Myśli 47/2025, 21 listopada 2025, Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny Anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł. (Łk 1, 30-33, 38). Najniezawodniejszym znakiem, po którym odróżnić można odstępców i głosicieli błędnych nauk, tych, których Bóg nie zaliczył w poczet wybranych, jest to, że kacerze i odrzuceni mają dla Matki Najświętszej tylko wzgardę lub obojętność i starają się słowem i przykładem otwarcie lub skrycie, nieraz pod pięknymi pozorami obniżyć nabożeństwo i miłość ku Niej („Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”, L. G. de Montfort).
Watykański dokument „Mater populi Fidelis”, poświęcony Matce Bożej wywołał burzę wśród katolików na całym świecie. To pierwsza taka sytuacja za pontyfikatu Leona XIV. Od kilkunastu lat dokumenty watykańskie raczej wprowadzają zamęt niż wyjaśniają dylematy wiernych. Tak samo jest i w tym przypadku.
Dokument przygotowany przez Dykasterię Nauki Wiary pod przewodnictwem kard. Victora Fernándeza i zaaprobowany przez papieża Leona XIV uznaje, że „używanie tytułu Współodkupicielki dla określenia współpracy Maryi jest zawsze niewłaściwe. Według autorów, tytuł ten grozi bowiem zaciemnieniem jedynego zbawczego pośrednictwa Chrystusa i może w związku z tym prowadzić do zamętu i zachwiania harmonii prawd wiary chrześcijańskiej”. Dokument ten krytycznie również ocenia tytuł „Pośredniczki wszystkich łask”. Przy takim podejściu to trzeba by zakazać wielu określeń, gdyż mogą (ale nie muszą) prowadzić do zaciemnienia.
Czy taki dokument jest komukolwiek potrzebny? Czy chodzi o to, by zrobić ukłon w kierunku protestantów? I czy protestanci przez to się nawrócą? A gdzie nauka z „Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”, L. G. de Montfort, gdzie nauka papieży m.in. Jana Pawła II? Św. Ludwik przytacza św. Bernarda: „u samego Pośrednika potrzebujemy pośrednika i Najświętsza Panna jest jedyna, która może spełnić to miłościwe posłannictwo. Przez Nią Chrystus przyszedł do nas, przez Nią też mamy pójść do Niego. Jeśli lękamy się iść wprost do Jezusa Chrystusa, który jest Bogiem, czy to przez wzgląd na Jego nieskończoną wielkość, czy też z powodu naszej nikczemności lub grzechów naszych, śmiało błagamy Maryję, Matkę naszą o pomoc i orędownictwo. Ona nie jest słońcem, które by blaskiem swych promieni mogło nas słabych oślepić lecz jest raczej piękna i łagodna jak księżyc, który światło swe otrzymuje od słońca i je łagodzi by nie raziło naszej słabości”.
Dlaczego św. Maksymilian tak bardzo obstawał za Wszechpośrednictwem Maryi, dlaczego ono było dla niego tak istotne? O. M. Kolbe pokazał Maryję w ścisłej komunii z Trójcą Świętą, na której opiera się i bierze swój początek całe Jej pośrednictwo. Według ustalonego przez Boga porządku, szafarstwo wszystkich łask dokonuje się przez Maryję ze względu na Jej Boskie Macierzyństwo. Maksymilian, chociaż zdecydowanie opowiada się za pośrednictwem Maryi w drodze do Trójcy Świętej, to jednak nie wyklucza bezpośredniej drogi człowieka do Boga, rozumiejąc ją w kategorii przyjęcia lub odrzucenia Maryi. Argumentem, który przemawia za Wszechpośrednictwem Maryi, jest – według niego – kult oddawany Trójcy Przenajświętszej przez Jej pośrednictwo, który staje się przez to doskonalszą formą uwielbienia Boga i dokonuje się dzięki Jej macierzyństwu.
Ks. Stanisław Bartynowski SJ, wskazuje (1933 r.): „Św. Paweł pisze wprawdzie (1 Tym. 2, 5), że jeden jest pośrednik między Bogiem a ludźmi człowiek Chrystus Jezus. Lecz z tego, że Jezus Chrystus jest jedynym pośrednikiem doskonałym, który jeden tylko wydając się na śmierć za nas, mógł dokonać pogodzenia rodu ludzkiego z Bogiem – nie wynika bynajmniej, aby nie mogło być innych pośredników między Bogiem a ludźmi, podporządkowanych Chrystusowi i sprawujących to pośrednictwo w Jego imieniu oraz mocą od Niego otrzymaną. Nie ma racji, aby niższe czynniki nie miały się przyczyniać do pojednania człowieka z Bogiem: już to przygotowując pośrednictwo Chrystusa, już też pomagając duszy do skorzystania z niego”. I dodaje: „Kościół ułożył osobną Mszę św. i oficjum brewiarza ku czci Matki Boskiej jako Pośredniczki łask wszelkich”.
Posłuchajmy rozmowy z Grzegorzem Górnym (autorem m.in. książki: "Maryja. Biografia") oraz z Pawłem Lisickim:
Anatol Kaszczuk, apostoł Różańca świętego, doświadczył objawienia obrazu Maryi Wszechpośredniczki Łask w 1948 r. w Tyńcu. W 2004 r. podzielił się tym objawieniem i na jego podstawie został namalowany obraz przez Zofię Grabską. Tak opisał to objawienie:
„Benedyktyni zaprosili mnie, abym mówił o Legionie Maryi, Podczas pierwszo-sobotniego rozmyślania zobaczyłem oczami duszy Trójcę Przenajświętszą. Bóg Ojciec ogarniał ramionami Syna wiszącego na Krzyżu (dawał Swego Syna na zbawienie świata). Duch Święty znajdował się na przebitym Sercu Pana Jezusa, z którego wychodziły promienie białe i czerwone. W tych promieniach pod Krzyżem stała Maryja Niepokalana (taka jak na Cudownym Medaliku). Jej aureola z dwunastu gwiazd była przedłużeniem skrzydeł gołębicy wyobrażającej Ducha Świętego. Matka Boża miała rozłożone ręce. Z Jej obu dłoni wychodziły promienie białe i czerwone – na przemian. Stała na głowie węża, który opasywał kulę ziemską. Dowiedziałem się w duchu, że taki obraz ma być namalowany. Zapytałem w duchu, dlaczego promień czerwony – krew, znowu rozdziela się w dłoni Matki Bożej na czerwony i biały i dlaczego promień biały – woda, także rozdziela się na czerwony i biały. Odpowiedź była taka: „Bo Ja w każdej chwili wyjednuję dla was łaskę pojednania – promień biały i łaski miłości Boga i bliźniego – krew, promień czerwony”. I zakończył: „kontemplujcie ten obraz i radujcie się! Wypraszajcie łaskę ogłoszenia dogmatu o Maryi Wszechpośredniczce Łask!”
Miejmy nadzieję, że biskupi świata w tym biskupi z Polski staną w obronie należnej czci Matki Bożej! Brońmy naszej Matki i Królowej! Nie pozwólmy, by Jej rolę pomniejszano!
Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.