Jamci: Prowadź Mamo do Niego, daj wytrwać...
data:18 lipca 2024     Redaktor: Redakcja

... a po tym wszystkim, ach Boże, przyjdzie deszcz.


Długi, wielki, świeży nadzieją i wytrwały. Cała ta wytęskniona ulewa, te wszystkie te strugi i krople, całkowicie, do samej głębi z uporem wypatrywanej i wzywanej sprawiedliwości wypłuczą to, co pozostanie z ognia i łoskotu należnego i oczekiwanego Gniewu. Deszcz zbije wszelki pył, brud i kurz, i sprowadzi powietrze niczym upragniona źródlana woda.
I wypełni ono wymęczone płuca i rozszerzy je, żeby dusze i oczy spragnionych ciał mogły się radować w pełni stopniowym rozchmurzeniem nowego czasu i dnia.
Nowych dolin, lasów, łąk, jezior i mórz, w które z ogłuszającym hukiem uderzały ściany Wody i Krwi przelewając się aż do samej głębi najmniejszych cząstek. Aż z trwogi, łez i żalu wynurzy się radość, głęboki i spokojny oddech i ta uszczęśliwiająca cisza braku knowań, lęku i trwogi. Aż rozszerzone serca i płuca upewnią się, że to ten Nowy Czas. Najświętszy i Niepokalany.

... tylko jeszcze jedna dziesiątka, jeszcze jeden trud i cierpliwe ofiarowanie zmęczonych dłoni i oczu tym zwykłym i codziennym potrzebom tych najmniejszych. Jeszcze trochę, w cieniu majaczącego Krzyża, z którego przecież runie ta zapowiadana masa łaski. Już z oddali ją słychać i czasem zdaje się, zadrży świat, jedni przestrachem a drudzy podnieceniem ufnego wyczekiwania.
Spokojnie, jeszcze trochę, jeszcze jedna dziesiątka, jeszcze odrobina zmęczenia i zniecierpliwienia zwalczanego zgodą na znój i ból, bo tylko tak, tylko tak.

Prowadź Mamo do Niego, daj wytrwać.

Z Księgi Mądrości:

"Jam matka pięknej miłości i bogobojności, i poznania, i nadziei świętej. We mnie wszelka łaska drogi i prawdy, we
mnie wszystka nadzieja żywota i cnoty."
Droga, Prawda i Życie. Poznanie, wiara, nadzieja, miłość = akt woli wyboru dobra, dobra drugiej osoby, Dobra Objawienia. Czyli owszem przylgnięcie do płaszcza, ale nie bezczynne.
Łaska uświęcająca - z Sakramentu eucharystii i spowiedzi - spływająca na naturalne i pielęgnowane cnoty moralne, roztropności, sprawiedliwości, wstrzemięźliwości i męstwa. Tym samym spełnianie tych uczynków staje się zasługujące. Tak trwamy.

Jamci

------------------------------------------------

Wieczorem 27 czerwca 1877 roku rozpoczęły się trwające do 16 września tego roku objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie. Głównymi wizjonerkami były: trzynastoletnia Justyna Szafryńska i dwunastoletnia Barbara Samulowska. Są to jedyne w Polsce objawienia, które uznał Kościół katolicki.

Oprócz Samulowskiej Kościół katolicki za wizjonerkę uznał Justynę Szafryńską, która jako pierwsza zobaczyła na rosnącym w sąsiedztwie wiejskiego kościoła klonie „zjawę”, którą opisała jako „piękną w bieli dziewicę z długimi jaśniejącemi włosami sięgającymi poza ramiona”.

Wiele innych osób, z których najbardziej znane są mieszkanki okolicy Katarzyna Wieczórkówna i Elżbieta Bilitewska, także miało widzieć na klonie Matkę Bożą i słyszeć jej słowa. Kościół katolicki nie uznał tych osób za wizjonerów. W przypadku Wieczórkówny i Bilitewskiej zdecydował o tym m.in. fakt, że po objawieniach Maryjnych kłamały, że objawia im się św. Józef.

Pierwszego objawienia Justyna doświadczyła w drodze powrotnej z egzaminu przed przystąpieniem do I Komunii świętej, podczas której towarzyszyła jej matka. Następnego dnia „Jasną Panią” w postaci siedzącej na tronie z Dzieciątkiem Jezus pośród aniołów nad klonem przed kościołem w czasie odmawiania różańca miała też zobaczyć też Barbara Samulowska. Na pytanie dziewczynek: :Kto ty jesteś?” miała odpowiedzieć: „Jestem najświętsza Panna Maryja niepokalanie poczęta!". Na pytanie: „Czego żądasz, Matko Boża?” miała paść odpowiedź: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec!”.

Propolscy działacze podkreślają znaczenie faktu, że Maryja mówiła do wizjonerów po polsku - obowiązującym urzędowym językiem na Warmii był wówczas język niemiecki.

W sumie Matka Boża w Gietrzwałdzie objawiła się 160 razy. Prosiła, by wierni odmawiali gorliwie różaniec, nie pili alkoholu, poświęciła też źródełko znajdujące się na łące opodal kościoła, by chorzy mogli czerpać z niego wodę. W miejscu, gdzie wskazała Maryja podczas objawień postawiono kapliczkę, a w niej umieszczono figurę wykonaną według opisu wizjonerek.

Kościół katolicki uznał objawienia w Gietrzwałdzie i zatwierdził ich kult po stu latach od tych wydarzeń - 11 września 1977 roku. Zatwierdzenie objawień poprzedził IV Ogólnopolski Kongres Mariologiczny i uroczystości 100-lecia objawień Matki Bożej, którym przewodniczył Ks. Karol Kardynał Wojtyła, wówczas metropolita krakowski. Oficjalny dokument zatwierdzający objawienia podpisał biskup warmiński Józef Drzazga. Tym samym jest to jedyne zatwierdzone miejsce objawień maryjnych na terytorium Polski i jedno z 12 tego typu miejsc na świecie.(PAP)
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.