Myśli 49/2025, 05 grudnia 2025 W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widziały. Pokorni wzmogą swą radość w Panu, i najubożsi rozweselą się w Świętym Izraela, bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie, i wytępieni zostaną wszyscy, co za złem gonią: którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu, którzy w bramie stawiają sidła na sędziów i odprawiają sprawiedliwego z niczym (Iz 29, 17-21). Będą znaki na słońcu i księżycu i gwiazdach, a na ziemi ucisk narodów wśród zamieszania, szumu morskiego i nawałności. Gdy ludzie drętwieć będą ze strachu i oczekiwania tych rzeczy, które przyjdą na wszystek świat, albowiem moce niebieskie poruszone będą. A wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą wielką i majestatem. A gdy się to dziać pocznie, patrzcie, a podnoście głowy wasze, bo się przybliża odkupienie wasze (Łk 7, 25-28).
Rozmowa B. Rymanowskiego z prof. Grażyną Cichosz
spowodowała ożywioną dyskusję wobec spraw żywienia. Co sprawiło tak żywy odzew? W podobnym tonie wypowiadali się wcześniej w mediach elektronicznych także inni. Wydaje się, że istotnym powodem był fakt, iż wypowiedź miała miejsce na kanale o dużym oddziaływaniu (wielka liczba wyświetleń), a także, że miała miejsce właśnie na kanale B. Rymanowskiego, który poniekąd wywodzi się z głównego nurtu medialnego. A także fakt, że wypowiada się naukowiec, mający za sobą wiele lat badań. Prof. G. Cichosz to technolog żywności i specjalista bezpieczeństwa zdrowotnego żywności i żywienia. Odsłoniła ona wiele niebezpieczeństw związanych ze stereotypami żywieniowymi narzuconymi przez interesy firm, a pomijając zdrowie ludzi. Ale przede wszystkim ujawniła mechanizm oszustwa, które media wciskają widzom, że jakaś żywność jest dobra, a w istocie szkodliwa. Może to przynieść duże szkody firmom reklamujące swoje produkty żywieniowe. Warto poszukać w sieci innych wypowiedzi prof. G. Cichosz.
Można zapytać: a gdzie są inni naukowcy? Milczą, gdy trzeba krzyczeć. Dlaczego pieniądz rządzi badaniami naukowymi i decyduje, co można ujawnić, a co nie? A często działając na szkodę człowieka promuje szkodliwe produkty. A środowisko naukowe na to przyzwala! Tacy naukowcy nie mogą być elitą narodu.
Wcześniej już o sprawach zdrowego żywienia mówili m.in. Barbara Kazana, Jerzy Zięba czy bracia Rodzeń. Ale ponieważ nie mieli statusu naukowca, można było ich wystąpienia zbyć i wyśmiać. Ci, którzy dali im wiarę, zaczęli się zdrowo odżywiać i zyskiwali. Czas na kolejne osoby, by zadbały o swoje zdrowe żywienie. Samo żywienie będzie kosztowało drożej i wymagało więcej wysiłku dla jego pozyskania, ale zmniejszą się koszty wizyt lekarskich i leczenia.
Tak więc trzeba poszukiwać wypowiedzi odważnych naukowców i według ich zaleceń zmieniać swoje nawyki żywieniowe. To podstawa zdrowia.
Polecam np. nagrania dr B. Kulczyńskiego (www.drbartek.pl). Ostrzega również przed żywnością wysoko przetworzoną:
„Celem żywności – w pierwotnym, biologicznym oraz zdrowotnym znaczeniu – jest odżywienie organizmu człowieka. Każdy produkt, który trafia na nasz talerz, pełni określone funkcje, a wszystkie sprowadzają się do jednego: utrzymania i wspierania prawidłowego funkcjonowania ciała oraz jego procesów życiowych. Jednak wraz z przemianami społeczno-gospodarczymi w sklepach zaczęła pojawiać się tzw. żywność ultraprzetworzona. Wraz z nią z kolei – nasze problemy zdrowotne. Według naukowców regularne spożywanie wspomnianej żywności może mieć potencjał uzależniający.
