Wzrasta zagrożenie skazaniem na śmierć dzieci w łonach matek; zarówno w Polsce, jak i na świecie. We Francji zabicie dziecka w łonie matki zapisano w Konstytucji jako tzw. „prawo człowieka”. Co więcej, to rozstrzygnięcie (bo trudno to nazwać prawem) zapadło znaczną większością głosów obu izb (10:1). Czy aż tak wielu polityków kieruje się oportunizmem, chcąc się przypodobać wyborcom, czy może przekonaniami? I za takim rozstrzygnięciem zagłosowały tzw. „partie prawicowe”. Trzeba więc zachować czujność, gdy ktoś nazywa się partią prawicową. I oto „pierwsza córa Kościoła” stoczyła się na pozycję dzieciobójców. Widać konsekwencje rewolucji XVIII w.: równość, wolność, braterstwo nie dotyczyło wszystkich. Dzisiaj Francja znów w awangardzie rewolucji. Jaki los czeka Francję? Tragiczny! Element islamski rozmnoży się i narzuci swoje prawo.
W Polsce złożono 4 projekty ustaw, by poszerzyć możliwość zabijania małych Polaków w łonach matek. I choć wiadomo, że jest to sprzeczne z przykazaniem Bożym – to przecież Bóg jest stwórcą każdego życia, sprzeczne z solidarnością międzyludzką (która powinna chronić każde życie), jak również sprzeczne z obowiązującymi przepisami Konstytucji, to jednak jest spora część posłów, która chce to zmienić. Niektórzy nawet uważają się za katolików i udają, że nie wiedzą, iż w ten sposób sami wykluczają się z Kościoła. Cóż, może to wpływ przypadku prezydenta Bidena, któremu Watykan zezwala na przyjmowania komunii św., mimo że walczy, aby w USA aborcja, czyli zabicie dziecka poczętego, była jak najszerzej dostępna. Chociaż stan faktyczny jest taki, że swymi działania J. Biden wykluczył się z życia Kościoła, a komunię św. przyjmuje w sposób świętokradczy zaciągając dodatkową winę.
Kanon 915 Kodeksu Prawa Kanonicznego stwierdza, że katolicy, którzy „uporczywie trwają w jawnym grzechu ciężkim, nie powinni być dopuszczeni do Komunii Świętej”. Kardynał Joseph Ratzinger napisał (w 2004 r.), że katolicki polityk, który „konsekwentnie prowadzi kampanię i głosuje za permisywnymi prawami dotyczącymi aborcji i eutanazji” angażuje się w „formalną współpracę” w grzechu ciężkim. W takich przypadkach, katoliccy politycy nie powinni przyjmować Komunii Świętej, a ich proboszcz musi ich upomnieć na temat nauczania Kościoła: nie powinien przystępować do Komunii Świętej, dopóki nie zakończy obiektywnej sytuacji grzechu, i ostrzegając go, że w przeciwnym razie spotka się z odmową udzielenia Eucharystii.
Abp St. Gądecki zaapelował o ochronę życia: „Nawiązując do projektów prawnych, dotyczących zmiany warunków ochrony życia dzieci nienarodzonych oraz zdrowia ich matek, złożonych przez różne środowiska polityczne w Sejmie RP, zwracam się z apelem do wszystkich ludzi dobrej woli – tak wierzących, jak i niewierzących – o głęboką refleksję i ochronę wartości jaką jest życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Z niepokojem dostrzegam, że niektóre środowiska – postulując tzw. prawa kobiet do swobody przeprowadzania aborcji – nie uwzględniają prawa do życia człowieka w jego pierwszej, prenatalnej fazie życia. Niepodważalnym faktem jest, że życie człowieka zaczyna się od jego poczęcia, czyli połączenia się komórek rodzicielskich. W chwili poczęcia powstaje nowa, unikalna osoba, która rozwija się dynamicznie, korzystając ze schronienia w łonie matki. Nie jest to kwestia przekonań religijnych, ale niepodważalny fakt, potwierdzony przez aktualny stan nauk biologicznych. Życie człowieka od poczęcia zawsze powinno być szanowane i chronione”. I dalej Arcybiskup wzywa do podjęcia modlitwy nowenną w intencji Ojczyzny, zgody narodowej i poszanowania życia ludzkiego „Akcja 21:20”, zanoszonej za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli i bł. ks. Jerzego Popiełuszki.
