Postkomuniści atakują organizacje wolnościowe i kościelne, które otrzymały środki publiczne na działalność dla dobra wspólnego w wyniku zgłoszenia swego wniosku i uzyskania pozytywnej oceny. Te środowiska uważają, że tylko lewackim organizacjom należą się te fundusze. Widać to wyraźnie po czarnej liście ministra kultury. Nieważne, że organizacje lewicowe działają na szkodę państwa; i tak dostają środki oraz mogą tanio wynajmować lokale w dużych miastach. Obecne władze chcą zastraszyć inne organizacje, by nie występowały o fundusze publiczne, bo będą miały kłopoty, nawet za przyznane wcześniej pieniądze; o czym świadczy przypadek Fundacji Profeto i jej prezesa ks.M. Olszewskiego, któremu utrudnia się obronę.
Ateiści chcą również wpływać na szafowanie sakramentów świętych w Kościele katolickim. Chcą też wpływać na postrzeganie sakramentów przez wiernych poprzez oddziaływanie medialne. Ma to również związek z „opiłowywaniem” katolików. Gdy zbliża się okres celebrowania I komunii św. przez dzieci, szczególnie atakuje się sprawowanie spowiedzi św. W zasadzie należałoby im powiedzieć, żeby się odczepili, że jest to domena wiernych w Kościele a nie tych poza nim.
Ateiści i ci, co porzucili Kościół albo wiedząc, albo wyczuwając, że sakramenty to kanały przekazywania łaski uświęcającej, chcieliby, aby wierni tych łask nie otrzymywali, by żyli tak jakby Boga nie było. Niekiedy, jak w przypadku spowiedzi, dają za przykład protestantów wskazując, że wystarczy spowiedź ogólna. A przecież Jezus ustanowił spowiedź św. inaczej, jako indywidualną. Jezus, po zmartwychwstaniu powiedział: „Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. To nawiasem mówiąc wskazuje, że protestanci odeszli od prawdziwej wiary, skoro dają ich za przykład przeciwnicy Chrystusa.
Przeciwnicy Kościoła, a także cywilizacji chrześcijańskiej, słusznie uważają, że regularna spowiedź i rachunek sumienia to sposób na wzrastanie w wierze i w człowieczeństwie; dlatego naciskają na wiernych, aby z tego zrezygnowali. To oni, poprzez media chcą mieć wpływ na innych, w szczególności na dzieci i młodzież i starają się wszelkimi sposobami obrzydzić sakramenty św., a szczególnie spowiedź.
Wcześniej propagowano apostazję: wypisanie się z Kościoła katolickiego, tak jak byłoby możliwe unieważnienie chrztu św., który wyciska na duszy niezatarte znamię.
Jak podaje katechizm, sakramenty udzielają nam łaski uświęcającej albo ją w nas pomnażają, i łaski sakramentalnej, czyli prawa do szczególnych pomocy, żebyśmy mogli osiągnąć cel pojedynczych sakramentów.
Tym, którzy nie stawiają przeszkody, sakramenty udzielają łaski mocą, którą w nie złożył sam Jezus Chrystus, gdy je ustanawiał. Przeszkodę stawiają ci, którzy przystępują do sakramentów bez przygotowania, potrzebnego do przyjęcia łaski.
Sakrament chrztu jest to sakrament, ustanowiony od Jezusa Chrystusa przez obmywanie; człowiek ochrzczony staje się członkiem mistycznego ciała Chrystusowego, którym jest Kościół; otrzymuje odpuszczenie grzechu pierworodnego i wszystkich grzechów uczynkowych, jeżeli jakie ma, z całą karą należną za nie; i staje się zdatnym do przyjmowania innych sakramentów.
Człowiek ochrzczony obowiązany jest wyznawać wiarę Chrystusową w Kościele Katolickim i zachowywać przykazania Chrystusa i Kościoła Katolickiego. Chrzest jest wszystkim potrzebny do zbawienia, bo Jezus Chrystus powiedział: „Jeżeli się kto nie odrodzi z wody i Ducha Świętego, nie może wnijść do królestwa Bożego”.
Sakrament pokuty jest ustanowiony przez Jezusa Chrystusa dla pojednania wiernych z Bogiem, gdyby po chrzcie popadli w grzechy. Jezus Chrystus ustanowił ten sakrament jako trybunał, w którym sędzią jest spowiednik; oskarżycielem i świadkiem jest sam grzesznik pokutujący; przedmiotem, o który toczy się sąd, są grzechy, popełnione po chrzcie, które człowiek pokutujący wyznaje.
Może warto zaopatrzyć się w pomoc do spowiedzi, na którą wskazał Marek Miśko: Zakaz spowiedzi dla dzieci?
Zb.