Zb.Żak: Myśli - Źle się bawicie!
data:19 września 2025     Redaktor: Redakcja

Myśli 38/2025, 19 września 2025
Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Podając się za mądrych stali się głupimi. Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. (Rz 1, 21-25).
Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie. (J 8, 43-45).


Sprawy publiczne nie idą w dobrym kierunku. Sprawa dronów, które dostały się w przestrzeń powietrzną Polski ujawniła wiele słabości, ale także nieumiejętność zarządzania kryzysowego przez władzę wykonawczą. Znowu, tak jak w roku 2009, mamy do czynienia z walką czynników rządowych z prezydentem. Rząd znowu chce pokazać, kto tu rządzi, jak  to się wyraził minister MSZ. Na takim podejściu stracą wszyscy Polacy, ale także obóz rządowy. Wprowadzanie w błąd Prezydenta bądź nieinformowanie go o istotnych sprawach, to szkodzenie Polsce. Władze innych krajów nie będą traktowały poważnie tego, co mówią przedstawiciele rządu. Ale również nie będą uwzględniały naszych interesów, będziemy marginalizowani na arenie międzynarodowej.

Z drugiej strony fałszywy przekaz szkodzi naszemu społeczeństwu; nie będzie miało ono podstaw do realistycznej oceny rzeczywistości, a także nie będzie dawało wiary w to, co rząd mówi. W przypadku rzeczywistego zagrożenia może to przynieść katastrofalne skutki. Nie wiadomo tylko, czy jest to zamierzone działanie rządu, czy też nieudolność. Na zatajaniu prawdy i kłamstwach nie da się budować zaufania do państwa i instytucji. Tak było z covidem i Przewodowem.

Wcześniej krytykowana była bierność wojska w przypadku naruszenia przestrzeni powietrznej; obecnie zaś widać w przypadku podjęcia akcji, że wojsko nie jest dobrze przygotowane i zamiast chronić ludność, może być sprawcą szkód. Była to jedyna szkoda wynikła z pojawienia się dronów. Widać potrzeba ćwiczeń poligonowych w tym zakresie i dobierania właściwych środków do skali zagrożenia. Wojsko nie stanęło na wysokości zadania, a dodatkowo dało się wciągnąć w działania polityczne kwalifikując wtargnięcie dronów jako akt agresji, mimo że do rozważenia było kilka możliwości.

Dostępne obecnie dowody dotyczące incydentu są niejednoznaczne. Eksperci uważają, że wzorzec lotu dronów wskazuje, iż zboczyły one z kursu i próbowały odzyskać sygnał GPS po tym, jak zostały zagłuszone przez ukraińskie systemy walki elektronicznej. Choć nic tu nie jest przesądzone.

Wszystko to pokazuje, że koalicja rządząca gotowa jest ryzykować bezpieczeństwo Polaków dla bieżącej rozgrywki politycznej. Możliwe jest też, że rządzący poprzez dezinformację chcieli osiągnąć jakieś ukryte cele. Warto obserwować, na czym rządzącym obecnie zależy, by próbować wyjaśnić, o co chodziło w tej manipulacji. A może to „tylko” destrukcyjne działanie rządu, typowe dla tej władzy i próba osłabienia zaufania do prezydenta.

Dlatego nie można ufać tej władzy i należy z rezerwą podchodzić do tego, co mówi rząd. Dotyczy to spraw międzynarodowych, naszego bezpieczeństwa, rolnictwa, a także edukacji.

Abp Tadeusz Wojda, przewodniczący KEP, zwraca uwagę, że „trzeba ochronić dzieci przed zgubnymi ideologiami, które ubrane w szlachetne pojęcia, niosą w sobie treści przeciwne naszej wierze”. Podkreśla, że „wprowadzana do szkół ’Edukacja zdrowotna’ nie jest do pogodzenia z chrześcijańską nauką o człowieku”.

Abp Marek Jędraszewski  zauważył, że rodzice zobowiązali się, w chwili zawarcia małżeństwa, by przyjąć i po katolicku wychować swoje potomstwo; a teraz przychodzi czas próby. I mówił: „Jest to czas, w którym po raz kolejny możecie pokazać światu, jak bardzo Wam na sercu leży los, życie Waszych kochanych dzieci. Święte zobowiązanie, wielka szansa dla Was, dla Waszych dzieci, dla Waszych rodzin, ale także dla polskiego narodu, bo on się ostoi jedynie wtedy, kiedy polska rodzina będzie Bogiem silna. Kiedy będzie żyła Dekalogiem. Znajdujemy się w sytuacji, kiedy MEN robi naprawdę wszystko, aby dzieciom odebrać piękno spojrzenia na siebie, niewinność serca, żeby zaoferować dziecku treści, które mogą je zdeprawować. I jeszcze to pod płaszczykiem przedmiotu nauka o zdrowiu”.

W ramach zajęć z „edukacji zdrowotnej” pojawia się dział pt. Zdrowie seksualne. Jest to szkodliwa wersja edukacji seksualnej, promująca swobodę seksualną i wczesną inicjację. Jedynym warunkiem współżycia ma być „świadoma zgoda”. O małżeństwie mówi się tylko w aspekcie rozwodu, a o rodzinie w ramach prezentowania „różnych jej form”. Brakuje poważnej informacji o chorobach przenoszonych drogą płciową, które mogą spowodować poważne problemy zdrowotne i trwałą niepłodność”.

Nie wolno dać się zwieść zapewnieniom rządzących; należy koniecznie wypisać dzieci z „Edukacji zdrowotnej” do 25 września!

I trzeba się modlić, by manipulacje rządu nie wyrządziły wielkich szkód Polakom, o nawrócenie rządzących do Chrystusa oraz aby oddali władzę, jeśli nie potrafią czy nie chcą dbać o dobro wspólne Polaków!


Zb.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.