ZbŻak: Myśli - Solidarność
data:10 maja 2024     Redaktor: Redakcja

Myśli, 19/2024, 10 maja 2024
Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne. W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze. (Ga 6, 2, 8-10).
Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje »Westerplatte«. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować (Jan Paweł II 1987 r.).

BR


Ulicami Warszawy przeszedł potężny marsz przeciw tzw. „Zielonemu ładowi”. Przybyli członkowie rolniczej i pracowniczej „Solidarności”, ale także obywatele zatroskani o przyszłość naszej Ojczyzny. Podczas marszu wybrzmiały hasła przeciwstawiające się działaniom forsowanymi przez władze UE za zgodą władz polskich.

Widać, że wciąż istnieje siła społeczna zdolna przeciwstawić się szkodliwym działaniom prowadzącym do utraty suwerenności Polski, zubożeniu i utraty osobistej wolności.

Przyglądając się uczestnikom marszu uderzyło mnie, że szli w znacznej większości ludzie pracy; transparenty i ubiory identyfikowały ich skąd przybywają.  Przybyli z całej Polski, również z odległych miejsc. Bo zależy im na Polsce, zależy im na warsztatach pracy, na normalnej uprawie ziemi i wytwarzaniu produktów rolnych dla społeczeństwa.

Uczestnicy marszu byli w różnym wieku, ale przyszła mi taka myśl: jaka jest postawa dorosłych dzieci tych starszych uczestników? Czy rozumieją swych rodziców i solidaryzują się z ich protestem, czy też może osiągnąwszy sukces życiowy dzięki wysiłkom rodziców, koncentrują się na przyjemnościach życiowych i konsumpcji nie bacząc na resztę społeczeństwa? Bo przecież niemała część młodych wykształconych z wielkich miast to dzieci tych, co ciężką pracą umożliwili im studia, zakup mieszkania i zdobycie pracy w mieście. Może młodzi uznali, że to im się należy. Może to był błąd rodziców, że nie wskazywali, że jednak podejmują dodatkowe wysiłki, by ułatwić życie swoim dzieciom?

Główne postulaty przeciw tzw. „Zielonemu ładowi” powinny być również zrozumiałe dla młodych, bo skutki tej ideologii również w nich uderzą. A są nimi: drastyczny wzrost cen żywności, droga energia elektryczna, opłaty środowiskowo-klimatyczne, kosztowne remonty domów (efektywność energetyczna budynków), wymiana źródeł ogrzewania i zakup nowych, dodatkowe podatki za posiadanie samochodu spalinowego, ograniczenie spożywania mięsa (przemysłowe wytwarzanie sztucznego mięsa), upadek małych i średnich firm, ograniczenia w przemieszczaniu (miasta 15-minutowe). Być może ludzie młodzi, żyjąc beztrosko nie zauważają, że to na nich przyjdzie. I to ich rodzice oraz bardziej rozsądni młodzi ludzie podejmują walkę przeciw tym zagrożeniom. Oby otworzyły się kanały komunikacji między rodzicami a dziećmi, by młodzi zrozumieli, że o dobrą sprawę walczą ich rodzice.

Jest też niestety grupa starszych osób, którzy - gdy wybrali kiedyś, przed laty swoje autorytety - nie potrafią się z nimi rozstać. I gotowi są popierać władzę w jej szkodliwej działalności dla Polaków, w tym również i dla nich, gdyż nie mogą uznać, że mylili się w wyborze swoich „autorytetów”. Oby jak najszybciej przyszło na nich przebudzenie.

Taka wielka demonstracja daje nadzieję, że nie wszystko stracone, że trzeba walczyć, że istnieje solidny trzon solidarności społecznej i gotowość do obrony istotnych dla Polaków wartości. Wiele zależy od zdolności i umiejętności komunikowania w mediach, o co toczy się walka. Także komunikacja w rodzinach i w kontaktach sąsiedzkich. Może na nowo trzeba podjąć rozmowę z tymi, którzy w sprawach politycznych dokonali przeciwnych wyborów?

Czy pamiętacie, jak działacze partyjni za czasów pierwszej „Solidarności” porzucali swoje organizacje, gdyż komunizmu nie dało się obronić? Czy obecnie ci, co stoją po stronie władzy, nie przejdą na stronę społeczeństwa, jak zrozumieją, że „Zielonego ładu” nie da się obronić? I choć rządzący będą próbowali temu się przeciwstawiać, to jednak są na straconych pozycjach. I będzie zmniejszała się liczba zwolenników, może z wyjątkiem tych, co zaprzedali się władzy i ma ona bicz na nich.

Trzeba też nieustannie przypominać o potrzebie modlitwy za Polskę i Polaków, gdyż bez nadprzyrodzonej mocy trudno zwyciężyć siły zła. Szczególnie obecnie módlmy się do Ducha Świętego i św. Andrzeja Boboli o pomyślność dla nas.



Zb.
Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.