PRZYJAZNE  PAŃSTWO ?
data:04 maja 2024     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

Platforma Obywatelska (de facto Oligarchów) stworzyła mit “przyjaznego państwa”, oczywiście z perfidną myślą o kampanii wyborczej! Aby nabrać obywateli, a potem dbać  o interesy oligarchów. Obłudne frazesy Tuska o „miłości” miały identyczny cel i – o dziwo – oszukały wyborców, którzy w te zapewnienia uwierzyli w 2007. A potem z żalem kontemplowali cyniczne łamanie owej obietnicy „miłości”...Opisywano  i komentowano to nieraz po roku 2007. Niestety  daremnie, bo klamka zapadła. A wtedy PO zrzuciła maskę i – o ile przedtem przedstawiała się jako rzeczniczka wszystkich przedsiębiorców – to nagle okazało się, że owa życzliwość dotyczyła tylko wybranych grup i korporacji. Pod tym względem Platforma  słowa dotrzymała, była przyjaznym państwem dla „swoich”, państwem opiekuńczym dla „kolesiów”.  I to im dawała przywileje, nawet gdy łączyło się to z psuciem prawa. Była to więc  tzw. „republika kolesiów” na niwie biznesu i z ogromnym udziałem korupcji. A rząd Tuska nawet starał się o tolerancję dla korupcji, bo przecież atakował  wtedy  Centralne  Biuro Antykorupcyjne, oskarżając  zwłaszcza Mariusza Kamińskiego, który zawsze walczył z korupcją. W tym celu Tusk posłużył się oczywiście ludźmi współpracującymi z dawnymi służbami i dlatego to prokurator Bogusław Olewiński - były współpracownik SB  TW „Marian” -  oskarżał szefa CBA  Mariusza Kamińskiego (  patrz „Kto uderzył w Kamińskiego” w „Gazecie Polskiej” z 21.X.2009 ).  Nie inaczej  postępuje Tusk dzisiaj, siatka jego wpływów opiera się nadal na byłych oficerach czy współpracownikach służb peerelowskich – kim zastąpi teraz Sienkiewicza po jego „dezercji” do parlamentu europejskiego ?  Do tego szczególnego bagna, w którym taplają się chętnie ex-komuniści i lewacy. Należy zwrócić uwagę, że obecnie Tusk ma również mocne poparcie elit UE, naturalnie o lewackim profilu. To sprawia duży kłopot opozycji, ale chyba nie jest to jednak przeszkoda typu „vis maior”. Nieszczęściem  za to jest, że zamiast mądrych i szlachetnych przywódców mamy w kraju zbyt często fałszywe elity. Zwracano na to uwagę już nieraz, pisał o tym dr Janusz Szewczak w krakowskim „Wpisie” ( nr 7-8/ 2017): „Prawdziwe elity nie mogą iść drogą zemsty i nienawiści, lecz muszą podążać drogą egzekwowania prawa, a także odpowiedzialności za złe uczynki”. W dziejach III RP niezwykle rzadko mieliśmy szczęście cieszyć się rządem myślącym o polskiej racji stanu jak epizod z rządem Jana Olszewskiego, potem dwuletnie tylko rządy PiS-u , skazane w dodatku na niewygodną koalicję i utrącone manipulacjami w kampanii wyborczej, gdy obywatele dali się zwieść sloganom Tuska, a ich ślepota dopuściła do rządów partię dbającą o interesy oligarchów, a nie obywateli. I właściwie nie partię, lecz mafię zapatrzoną w koryto, kreującą afery, rujnującą CBA  i okradającą nawet PZU z pieniędzy emerytów. Po takich doświadczeniach ponowne głosowanie na PO w 2023 r. było dowodem już głupoty wyborców, aktem wręcz samobójczym. PO jednak nie wygrała już z PiS-em, dostała  za to szansę rządów dzięki koalicji z innymi przegranymi partiami, gdyż zwycięstwo PiS-u nie dało mu absolutnej większości. Rezultat to oszustwa wyborczego czy głupoty wyborców ? Tak czy owak niemieckie lobby Tuska zdobyło okazję dorwania się do władzy dzięki większości parlamentarnej, co z kolei wykorzystali do zaprowadzenia dyktatury w stylu orwellowskim! Polska od 13 grudnia 2023 nie jest już demokracją, ale reżimem dążącym do ustroju totalitarnego i zapatrzonym we wzory opisane w powieści Orwella „1984”, choć oficjalnie to ukrywa.  Takie też są ideały mocodawców Tuska w UE, zmierzających do zmiany traktatów i wprowadzenia na arenę Europy  „lewiatana”, który niejako połknie członkowskie kraje UE odbierając im prawo weta. I po kasacie CBA dojdzie do legalizacji defraudacji, więc do akceptacji  grabieży. Na razie doszło do grabieży historii jak ilustruje to Dom Historii Europejskiej w Brukseli ze stemplem Karola Marksa  przedstawiony  nam przez prof. Andrzeja  Nowaka  w tym samym numerze „Wpisu”( str.18-25). Niezbędna to lektura przed wyborami w UE!

   A w skali Polski widzimy na razie  obraz tej dewastacji, która obejmuje wszystko od praw i praworządności, oświatę i szkoły, a w tym program historii okrojony do minimum, by odebrać tożsamość narodową krajom członkowskim z czym wiąże się postulat  Tuska i lewaków zlikwidowania IPN-u, co przecież jest zabójstwem polskiej narodowej pamięci. Ten perfidny proces trwa już poprzez niszczenie bibliotek  pod pretekstem modernizacji: usuwa się nich dzieła klasyków i wszelkie wartościowe książki ( historia jest na celowniku!), co w efekcie jest wojną z polską kulturą i naszą historią literatury. Ta diabelska akcja przypomina potop szwedzki, wywożenie Biblioteki Załuskich przez carycę Katarzynę do Petersburga czy palenie książek przez nazistów!  I noc okupacji. Jakieś złe moce chcą nam znowu wydrzeć duszę i pamięć zbiorową, kulminacją tego byłoby zamknięcie IPN-u. Obecna ofensywa PO i koalicji 13 grudnia z gauleiterem Tuskiem to nie tylko zamiar likwidacji polskiego państwa, ale i wygaszenia śladów polskości w nowych pokoleniach. Takie intencje mogą tylko popierać peerelczycy, bo wśród nich są często  renegaci i odszczepieńcy  narodu. Osobnicy o wypranych mózgach, na miarę zombies i tragedią jest to, że Tusk w nich szuka kandydatów na posady ministrów! Tymczasem są to zdrajcy, którzy nie utożsamiają się z polskością, a – o dziwo – działają ze szkodą dla Polski w pseudo-elitach rządu koalicji 13 grudnia. W obliczu unicestwienia polskiego państwa i naszego narodu najwyższy czas przeciwstawić tym zombies skuteczny opór tak jak kiedyś robili to nasi przodkowie pod zaborami. I nie wystarczą już sporadyczne marsze i protesty, konieczne jest nowe przebudzenie się Polaków i zryw społeczny na miarę nowej SOLIDARNOŚCI, wspartej ruchem rolników zagrożonych także unicestwieniem w całej Europie. A ta zagrożona Europa nagle potrzebuje nowej Wiosny Ludów i energii na miarę żywiołu i buntu gruzińskiego narodu, który właśnie pragnie wyrwać się z pętli obcych „praw” stanowionych w Tbilisi przez agentów byłego imperium. A w Warszawie potrzebujemy POLSKIEGO rządu, a nie karykatury prl-bis pod etykietką niby „przyjaznego państwa”.

                                                             Marek Baterowicz

 

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.