Cywilizacja śmierci a tzw. edukacja zdrowotna
data:29 stycznia 2025     Redaktor: Redakcja

O szefie zespołu MEN odpowiedzialnego za podstawę programową tzw. edukacji zdrowotnej dla polskich szkół:
Prof. dr hab. Zbigniew Izdebski jest seksuologiem, pedagogiem, doradcą rodzinnym, specjalistą w zakresie zdrowia publicznego. Od 2010 roku jest stałym współpracownikiem naukowym Instytutu ds. Badań nad Seksem, Płciowością i Prokreacją im. Kinsey'a w Uniwersytecie Indiana w USA oraz współpracownikiem WHO.



„Seksnauka dla rewolucji” za: Marek Jan Chodakiewicz, „O cywilizacji śmierci. Jak zatrzymać antykulturę totalitarnych mniejszości”.

Jak wiadomo, co najmniej od XIX wieku nauka jest „bogiem”. Ten zabobon – jak mawiał śp. ojciec profesor Józef Maria Bocheński – służy szczególnie lewicy. Aby przekonać elity czy szerzej: inteligencję do słuszności swego punktu widzenia, należy oblekać swoje argumenty w szaty naukowości. I tak rasizm sprzedawał się jako nauka biologiczna, a komunizm jako ekonomiczna. Stąd jeden z najwybitniejszych publicystów emigracyjnych, Wojciech Wiatusiński, pisał o tych ideologiach jako o „niedogotowanej biologii” oraz „niedogotowanej ekonomii”. W rzeczywistości były to lewicowe zabobony wyrażone pseudonaukowym żargonem.

Innym zabobonem jest „niedogotowana seksuologia”. Jej Marksem był Alfred Kinsey. (…) Uświadomił (…) elitom, że homoseksualizm jest normalny, że co najmniej 10% dorosłych Amerykanów jest homoseksualistami, a o stosunkach homoseksualnych marzy podświadomie ponad połowa obywateli, pocąca się w gorączce snów homoerotycznych. Natomiast biseksualizm obecny jest właściwie w każdym z nas, a dzieci są gotowe do seksu od kołyski.

Kinsey opublikował swoje rewelacje w naukowym raporcie pt. „Zachowanie seksualne samca gatunku ludzkiego” („Sexual Behavior In The Human Male”, 1948). Lewicowe media roztrąbiły rewelację na całą Amerykę i świat. Sprzedano miliony egzemplarzy. Kilka lat później opublikował „Zachowanie seksualne samicy gatunku ludzkiego” („Sexual Behavior In The Human Female”, 1952).

(…) potrzeba było 50 lat, aby zbadać „naukowość” prac Kinseya. Zrobiła to profesor Judith Reisman, związana z izraelskim Uniwersytetem w Hajfie i Case Western Reserve University w Ohio. Pracę utrudniał jej fakt, że zbiory Instytutu Kinseya przy Uniwersytecie Indiany są kolekcją częściowo zamkniętą (…). Otóż główną grupą kontrolną dla potrzeb raportu „Zachowanie seksualne samca gatunku ludzkiego” byli więźniowie. Jak wiadomo, w więzieniach zachowania homoseksualne są dużo bardziej rozpowszechnione niż w społeczeństwie wolnym. Co do uczestniczek badań dla celów raportu „Zachowanie seksualne samicy gatunku ludzkiego” - Kinsey i jego koledzy wybrali, hm..., niekonwencjonalne kobiety, między innymi prostytutki. Łącznie jedna trzecia odpowiadających na ankiety była karana za przestępstwa seksualne. Kinsey zapomniał o tych „szczegółach” poinformować ogół.

(…) Kinsey odmówił przyjęcia do swego zespołu profesjonalnego statystyka. Zamiast tego liczbami w raportach żonglował u niego znajomy amator.

Okazało się też, że niektórzy ankieterzy to zboczeńcy seksualni, w tym pedofile. Jeden z nich to Rex King, który miał zgwałcić ponad 800 dzieci. Jako współpracownik wyróżnił się też dr Fritz von Balluseck, który był odpowiedzialny za gwałt na wielu dzieciach, a w końcu skazano go za zamordowanie 10-letniej dziewczynki. Badania Reisman pokazują, że ankieterzy gwałcili dzieci, a potem pytali się o ich doznania. Niektóre eksperymenty odbywały się nawet na niemowlakach i przedszkolakach. (…)

Otwarty na eksperymenty seksualne Kinsey był ateistą – zbuntował się przeciw wychowaniu w rodzinie metodystycznej. Zdaje się, że profesor za bardzo nie lubił ludzi spoza swojego kręgu etnokulturowego, bowiem nie przyjmował do pracy Żydów, Murzynów ani osób religijnych.

Kinsey z wykształcenia był zoologiem. Seksem wśród ludzi zainteresował się dość późno i – jak twierdzi Reisman – głównie po to, aby usprawiedliwić swoje preferencje. Tymczasem zsekularyzowana elita amerykańska wzięła sobie raporty zoologa do serca i zmieniła prawodawstwo – na przykład kodeks kryminalny z 1955 roku – aby zdekryminalizować rozmaite przestępstwa na tle seksualnym oraz aby „znormalizować” homoseksualizm i inne podobne preferencje.

„Seksnauka dla rewolucji” w: Marek Jan Chodakiewicz, „O cywilizacji śmierci. Jak zatrzymać antykulturę totalitarnych mniejszości”, Warszawa 2019, ss. 112-115, przedruk z „Najwyższego CZAS!-u”, nr 12-13, 2008 r.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.