Marek Baterowicz: Po wyborach prezydenckich- refleksje
data:06 czerwca 2025     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

  O historycznym zwycięstwie dr. Karola Nawrockiego z IPN pisano już sporo, nawet wybór ten skomentował i Bernard Margueritte, Francuz mieszkający od wielu lat w Polsce: „Dziękuję wam, uratowaliście nie tylko Polskę, ale i Europe całą(...) Póki Polacy żyją, Europa nie zginęła...” Ano miejmy nadzieję, żyjemy jeszcze, choć tuskowa mafia chce nas wykończyć aborcją, rosnącą szybko drożyzną (więc głodem), zwalnianiem z pracy, zaludnianiem ulic kryminalistami wypuszczonymi zza kratek, a w ogóle to i bezprawiem czy widmem imigrantów wałęsających  się z nożami...A zatem nasila się w dorzeczu Wisły cywilizacja śmierci, perfidne ludobójstwo  rozłożone na raty i na wielu poziomach. A we Francji obcy już okupują spore obszary, więc pan Margueritte nie ma teraz  gdzie wracać...Stracone terytoria!  Wypada  na marginesie zaznaczyć, że Margueritte nie utożsamia Europy z Unią Europejską, która, niczym wielka Ośmiornica, zagarnia kraje Europy pod swoją władzę, nawet odbierając  im suwerenność...O losach tych krajów decydują sądy UE, a nie krajowe, a programy wokizmu – jak przypomina Margueritte – takie jak aborcja, eutanazja czy upadek rodzin i wszelkich wartości miałyby zastąpić tysiącletnie wartości Europy ? Pan Bernard zapomniał tylko dodać, że Unia Europejska zmierza teraz w stronę nowego totalitaryzmu, ale nadal pod sztandarem Marksa, bo w 2018 wzniesiono mu w Trewirze pomnik, a liderzy UE czcili tam pamięć (i to w bazylice Konstantyna!) tego piewcy klasowej nienawiści, która potem uśmierciła miliony niewinnych istnień...Znak to niechybny, że taka Unia Europejska skazana jest na powolny rozpad (Anglia już wyszła!), bo kto rozsądny zaakceptuje „autorytet” Marksa , skompromitowany na całym świecie, co przecież dokumentuje  detalicznie „Czarna księga komunizmu” (Paryż, 1997; W-wa 1999). Można i dodać tu supozycję pani premier Margaret Thatcher, która sądziła, że Unia Europejska powstała po części z sekretnego spisku, a być może i z instygacji post-Nazis, aby przejąć kontrolę nad Europą, a kraje członkowskie pozbawić politycznych praw posługując się też ideami pana od „długiego marszu przez instytucje” (Gramsci).Europa Ojczyzn najpierw, a potem moloch unijny  z centralą w Brukseli, skąd poruszają mackami Ośmiornicy na sygnał z Berlina albo z Paryża... Ojczyzna pani Thatcher opuściła więc taką Unię, Polska jednak nie zamierza jej opuścić , ponieważ ufa w jej demokratyzację jak mówił poseł Dominik Tarczyński (z PiS-u).

    Tymczasem musimy przywrócić demokrację  oraz praworządność, obie zniszczone  przez rządy Tuska po przejęciu władzy w grudniu 2023. Doszło już nawet do anarchii, albowiem w Warszawie rządzi faktycznie mafia czeczeńska i uniemożliwia wolny handel w stolicy nawet spokojnym Wietnamczykom!  A co na to prezydent stolicy?  Wolał zrywać krzyże i symbole Polski walczącej, nie chce pamiętać o Powstaniu Warszawskim!  I o innych miejscach walk Armii Krajowej. A wracając do tekstu pana Margueritte dodajmy, że Polacy powinni też dążyć do tego, aby przywrócić w kraju lepszy styl życia i dobrobyt, ten jaki osiągnęli  za kadencji PiS-u, a teraz widzą ruinę państwa i jego zasobów, także inwestycji i polskich firm oddawanych w obcy kapitał, często niemiecki. Fala nienawiści i korupcji zmiotła bowiem to, co podczas  ośmiu lat wypracowali dla kraju ludzie sumienia z PiS-u, wymodleni przez Jana Pawła II,  i dali społeczeństwu. A kiedy do władzy dopuszczono partię „zagranicy”  ludzie bez sumienia, kochający korupcję i prywatne korzyści, zniszczyli prawie wszystko. I to rzuca się w oczy, dlatego wynik wyborów prezydenckich powinien odzwierciedlać o wiele większą przewagę nad kandydatem „zagranicy”.  A można i ułożyć całą listę powodów, dla których Polacy powinni głosować na Nawrockiego. Tym bardziej, że Trzaskowski wręcz obrażał Polaków wspierając spektakl teatralny w stolicy, podczas którego oczerniano naszą służbę pogranicza , twierdząc, iż...mordowała uchodźców wdzierających się do nas z Białorusi ...Albo obrażał inteligencję Polek proponując im aborcję jako receptę na dobrobyt! Przede wszystkim wiedziano powszechnie, że ów kandydat „zagranicy” klęczy przed renegatem  Tuskiem, który służy Niemcom i UE... A najważniejszym może powodem, by wyrazić veto dla pana Rafała , to był plan unicestwienia młodych pokoleń poprzez demontaż  edukacji , co robiła też  i min. Nowacka masakrując program historii ojczystej. Jednocześnie Trzaskowski wspierał edukację „zdrowotną” dla małolatów, co byłoby zatruciem ich dzieciństwa poprzez lekcje seksu, także dewiacji , czyli o sprawach jak najmniej potrzebnym dzieciom, gdyż biologia wyznaczyła im ścisłą kolej rzeczy. A zatem te lekcje seksu kradną i demolują dzieciństwo, które jest jakby drugą „ciążą”, podczas której dojrzewają duchowo ich osobowości i talenty, a przedwczesnego  kontaktu z seksem psychologia nie zaleca od czasów Freuda, gdyż wywołuje to u dzieci nerwice i zaburzenia. Kontakt taki niezgodny jest z naturą, jest też katastrofalny dla rozwoju ich wrażliwych duszyczek i zdolności.  To swoisty gwałt na osobowościach dzieci i tylko jakiś komitet diabłów może snuć plany ich deprawacji  i wykolejania pokoleń. Właśnie dlatego Polacy powinni byli zagłosować gremialnie w obronie dzieci, by zapobiec planom deprawatorów i dywersantów seksu, którym sprzyja Trzaskowski.  Przedwczesna inicjacja płciowa jest kryminalnym absurdem i sprawi, że pojawią się pokolenia upośledzonych, to nieodwracalna krzywda dla najmłodszych. Seks w szkołach dla małolatów powinien więc być objęty zakazem, jeśli  nie ustawą Sejmu, to ekspertyzą psychologów. Tak oto, partia „zagranicy” materialnie niszczy nas korupcją, a duchowo aborcją i lekcjami „seksu” ,

     Zatem wybór pana Karola Nawrockiego był pięknym wydarzeniem w naszej chorej epoce, daje nadzieję na umocnienie polskości  i na odbudowę tego, co zrujnowały  ostatnie dwa lata też chorej i kontrowersyjnej III RP, o ile jeszcze zostało coś z tejże III RP, tak demolowanej przez tuskową  mafię od grudnia 2023.

                                              Marek Baterowicz

                                                           6 czerwca 2025

  
Marek Baterowicz (ur. 1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 i 2017) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.
 
 





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.