Czas wyborów prezydenckich niebawem; można powiedzieć, że wychodzimy na ostatnią prostą. Ale na tej prostej jest jeszcze miejsce na walkę: może uda się nam kogoś z rodziny lub znajomego przekonać do dobrego wyboru, bądź zapobiec jego złemu wyborowi. Potrzeba tego, abyśmy mieli przekonanie, że zrobiliśmy wszystko, co naszej mocy, by nie dopuścić do pełni władzy koalicji 13 grudnia i jej przywódcy. A może się to zdarzyć, jeśli wybory prezydenckie wygra ktoś z tej koalicji; choć realne szanse spośród nich ma tylko jedna osoba.
Zdaję sobie sprawę, że to bardzo trudne. Zdarza się, że dzieci (te dorosłe) reagują gwałtownie i nie zgadzają się, by o swoich kandydatach rozmawiać; uważają, że rodzice nie powinni w te sprawy ingerować. Z drugiej zaś strony może obawiają się, że nie mają wystarczających argumentów i nie są w stanie przekonać do swoich wyborów.
Z kolei znajomi unikają w ogóle rozmów na tematy polityczne, gdyż obawiają się, że może to prowadzić do kłótni i pogorszenia relacji. W przypadku osób w starszym wieku to bardzo trudne, gdyż może nie mają już wielu znajomych i nie chcieliby stracić tych, którzy choć dokonują złych wyborów politycznych, to jednak są to ich wieloletni znajomi. Ale w przypadku młodszych osób czego się obawiać?
Co w takich sytuacjach zrobić?
Próbowałbym jednak podjąć rozmowę, w szczególności z dziećmi lub innymi członkami szerzej rozumianej rodziny. Trzeba postawić sprawę następująco: bliscy powinni rozmawiać o najważniejszych sprawach, czyli wyborach, które mogą mieć istotny wpływ na życie zarówno starszych, dorosłych i młodych. Możecie rozmawiać o różnych drobnych sprawach, a tych ważnych nie chcecie? Spróbujcie podać racje, które przemawiają za waszym wyborem, a my przedstawimy swoje argumenty. Warto pozwolić wypowiedzieć się swoim rozmówcom, podsumować ich wypowiedź, by upewnić się, czy została dobrze zrozumiana, a następnie przedstawić swoje argumenty. Przy czym nie wolno pozwolić sobie na przerwanie swojej wypowiedzi; należy domagać się od rozmówców wysłuchania do końca i dopiero wtedy niech mówią. Należy unikać nadmiernych emocji. Trzeba wykrzesać z siebie jak największą zdolność do przekonywania.
Przy czym do takiej rozmowy trzeba jednak przygotować sobie kwestie, które chcemy przekazać. Trochę to zależy od tego, czy rozmówcy uznają autorytet Kościoła i biskupów (przy czym uwaga: nie mówimy tu o stanowisku pojedynczego biskupa), czy są ludźmi wierzącymi, czy nie. I też zależy od tego czy mają na względzie dobro Polski, czy nie. Jeśli w obu tych sprawach jest – nie, to istotnie nie ma co dalej rozmawiać; warto jednak ten stan zauważyć.
Jakie argumenty można sobie przygotować na rozmowę?
Wydaje się, że można znaleźć dokumenty biskupów w sprawie kryteriów oceny kandydatów (wademecum wyborcze), ocenę dotyczą edukacji zdorwotnej opublikowanej ostatnio; link: https://episkopat.pl/doc/228923.Prezydium-KEP-Wizja-seksualnosci-i-plci-obecna-w-Edukacji. Episkopat zauważa, że „wprowadzana do szkół tzw. Edukacja zdrowotna łamie wszystkie przepisy prawne, a w dłuższej perspektywie zmierza do zmiany polskiego prawa – na prawo antyrodzinne i destabilizujące płeć. Ta wizja w sposób oczywisty niszczy fundamenty wychowania i temu celowi ma służyć także bezprawne ograniczanie lekcji religii w szkole.” I apelują: „Nie wolno Wam zgodzić się na systemową deprawację Waszych dzieci, która ma być prowadzona pod pretekstem tzw. edukacji zdrowotnej. W trosce o wychowanie i zbawienie, apelujemy, abyście nie wyrażali zgody na udział Waszych dzieci w tych demoralizujących zajęciach”.
Pomocne mogą być tu materiały przygotowane przez Ordo iuris: jest to ulotka nt R. Trzaskowskiego https://polskawpotrzasku.pl/.
Centrum Życia i Rodziny zauważa, że „rządy obecnej koalicji prowadzą naszą Ojczyznę w kierunku utraty suwerenności, bezprawia, zniszczenia jej chrześcijańskiego dziedzictwa i demoralizacji najmłodszych pokoleń. Wybór Rafała Trzaskowskiego otworzy drogę do nieskrępowanej realizacji rewolucyjnej ideologii”. W kampanii główny kandydat obozu rządowego częściowo ukrywa swoje prawdziwe poglądy, by pozyskać zdezorientowanych wyborców. Trzeba przypominać, jakie działania podejmował wcześniej, a nie czego mówi w czasie kampanii wyborczej.
Obecna koalicja przygotowała projekty ustaw i tylko czeka, by wygrał ich kandydat, a wtedy zaakceptuje te ustawy. Dotyczą one swobody zabijania dzieci nienarodzonych (zgodnie z obecną praktyką – szpital w Oleśnicy), destrukcji rodziny, a także ograniczenia praw obywatelskich. Można spodziewać się ponownej próby wprowadzenia cenzury („mowa nienawiści”). Można spodziewać się pogorszenia poziomu życia Polaków, gdyż po wyborach uruchomione zostaną podwyżki cen w różnych obszarach. Widoczna jest też zapaść systemu opieki zdrowotnej. Można również spodziewać się, że obecna koalicja będzie wprowadzała wszystkie dyrektywy Unii Europejskiej, w tym również te szkodliwe, że nie będzie hamulca w postaci prezydenta.
Mając to na względzie, warto podjąć próbę przekonania kogoś z bliskich do dobrego wyboru, ryzykując nawet okresowe pogorszenie relacji. Najbliższe wybory zadecydują o tym, czy na czele naszego państwa stanie człowiek, który reprezentuje cywilizację łacińską i jej zasady, czy też nie.
Dobrze jest pamiętać, że nie należy polegać tylko na swoich siłach i argumentach, ale również przed rozmową warto przywołać Ducha Św. i prosić o mądrość i roztropność w trakcie rozmowy; dobrze też prosić Anioła stróża tej osoby, z którą będziemy rozmawiać, o przełamanie oporów tej osoby i dar zrozumienia przez tę osobę argumentacji, którą przedstawimy.
I jak zwykle bardzo ważna jest modlitwa w intencji Ojczyzny, o ochronę od wszelkich zagrożeń. Należy prosić o natchnienie Ducha Świętego dla Polaków o rozeznanie i wybór najlepszego kandydata na prezydenta. Niech Królowa Polski i święci Narodu Polskiego przyczyniają się za nami.
Zb.