Co sprawia, że produkty ultraprzetworzone są tak niekorzystne: dostarczają bardzo wysokie ilości energii; obfitują w cukier i niskiej jakości tłuszcz; zawierają małe ilości błonnika; nie dają długotrwałego uczucia sytości; zawierają liczne dodatki do żywności, których nie bada się, jak wpływają na zdrowie. Cukier, tłuszcz i ich połączenie aktywują układ dopaminergiczny w sposób dość podobny do substancji uzależniających. Żywność ultraprzetworzona jest opracowana tak, żeby mocno nagradzać i „zachęcać” do powrotu – to jedna z podstaw agresywnego marketingu. Intensywne pragnienie słodkich i tłustych produktów jest powszechne i wręcz przypomina głód tytoniowy. Do żywności ultraprzetworzonej zaliczamy produkty takie, jak: napoje gazowane, pieczywo tostowe, chipsy ziemniaczane, płatki śniadaniowe smakowe, chrupki kukurydziane, ciasta i ciastka pakowane, przekąski pakowane, cukierki, sosy i zupy w proszku, jogurty owocowe słodzone, żywność fast food, do tego gotowe dania obiadowe na tackach i w słoikach”.
Warto więc zrewidować swoją dietę i umocnić się w postanowieniu, by trzymać się zdrowych wyborów.
Problem natury ogólniejszej jest w tym, że media, które powinny pomagać człowiekowi w rozeznaniu tego, co dobre, by mógł to wybierać, również jeśli chodzi o żywienie, starają się raczej skłonić człowieka do wyboru tego, co go uzależnia i sprzyja producentom tych produktów.
Dotyczy to również innych dziedzin życia: lekarstwa, suplementy, szczepienia, nakłanianie do zakupu nadmiernej ilości ubrań. Maskowanie istotnych poglądów polityków, by zachęcić wyborców do głosowania na nich i wskutek tego do realizacji programów politycznych szkodliwych dla Polaków. Inspirowanie podziałów w społeczeństwie. Wmawianie Polakom poczucia winy, szerzenie przez media antypolskiej propagandy. Media, które powinny służyć budowaniu jedności Polaków i ich patriotycznej postawy, stały się instrumentem ich urabiania, osłabiania i wstydu. Media stały się autonomiczną siłą, nad którą Polacy nie mają kontroli. To co jest dobrem rzadkim: koncesje na rozgłaszanie programów radiowych i telewizyjnych, zostały przydzielone, tym których programy zagrażają fundamentom egzystencji Polaków i władze kraju nic nie mogą zrobić, by odmienić tę sytuację. Podobnie wielkie nakłady czasopism, których właścicielem jest obcy kapitał, kształtują postawy i zachowania rodaków, wpływają szkodliwie na społeczeństwo. Tak nie jest w państwach, które dbają o rozwój swojego narodu.
Tak samo jest z edukacją. Media powinny wspomagać proces zdrowego wychowania i edukacji młodych Polaków, a stają się narzędziem demoralizacji, a niekiedy również deprawacji. Podobnie rzecz ma się z kulturą. Media w dużej mierze służą antykulturze. Media przestały pełnić rolę łańcucha w realizacji dobra wspólnego. Obecnie toczy się wielka walka przeciw destrukcji systemu edukacji (można posłuchać konferencji prasowej:
Aby to zmienić, potrzebna jest wola większości Polaków. Niestety niemała część naszych rodaków jest zadowolona z tego stanu, jaki jest: żyje im się wygodnie i nie chcą się angażować na rzecz zmian. Dlatego potrzebna jest długotrwała praca na rzecz zmian tych obywateli, którzy mają świadomość togo wysiłku. Wysiłku, za który nikt nie zapłaci, ale będzie się wiązał z wielu kłopotami. Niemniej pokładam nadzieję, że w społeczeństwie polskim znajdzie (już się znajduje) taka grupa, która podejmie ten wysiłek. Niech Bóg im w tych zaangażowaniach błogosławi!
Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.