Myśli 29/2025, 18 lipca 2025 Niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych - że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni (Dz 4, 10-12). Współczesne masowe ruchy migracyjne są nową formą niewolnictwa, z którą Kościół w żadnym wypadku nie może współpracować. Błędne jest zwłaszcza przedstawianie pomocy migrantom jako nakazu ewangelicznego. Jest to fałszywa egzegeza wykorzystywania Słowa Bożego do oceny tego zjawiska (kard. Robert Sarah).
Jedną z trudności życia społecznego Polaków jest brak jasnego głosu hierarchów Kościoła w sprawach społecznych. Najczęściej jest to lęk przed kłopotami, które z tego powodu mogą wyniknąć, tłumaczenie się i zagrożenie wymuszenia rezygnacji. Gdy zaś pojawia się jasny głos, jak choćby ostatnio wypowiedzi biskupów Antoniego Długosza i Wiesława Meringa, to reakcją jest donos do Watykanu złożony przez MSZ na tych biskupów, aby ich uciszyć. Taka metoda była też stosowana w czasach komunistycznych. W tym donosie jest wiele rażących błędów, które kompromitują autorów.
O co w tych wypowiedziach chodzi?
Bp A. Długosz powiedział: „My Polacy wiemy, co to miłosierdzie, a nie oznacza ono, że mamy otwierać drzwi przed wszystkimi nielegalnymi migrantami. To nie rozwiązuje problemów Afryki i Bliskiego Wschodu, ale tworzy nowe poważne problemy w krajach, do których przybywają... Od kilkudziesięciu lat postępuje islamizacja Europy poprzez masową imigrację. To, co obserwujemy teraz w Polsce, to zaledwie początek. Tak samo zaczynało się na Zachodzie. A przecież twój wierny sługa, Maryjo, kardynał Stefan Wyszyński powtarzał: „I chociażby obwieszczono na transparentach najrozmaitsze wezwania do miłowania wszystkich ludów i narodów, nie będziemy temu przeciwni, ale będziemy żądali, abyśmy mogli żyć przede wszystkim duchem, dziejami, kulturą i mową naszej polskiej ziemi, wypracowanej przez wieki życiem naszych praojców. Stąd istnieje obowiązek obrony kultury rodzimej”. I zacytował kard. Roberta Saraha: „To pragnienie globalizowania świata poprzez wygaszanie narodów. Każdy z nas winien żyć we własnym środowisku. Tak, jak drzewo, wszyscy mają swoją glebę, swoje środowisko, gdzie wyrastają na wielkich ludzi. Lepiej pomagać ludziom rozwijać się w ich kulturze, niż zachęcać ich do Europy, gdzie się degradują”. I modlił się, „Przychodzimy, by prosić Ciebie o wstawiennictwo za nami u Twojego Syna. Dziś chcemy modlić się za obrońców naszych granic tych w mundurach strażników granicznych, żołnierzy, policjantów, celników, Wojska Obrony Terytorialnej, ale również wolontariuszy z Ruchu Obrony Granic tych, którzy bezinteresownie organizują patrole”.
Bp. W. Mering większość kazania poświęcił Matce Bożej, posłuszeństwu wobec Boga, Chrystusowi. Hierarcha odniósł się jednak również do polityki, bo – jak powiedział – największą plagą współczesności jest polityka bez Chrystusa. To prawda, dlatego Kościół o polityce musi i powinien mówić. Zdecydowanie skrytykował rządy Donalda Tuska, oskarżając je o proniemieckość; zwrócił uwagę na strategiczny antypolonizm niemieckiej polityki – i to już od wieków; podkreślił wielkie niebezpieczeństwo związane z niekontrolowaną migracją, w tym zagrożenie brutalnymi przestępstwami, jak morderstwa.
Biskupom, którzy starają się w jasny i kategoryczny sposób ewangelizować również życie publiczne należy się wdzięczność.
Jak można czynić biskupom zarzut z troski o granice i bezpieczeństwo Polski? Przecież to jest obowiązek każdego Polaka, każdego, kto jest wrażliwy na kwestie bezpieczeństwa, tożsamości, zachowania naszego dziedzictwa – zauważa prof. Wysocki. Historyk dodaje, że tym samym rządzący jawnie ustawiają się w roli obcego nadzorcy, który próbuje podporządkować sobie tych, na których na szczęście wpływu nie ma.
Takie działania rządzących, jak donos do Stolicy Apostolskiej, wyrządzają wielką szkodę Narodowi i Kościołowi. – Próbują nam odebrać podstawowe prawa człowieka i prawa Narodu w tych trudnych czasach, gdy prawie wszystkie autorytety, zasady zostały naruszone albo są naruszane właśnie po to, żeby łatwiej można było Polskę podbić i przejąć dla swoich interesów – wskazuje prof. Piotr Jaroszyński. Rząd powinien kierować się wolnością słowa, a nie próbować tę wolność biskupom ograniczać. Można stanąć w obronie tych biskupów link: https://obrona-biskupow.bogzaplac.com/?ka=005038
Imigracja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Polaków. Ale imigranci muzułmańscy stanowią także zagrożenie dla wiary katolickiej. Mówi o tym bardzo jasno ks. G. Pegas, który podejmuje we Francji trud nawracania muzułmanów na prawdziwą wiarę – wiarę katolicką. By się przygotować do tego zadania musiał dobrze rozpoznać islam. Napisał książkę dostępną po polsku „Islam pod lupą”. Warto posłuchać rozmowy z ks. G. Pegas:
A odpowiedzialnością pasterzy jest chronić wiernych przed zagrożeniami. Doświadczenia historyczne pokazują, że dużo trudniej jest przeciwstawić się zorganizowanemu już środowisku muzułmańskiemu w danym kraju, niż do tego nie dopuścić. Współczesne doświadczenia państw zachodnich wskazują jakie problemy sprowadzają na siebie te państwa i na ich społeczeństwa, przyjmując takich imigrantów, którzy nie chcą się integrować z zachodnimi społeczeństwami.
Należy zachowywać porządek miłości, o którym nieraz mówił błogosławiony prymas St. Wyszyński.
Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.