Przyjmujemy znak krzyża z popiołu,
z popiołów po świecie rozsypanych,
modlimy się pełni skruchy
w kościołach - świątyniach pokuty –
drżą nasze dusze i głosy
A Pan zbliża się tak hojny
i Serce swoje daje nam w hostii
wezbranej od Miłości,
serce tak żywe jak wtedy
gdy trędowatych uzdrowił...
Niestety, dziś nie wszyscy są przy Nim,
a ci co miotają rakiety i drony,
i skamienieli w nienawiści,
wrogami są Jego Serca i pokory...
Nie posypują głów popiołem!
Marek Baterowicz, 14 lutego 2024, Randwick ( Sydney)