Sejmowa komisja zdrowia za udostępnieniem pigułek dzień po 15-latkom. Protestujemy!
data:09 lutego 2024     Redaktor: Anna

Środowe posiedzenie komisji zdrowia, na którym miano rozpatrywać projekt nowelizacji prawa farmaceutycznego przewidujący umożliwienie kupowania pigułek "dzień po" przez 15-latki bez recepty- zostało odwołane i, ze względu na sprzeciw PSLu, prace nad projektem zostały wstrzymane. Niestety okazało się, że nie na długo. Już następne posiedzenie komisji się odbyło i projekt został zaakceptowany. Jeszcze tego samego dnia odbyła się debata na forum Sejmu. Rządzący koalicjanci zgodnie bronili tam dostępu do pigułek dla młodzieży. Przedstawicielka PSLu poseł Jolanta Zięba-Gzik zapowiedziała poparcie jej klubu dla tej skandalicznej ustawy. Jak widać posłowie PSLu zostali urobieni przez koalicjantów w iście ekspresowym tempie.

Niemniej to, że ustawa w Komisji Zdrowia przeszła dopiero przy drugim podejściu daje pewną nadzieję. Pokazuje, że niektórzy posłowie rządzącej koalicji zaczęli dostrzegać wady i wahają się co zrobić. Dlatego prosimy o dołączenie do naszego apelu do posłów o odrzucenie projektu oraz jego jak najszersze udostępnienie: https://proelio.pl/petycje/viewpetition/48-nie-dla-sprzedazy-pigulek-dzien-po-15-latkom-bez-r
 
Przy okazji chcemy zwrócić uwagę Państwa na manipulacje do których posuwają się rządzący forsując udostępnianie pigułki "dzień po". Minister Zdrowia Izabela Leszczyna lobbując na sejmowej komisji Zdrowia oraz podczas debaty w sejmie za udostępnieniem pigułek dzień po bez recepty 15-latkom przekonywała, że one nie działają wczesnoporonnie. Wcześniej to samo robiła na konferencji prasowej.

Tymczasem niedawno w wywiadzie dla Radia RMF sama przyznała, że pigułka w kilku procentach może uniemożliwiać zagnieżdżenie się zarodka.
Tomasz Terlikowski: Zapewniła Pani , że EllaOne nie ma działania wczesnoporonnego, ale na stronie producenta można przeczytać, że jednym z elementów jej działania jest działanie przeciwimplantacyjne. Producent mówi, że ten środek działa także w ten sposób, że zarodek nie może się implantować czyli obumiera.
Izabela Leszczyna: W kilku procentach. W ponad 90 procentach to jest nie dopuszczenie do zapłodnienia.
Dla Pani Minister te kilka procent przypadków może się wydawać nieistotnych statystycznie, ale one mają ogromne znaczenie etyczne - chodzi o ludzkie życie.

Pozdrawiamy serdecznie
Magdalena Korzekwa-Kaliszuk i Zbigniew Kaliszuk
Fundacja Grupa Proelio






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.