Uchwała w sprawie Sądu Ostatecznego
data:03 lutego 2024     Redaktor: GKut

Podobno któryś z posłów obecnej opozycji, przez nieopatrzność, a może raczej pod wpływem Opatrzności, powiedział politykom obecnego rządu, że jeśli nie dosięgnie ich sprawiedliwość tu na ziemi, to za to co robią z Polską, odpowiedzą na Sądzie Ostatecznym.

 
 

                Niewykluczone jest zatem, że na jednym z najbliższych posiedzeń Sejmu rozgrzana koalicja spod ośmiu gwiazdek przegłosuje Uchwałę, że Pan Bóg zasiada w Sądzie Ostatecznym bezprawnie, a Sąd Ostateczny w takim składzie jest neo-Sądem lub Sądem neo-Ostatecznym. Na podstawie takiej Uchwały bodnarowcy będą mogli powołać do Sądu Ostatecznego kogoś, kto będzie p.o. czyli będzie pełniącym obowiązki Pana Boga. Wymarzonym dla koalicji kandydatem może być Angela Merkel, wszak imię Angela, to żeński odpowiednik imienia Angel, czyli Anioł. Kto jak nie Anioł i kto jeśli nie kobieta. Przecież ta nominacja zjedna koalicji dozgonną przychylność wszelkiej maści feministek i utrze nosa konserwatystom nie uznającym gender za naukę objawioną.

                Czy nie za bardzo przesunąłem granicę absurdu w tym felietonie? Chyba nie. Oto bowiem wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski komentując decyzję prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie skierowania ustawy budżetowej do Trybunału Konstytucyjnego powiedział: "Prezydent poprzez podpis i skierowanie ustawy do TK jest jak Judasz – umywa ręce”. Nie trzeba być wierzącym, by wiedzieć, że to nie Judasz, tylko Piłat umył ręce. Piłatowskie umycie rąk to określenie znane osobom z elementarnym wykształceniem. Widać obecnie  rządzący postanowili pośmiertnie awansować zdrajcę Judasza do roli prefekta. Niestety jesteśmy także świadkami awansowania osób żyjących, tu i teraz, które dopuściły się nikczemnej zdrady. Dwoje prokuratorów, którzy ujawnili reżimowi Łukaszenki dane z polskich kont bankowych białoruskich działaczy opozycyjnych, w tym Alesia Bialackiego, co stało się bezpośrednią przyczyną jego uwięzienia, zostało przywróconych na stanowiska w Prokuraturze Krajowej. Swoją decyzję Adam Bodnar uzasadnił koniecznością „przywracania godności prokuratorom byłej Prokuratury Generalnej, którzy zostali zdegradowani przez Zbigniewa Ziobro do jednostek najniższego szczebla”. Cóż zatem szkodzi, by wiceminister przywrócił godność Judaszowi?

                 Czy nie za bardzo przesunąłem granicę absurdu w tym felietonie? To pytanie trzeba postawić inaczej. Jak bardzo musi zostać przesunięta granica absurdu w działaniu lewacko-liberalnego rządu, by Polacy zrozumieli zagrożenie, by się zjednoczyli przeciw temu bezprawiu. Co musi się jeszcze wydarzyć, by Polacy wychodząc z kościołów, z rodzinnych spotkań czy spotkań ze znajomymi, nie rozchodzili się każdy w swoją stronę. By nie szli każdy swoją drogą, jedni trzecią inni czwartą drogą. A mówi się już o piątej czy nawet szóstej. Żołnierz wyklęty, Żołnierz Niezłomny ppłk Leszek Andrzej Mroczkowski napisał w jednym ze swoich wierszy: „Dlaczego to ludzie sobie bliscy nie idą razem ku dobremu?

                Ktoś może spyta, a co to zmieni? Przecież współczesny świat jest taki dziwny. Czesław Niemen śpiewał jednak w utworze „Dziwny jest ten świat” następujące słowa: „Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
I mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim
”. I Polska dzięki nim nie zginie. Ale oprócz dobrej woli, potrzebne jest też dobre rozeznanie kierunku. Bo nie jest prawdą, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. I też nie wszystkie drogi prowadzą ku dobremu.

Marcin Bogdan






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.