Zb.Zak: Mysli - Nie dać się uzależnić!
data:27 lutego 2026     Redaktor: Redakcja

Myśli 09/2026, 28 lutego 2026
Wymierz mi, Boże, sprawiedliwość i broń mojej sprawy przeciw ludowi, co nie zna litości; wybaw mnie od człowieka podstępnego i niegodziwego! Ześlij światłość swoją i wierność swoją: niech one mnie wiodą i niech mnie przywiodą na Twoją świętą górę i do Twych przybytków! (Ps 43, 1-3).
Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe. (Rz 12, 2).

Od redakcji: PODPISZ : https://podpiszapel.org/wetodlasafe/


Trwa debata na temat uzależnienia Polski i jej systemu politycznego od kierownictwa UE. Chodzi o gigantyczną pożyczkę na potrzeby wojska SAFE, czyli unijny mechanizm finansowania inwestycji militarnych, oparty na wspólnym zadłużeniu, podobnie jak KPO. Przyjmując ten program, dajemy Komisji Europejskiej narzędzie do szantażowania Polski. Umożliwia ono dyscyplinowanie nas w kwestii mitycznej praworządności, czyli wpływania na to, kto będzie rządził w Polsce.

Prof. R. Piotrowski wyjaśnia dlaczego taka pożyczka jest sprzeczna z polską konstytucją:



Warto uważnie wysłuchać, gdyż to praktycznie rozstrzyga, co powinien zrobić prezydent K. Nawrocki.

W sprawie SAFE konstytucja jest bardzo jasna. Mamy art. 90 Konstytucji, który mówi, że Rzeczpospolita może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organu władzy państwowej w niektórych sprawach. Pytanie, w których sprawach. Trybunał Konstytucyjny w sprawie K32/09 z 2010 roku TK dokonał wykładni Konstytucji, stwierdzając, że obowiązuje nas zasada zachowania suwerenności w procesie integracji europejskiej. Nie można przekazać kompetencji składających się na istotę suwerenności, a do tych kompetencji należy władza nad armią. Traktat o Unii Europejskiej stanowi, że UE szanuje podstawowe funkcje państwa, a „w szczególności bezpieczeństwo narodowe pozostaje w zakresie wyłącznej odpowiedzialności każdego państwa członkowskiego”. Jeżeli Komisja Europejska ma taką władzę, że może nam pieniędzy nie dać, ale spłacać kredyt musimy, to może poprzez uzależnienie finansowania ingerować w wybory, a to wtedy nie będą wybory demokratyczne i nie będzie demokratycznej władzy. Podejmowanie zobowiązań działających na przyszłe pokolenia, powinno być na zasadzie ponadpartyjnej zgody, a nie na zasadzie arbitralizmu.

Polska może dużo taniej zaciągnąć podobną pożyczkę bez pomocy Brukseli poprzez emisję 5-letnich obligacji. Zaciągnięcie pożyczki uzależnione jest od przyjęcia mechanizmu warunkowości i ograniczeń w zakupie sprzętu. W takiej sytuacji Bruksela narzuca większość kierunków inwestycyjnych, a Polska ma ograniczone możliwości korzystania z międzynarodowej oferty koncernów zbrojeniowych. Można na dwa sposoby podbijać narody: jeden mieczem, a drugi – długiem.

Instytut Podatków i Finansów Publicznych przeanalizował pożyczkę z unijnego programu SAFE 43,7 mld EUR na obronność — jako pożyczkę w euro, spłacaną przez blisko pół wieku. Sprawdził, czy byłoby taniej sfinansować te same wydatki z emisji własnych obligacji skarbowych w złotych (https://podatki-finanse.org/czy-safe-jest-tanszy-od-polskich-obligacji/). Przeprowadzono 10 000 symulacji komputerowych uwzględniających zmiany kursu EUR/PLN, stóp procentowych i kosztów zabezpieczenia walutowego. Wyniki tej analizy pokazały, że w typowym scenariuszu SAFE kosztuje ok. 8 mld zł więcej niż obligacje w złotych, a gorszych scenariuszach znacznie więcej.

Dlaczego obecny rząd tak się spieszy z przepchnięciem pożyczki SAFE? Może w ten sposób stara się utrzymać przy władzy? Może zdaje sobie sprawę, że po przegranych wyborach grozi jego członkom więzienie za łamanie praworządności. I to jest główny motyw jego działania? A może chodzi też o napędzanie przemysłu niemieckiego? Przypominam przestrogę jednego z dziennikarzy: kto daje wiarę temu premierowi sam sobie (i innym) szkodzi.

R. Dmowski w „Upadku myśli konserwatywnej w Polsce” zauważa, że nasze położenie geograficzne i nasz stosunek do cywilizacji zachodniej przez cały ciąg naszych dziejów, od przyjścia chrześcijaństwa sprawiał, żeśmy się trenowali w naśladownictwie wzorów obcych, form obcego życia. Często niezdolni jesteśmy wprost zrozumieć, ażeby w zakresie politycznej mogło istnieć u nas coś, co jest ściśle nasze, przez nas samych stworzone, wyrosłe z naszego życia i do naszych zastosowane potrzeb.

Wychodząc z założenia, że losy polityczne narodu zależą przede wszystkim od niego samego, od jego wartości, od jego sił, sił moralnych, myśl demokratyczno-narodowa coraz pilniej pracowała nad wykryciem słabych stron naszego ustroju narodowego, tych grożących nam niebezpieczeństw, które tkwią w nas samych, szukała środków ich usunięcia i organizowała pracę w tym kierunku. Wszelkie stronnictwo może mieć zapewniony trwały rozwój i rozrost swojego wpływu tylko wtedy, gdy ogół czuje, że kierownikom jego chodzi więcej o dobro narodu niż o dobro partii.

A w „Myślach nowoczesnego Polaka” zauważa, że „gdy państwo nie dba o interesy społeczeństwa, gdy zachowuje się względem niego wrogo, cała przyszłość narodu leży w silnym rozwoju przymusu moralnego, w zdrowej i niewzruszonej opinii publicznej, narzucającej obowiązki obywatelskie tym, którzy do poczucie ich nie dorośli. Społeczeństwa politycznie bierne zwykle pozostawiają małej garstce ludzi kierowanie losami kraju, a później na nich zwalają odpowiedzialność za wszystko, co się stało, zwłaszcza za niepowodzenia. Tymczasem za każdy wypadek dziejowy odpowiedzialne jest całe pokolenie, które było jego sprawcą lub świadkiem. Wprawdzie odpowiedzialność jednostek i grup wzrasta w miarę wzrostu wywieranego wpływu, ale gdy wpływ się stał nie dość zdolnym lub nie dość sumiennym, wszyscy są odpowiedzialni za to, że ulegali lub pozwalali go wywierać. Miarą słuszności, moralności naszych czynów nie może być dla nas opinia obcych, ale nasz własny zmysł moralny i nasz zdrowy instynkt narodowy, poczucie własnych potrzeb i własnych zadań dziejowych”.


Zb.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.