieniem globalnych syjonistów jest mesjasz muzułmański, który zgodnie z koranicznymi zapowiedziami, ukaże się wraz z prorokiem Jezusem, by walczyć z niesprawiedliwością, tyranią i systemem ekonomicznym, który zniewolił ludzkość. Zapotrzebowanie na mistycznego zbawiciela rośnie w różnych częściach świata. Przejęte z Bożego planu zbawienia pojęcie „mesjasza” rozpala światowe środowiska, które prą do wojny, nie ukrywając religijnych i sakralnych źródeł swych inspiracji. Natomiast pochrześcijański mieszkaniec Europy nie potrafi już czytać duchowego dziedzictwa, które go ukształtowało. Tymczasem Jezus Chrystus przyjął na siebie odrzucenie i brutalną śmierć na krzyżu by uzdrawiając ludzkie serce, uzdrowić również politykę i religię. Tymczasem mesjasz, jako pojęcie skradzione z dziedziny Bożych planów zbawienia i zaangażowane w walkę polityczną, staje się kolejnym, obok świątyni Pańskiej dynamitem podłożonym pod glebę fałszywych aspiracji religijnych i politycznych ludzkości, i jak się zdaje, zarzewiem kolejnej wojny.”

Jak zauważył R. Dmowskiego (Kościół, naród i państwo): „Tylko wyjątkowe charaktery zdolne są kierować się w swym postępowaniu nabytymi w swym indywidualnym życiu zasadami, czy to religijnymi, czy jakimikolwiek innymi. O postępowaniu przeciętnego człowieka decyduje jego natura, jego instynkty moralne, nabyte przez pokolenia, pod wpływem, pod przymusem, powiedzmy, instytucji, w których te pokolenia żyły, to wreszcie, do czego go od przyjścia na świat przez wychowanie wdrożono. Na tej prawdzie opierali się zawsze twórcy w dziedzinie politycznej i cywilizacyjnej; z nią się też liczył Kościół w swym wielkim dziele wychowania ludów. Niema też niebezpieczniejszego niszczycielstwa, jak rozkładanie wytworzonych przez pokolenia instynktów moralnych, czyniących człowieka lepszym, zdolniejszym do współżycia z bliźnimi, i stanowiących podstawę bytu społecznego. Wielkim wychowawcą tych instynktów moralnych w ludach europejskich był Kościół Rzymski, kształtujący przez pokolenia duszę dzisiejszego człowieka”.

W tej sytuacji brakuje mi jasnego głosu Kościoła katolickiego, głosu Watykanu, który stanowiłby punkt orientacji dla katolików. Czy lęk jest przyczyną ciszy w tej sprawie?

By nieco lepiej zrozumieć obecną sytuację, warto wysłuchać rozmowy J. Pospieszalskiego z P. Lisickim:




Prawda jest potrzebą ducha indywidualnego, nie społeczeństwa, społeczeństwo potrzebuje dobra, choćby osiągniętego drogą ukrywania prawdy. Ci bojownicy prawdy, krępowani często przez społeczeństwo, walczą przeciw niemu, usiłują się wyzwolić z jego pęt umysłowych. W sferze moralnej najwięksi z nich są sługami społeczeństwa.

Można przewidywać, że te działania wojenne na Bliskim Wschodzie zostaną negatywnie ocenione w społeczeństwie USA; może to zaowocować utrata władzy przez środowiska prawicowe. Będzie to również dla nas szkoda. Dotychczasowe działania administracji amerykańskiej ograniczyły zabijanie dzieci nienarodzonych i ograniczyły rozprzestrzenianie się ideologii gender. Dawało to nam nadzieję w Polsce, że przy takiej postawie USA będziemy się w stanie oprzeć naciskom UE w tych zakresach i obronić dobro w naszej Ojczyźnie. Gdy upadnie ten punkt odniesienia będzie trudniej.

Módlmy się gorąco, choćby śpiewając Suplikacje, o pokojowe rozwiązywanie sporów międzynarodowych; tak wiele jest ofiar wojen.



Zb.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.