10 kwietnia 2024 – po 14 latach
data:08 kwietnia 2024     Redaktor: GKut

            Donald Tusk pytany przez dziennikarzy o realizację 100 konkretów po 100 dniach rządów odpowiedział z typową dla siebie przewrotną szczerością: „Jeśli z czegoś chciałbym się wytłumaczyć to z tego, że nie udało się przekonać wystarczająco dużej ilości wyborców 15 października tak, żeby dostać wszystkie instrumenty do ręki”.

 

                Czym zatem jest dla sprawujących władzę  posiadanie „wszystkich instrumentów”? W wydanym przez Uniwersytet Śląski opracowaniu zatytułowanym „Władza wykonawcza w teorii i praktyce politycznej okresu transformacji” Rafał Glajcar napisał: „Zasada podziału władzy jest przede wszystkim wyrazem sprzeciwu wobec koncentracji władzy w jednych rękach czy w jednym organie”. Autor analizuje różne formy podziału władzy stwierdzając przy tym, że tego typu zabiegi: „Przede wszystkim stanowią sposób ograniczenia władzy, którego brak zazwyczaj prowadzi do jej nadużywania. Poza tym chodzi również o stworzenie warunków do tego, by zwiększyć skuteczność działania państwa w  wyodrębnionych obszarach jego aktywności. Inaczej mówiąc, realizacja zasady podziału władzy ma gwarantować sprawne funkcjonowanie aparatu państwowego.

                Posiadanie wszystkich instrumentów władzy może zatem prowadzić do jej nadużywania i z czasem może przerodzić się w dyktaturę. Ostrzegali o tym związani z lewicowo–liberalnym tygodnikiem „Polityka” autorzy Mariusz Janicki i Wiesław Władyka. Obaj panowie, znani z szalenie krytycznego stosunku do PiSu, pisali w roku 2007: „Dzisiaj liczy się cała skomplikowana siatka zależności pomiędzy instytucjami państwa, sposób mianowania na stanowiska, skłonność do uzgodnień i kompromisu, wciąganie do procesów decyzyjnych także opozycji, dobrowolne dzielenie się wpływami tam, gdzie trzymanie ich w jednym ręku nie jest niezbędne dla politycznej tożsamości władzy. To cała gra, która może być mniej demokratyczna lub bardziej. Mając w Sejmie większość, rzeczywiście można przegłosować niemal wszystko, ale demokracja dla zaawansowanych polega na tym, że się czegoś nie głosuje, nie przeprowadza, nie narzuca, choć jest pokusa, bo są możliwości”.

                Można zatem zadać pytanie, dlaczego Donald Tusk, wbrew elementarnym zasadom demokracji, wbrew opiniom życzliwych wobec siebie dziennikarzy i komentatorów, tak bardzo pragnie „dostać wszystkie instrumenty do ręki”?. Dlaczego nie mając wszystkich instrumentów nie potrafi racjonalnie rządzić? Może dlatego, że Donald Tusk już posiadał taką absolutną władzę, już jej zasmakował. I nie dostał tej absolutnej władzy w wyniku tego, że przekonał w roku 2007 wystarczającą dużą ilość wyborców. Tej absolutnej władzy skupiającej w ręku wszystkie instrumenty nie dostał od wyborców. Donald Tusk dostał do ręki wszystkie instrumenty 10 kwietnia 2010 roku. Czas zadać pytanie: od kogo dostał? Kto zapewnił mu wtedy, 14-ście lat temu, w kwietniowy poranek 2010 roku, władzę absolutną? Pod Smoleńskiem zginął przecież nie tylko Prezydent Profesor Lech Kaczyński, zginęli także Prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek, Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka, Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski. W jednej chwili runęła wypracowana w demokratycznych procesach kadencyjność różnych organów władzy. W miejsce tych co zginęli można było wybrać „swoich” ludzi skupiając w ten sposób wszystkie instrumenty władzy w jednym ręku.

                Dzisiaj, po 14 latach, w roku 2024, nie da się nakłonić Prezydenta Andrzeja Dudę, Prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julię Przyłębską, Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Karola Nawrockiego, by wsiedli razem do jednego samolotu lecącego do Rosji, na nieludzką ziemię. Dlatego Donald Tusk chcąc ponownie dostać wszystkie instrumenty do ręki mówi otwarcie o siłowym wyprowadzeniu z gabinetów legalnie wybranych prezesów kluczowych polskich instytucji. Czy Polacy się na to pokornie zgodzą? A może już czas, po 14 latach zadać pytanie, kto 10 kwietnia 2010 roku dał Tuskowi do ręki wszystkie instrumenty władzy?

Marcin Bogdan






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.