Nowenna rozpocznie się 16 marca, a zakończy 24 marca, przed przypadającym 25 marca Dniem Świętości Życia: https://nowenna2120.pl/ . Miejmy nadzieję, że nowe, wkrótce wybrane władze Episkopatu Polski będą z równą gorliwością zabiegać o ochronę życia.
Ostatnie badania CBOS wskazują, że nadal większość Polaków, bo 63% (w tym 41% zdecydowanie) nie zgadza się na liberalizację dostępu do aborcji, gdy kobieta „po prostu nie chce mieć dziecka”. Ale zauważa się wzrost poparcia dla liberalizacji przepisów aborcyjnych w przypadkach: zagrożenie życia lub zdrowia oraz jako efekt czynu zabronionego, czyli gwałtu lub kazirodztwa. Za tą zmianą stoją prawdopodobnie radykalizujący się młodzi. Nieco więcej Polaków opowiada się za dostępnością pigułki „dzień po” od 15 roku życia i bez recepty, aniżeli jest przeciwna (50 do 42).
Człowiek wypiera się rzeczywistości, by robić to, co jest mu wygodne. Obecne władze w Polsce wychodzą naprzeciw tym, którzy chcą przyjemności współżycia seksualnego bez ponoszenia odpowiedzialności za skutki. Dlatego wprowadzają pigułkę „dzień po”, dlatego dążą do możliwości zabicia dziecka poczętego. Na początku mówią, że do 12 tygodnia życia dziecka, ale gdy społeczeństwo to przyjmie, pójdą dalej (tak jak to jest w niektórych stanach USA, gdzie można zabijać dzieci aż do urodzenia). Część zideologizowanych osób twierdzi, że w ten sposób dają prawa kobietom. To oczywiście jest nieprawda, gdyż w ten sposób buduje się postawę nieodpowiedzialności mężczyzn, a kobiety będą jej ofiarami. W ten również sposób promuje się demoralizację, zwalniając się od odpowiedzialności za swe czyny. Części młodych osób może się to podobać, ale niesie za sobą tragiczne skutki dla społeczeństwa.
Dlatego tak ważne są dwie rzeczy, która proponuje p. Karolina Stefanowska (www.solidarni2010.pl): modlitwa, bo jej nigdy za wiele, i praca nad sobą (w dowolnym wieku), nad swoim charakterem, duchem i ciałem, by swoją postawą wpływać na społeczeństwo i kształtować je we właściwym kierunku. Praca nad sobą będzie budowała postawy odpowiedzialności a nie konsumpcji i przyjemności.
Jeśli zaś rozpoznamy, że dziecko w fazie prenatalnej jest naszym bliźnim, to podejmijmy wysiłek czynienia dobra temu bliźniemu, jak Samarytanin. Jednym ze sposobów jest duchowa adopcja dziecka poczętego (https://centrumzawierzenia.jasnagora.pl/dziela/duchowa-adopcja-dziecka-poczetego/): modlitwa polegająca na towarzyszeniu nieznanemu dziecku przez 9 miesięcy, by uchronić je przed zagrożeniem utraty życia. Gdy coraz bardziej rozlewa się zło (Sejm), tym bardziej powinna rozlewać się łaska – coraz większe zastępy osób powinny modlić w obronie dzieci poczętych. Można podjąć duchową adopcję w parafiach, a gdzie jej nie ma - zachęcić proboszcza do podjęcia przez wiernych tej formy modlitwy. Warto też włączyć młodych w ten bój o życie dziecka. Wtedy łatwiej im będzie stawać w obronie tych istot najmniejszych w dorosłym życiu. Duchową adopcję można podjąć 25 marca (lub okolicy) w Zwiastowanie Pańskie albo inne święto Matki Bożej. Nie należy też zapominać o wsparciu materialnym; jest wiele takich fundacji wspierających samotne matki spodziewające się dziecka.
Zb.