Dyć to kabaret i wór odwróconych pojęć!
data:09 czerwca 2024     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

 

Gdy usłyszałem w mediach arcykomiczną wiadomość o komisji d/s wpływów rosyjskich i białoruskich, powołaną przez „rząd” Tuska ( de facto grupę manipulatorów o charakterze przestępczym), ogarnął mnie śmiech niepohamowany! Oto ten  najwybitniejszy kiedyś kibic Kremla, który nadskakiwał Putinowi od sopockiego molo po Moskwę, także po Katyń i Smoleńsk chce ustalić, kto był najbardziej zaplątanym politykiem polskim w konszachtach z Rosją!? To Tusk zrobił reset, usunął z planów tarczę, zamknął dopływ gazu z Norwegii i rzekł: „My z Putinem przypilnujemy, aby nikt  nam piasku w tryby nie sypał...” A wystarczy spojrzeć na uścisk Tuska z Putinem na smoleńskim wrakowisku, by pojąć rozmiary intrygi! I wszystko staje się jasne...  Wyznaczanie  nowej komisji d/s wpływów rosyjskim jest zatem zupełnym nonsensem, stratą czasu i pieniędzy...A także wyzwaniem wobec ustaleń komisji z prawdziwego zdarzenia, tej z prof. Cenckiewiczem i prof. Zybertowiczem ( et consortes) , którzy jednoznacznie ustalili, że to rząd premiera Tuska ( PO-PSL) szczególnie kolaborował z Federacją Rosyjską, co udowodnił też cykl filmów dokumentalnych „Reset”, bo przecież filmy dokumentalne nie kłamią!  A koroną tego stała się wreszcie umowa podpisana między FSB, a polskimi służbami (!) i to już po smoleńskiej „katastrofie” ! „Premier” Tusk z werdyktem tamtej komisji oczywiście się nie zgadza i rok temu groził nawet pozwem w obronie swej nieskazitelnej godności. Dziwne, bowiem nie cierpi przecież na amnezję... Czyżby zapomniał o swym wielkim afekcie dla Gazpromu i lidera Federacji Rosyjskiej, której granice są jak z gumy i nie tylko połykają Krym czy Donbas, ale rozszerzają się w strefie Bałtyku czy Arktyki, a nawet Afryki. W przyszłym tygodniu rosyjskie okręty dopłyną do Kuby, by i tam manewrować pod nosem Amerykanów!   Sowieci, dawno zepsuci hojnością Roosevelta i Churchilla w dziedzinie „korekt” granic, potrafili nawet wycyganić enklawę z Królewcem, wbitą jakby klinem między Litwę a Polskę, i nie rezygnują z odtworzenia imperium. Tak to  Anglosasi zostawili w środku Europy „casus belli”.  Ale zanim  on wybuchnie wróćmy do rzeczonej komisji, którą właśnie powołano zapowiadając, że organizacyjnie i prawnie (?) wesprze ją filar „praworządności” ( czytaj – bezprawia!) imć totumfacki Adam Bodnar i to on – szef tego dziadostwa! – umie stosować sposoby znane  z powieści Orwella „1984”: „Historia była tabliczką – wycieraną do czysta i zapisywaną ponownie, ilekroć zachodziła potrzeba”( str.68). Nikt nie ma więc wątpliwości, że misja tej nowej komisji spełni się w każdym calu, choćby nawet miała wywołać niesmak i skurcz jelit co wrażliwszych obywateli owej III RP osuwającej się nieuchronnie w gruzy PRL-u. Pęka również granica wschodnia, ostatnie ataki tzw. imigrantów (de facto terrorystów) komentowano szeroko, opisał je też prof. Wacław Leszczyński w „Skandal i śmierć” (solidarni2010, 7.6.2024). Pełna zgoda z tym tekstem: haniebna decyzja o aresztowaniu trzech żołnierzy, rzekomo za przekroczenie uprawnień stanowi perfidną próbę obniżenia morale polskich żołnierzy – to rzuca się w oczy. Tak, Tusk  dąży do osłabienia morale i motywacji żołnierzy w służbie na granicy, co niestety ułatwi przenikanie tzw. uchodźców na teren Polski. Będzie więc sprzyjać interesom służb Białorusi i Rosji. Czy komisja d/s wpływów rosyjskich i białoruskich weźmie to pod uwagę?  [i]Nie mogło zaś być „przekroczenia uprawnień”, gdyż  strzały ostrzegawcze są środkami legalnymi. W naporze na polską granicę biorą udział i służby rosyjskie, a te wypadki rozpraszają uwagę, generują nastrój strachu i pośrednio drenują wolę oporu zaatakowanego społeczeństwa jak mówił też prof. Krzysztof Kubiak. Działania „rządu” i  bodnarowskiej prokuratury potęgują chaos, są wodą na młyn starej manii prześladowczej Tuska, że „polskość to nienormalność”. Dlatego obawiam się, że słuszny apel prof. Leszczyńskiego o pociągnięciu do odpowiedzialności tych, którzy przyczynili się do śmierci żołnierza broniącego granicy ( a należy mu się order!)  oraz skucia kajdankami trzech żołnierzy tylko za to, że bronili polskiej granicy, może niestety trafić w próżnię. Bo nie ma już adresata apelu, gdyż w zrujnowanej III RP to mafia tuskowa przejęła kompetencje rządu, a bodnaryzacja doprowadziła do zapaści praworządność! Stan naszej Ojczyzny przypomina już państwo orwellowskie :: „Nie mogło  być nic bezprawiem, bo nie było w ogóle praw” ( „1984”, str.41). Doszliśmy do ściany i do chaosu odwróconych pojęć i  wartości, rację ma Bronisław Wildstein niedawno wskazujący na taki galimatias. W takim świecie nonsensów  jedynym racjonalnym aktem byłaby dymisja „rządu” Donalda Tuska. Słychać już takie głosy... Ale na to się nie zanosi, więc trzeba mu pomóc – by przestał dręczyć naród...O ile komisja d/s wpływów rosyjskich wygląda na tragifarsę, to inne komisje i napaści na wschodniej granicy są prawdziwą tragedią. A w komisjach przestępcy indagują  ludzi prawych i godnych szacunku, gdy rozbestwieni „imigranci” dźgają nożami naszych żołnierzy, którzy  przysięgali, że będą bronić swej Ojczyzny...I za to, że nie chcieli tej przysięgi złamać jacyś złoczyńcy zakuli ich w kajdany! Dowód to niezbity, że Polską dziś manipulują anty-Polacy... Jak długo mamy się z tym godzić ?

                                                           Marek Baterowicz

 

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE







Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.