Prof. Andrzej Nowak : Polska jest wieczna
data:09 stycznia 2024 Redaktor: Redakcja
Na progu nowego rok szukamy nadziei – w beznadziejności. Ale nadziei – na co? Polityczny kontekst tego pytania opisuję w tekście, który sygnalizuję powyższym linkiem.
https://wpolityce.pl/tygodniksieci/677298-jak-odnowic-nadzieje-dojrzec-do-swiadomosci?fbclid=IwAR3Xv6itYa3e5QIZtqeI4OwuPskGf5hoygacaI7ZSxlAAfTR87FwjH8Wg3w
Pozwalam sobie zachęcić do jego lektury dwoma zawartymi w nim cytatami. Najpierw przypomnę, nieuwikłane w obecną młóckę polityczną w Polsce, uwagi sprzed lat Barbary Toporskiej, wspaniałej pisarki (a także towarzyszki życia Józefa Mackiewicza): „Demokracja nie rozstrzyga sporu o rację, ale też nie neguje istnienia racji i znaczenia poszukiwań racji. Stąd wywodzą się prawa opozycji partyjnej i indywidualnej. […] Wolność słowa nie jest do szczęścia potrzebna ogromnej większości ludzi. Ale jest potrzebna społeczeństwu, i to nie tylko kulturze, lecz jak najbardziej polityce, gdzie błędy zdarzają się częściej, wychodzą na wierzch szybciej, a płacą za nie wszyscy. Więc o czym rozstrzyga większość? Jedynie o tym, kto będzie rządził do następnych wyborów, które nie zadecydują, kto miał czy ma racje w sporze, ale tylko: kto dostał mandat do administrowania interesami państwa przez następną kadencję. […] Bez rzetelnej informacji demokracji nie ma. Najbardziej tajne i nieskrępowane wybory są fikcją przy zatajeniu przed opinią publiczną tego, co się dzieje. […] We wszystkich sporach można znaleźć platformę kompromisu, lub przynajmniej wzajemnego szacunku. Oprócz sporów o rzeczywistość. […] Zdrową opinię publiczną poznaje się po tym, że nikt nie potrzebuje odwagi cywilnej do wypowiadania swoich własnych sądów”.
To jest teraz kluczowy sprawdzian naszej sytuacji.
Wobec władzy, która niedawno nazwała się dumą „totalną” opozycją, dziś potrzebna jest także opozycja – skuteczna, by obronić wolność słowa i najbardziej podstawowe reguły demokracji. I tu drugi cytat, tym razem ze znakomitej diagnozy prof. Andrzeja Waśki, w ostatnim numerze dwumiesięcznika „Arcana”: „Konieczne są praktyczne posunięcia – nie hasła – zmierzające do odbudowy porozumienia wewnątrz patriotycznej części społeczeństwa. Trzeba ograniczyć wodzowski monolog i wrócić do dialogowej formy stosunków wewnątrz własnego obozu. Ludziom potrafiącym myśleć politycznie i aktywnym trzeba dać poczucie, że mogą realnie partycypować w pracy dla Polski. Trzeba takich ludzi szukać wszędzie, bo wszędzie oni są. Także w miastach, wśród pracowników nauki, kultury i oświaty, wśród studentów i młodzieży. Trzeba efektywnie spolaryzować te środowiska pod względem instytucjonalnym, to znaczy wielkiej falandze lewicowo-liberalnych koterii, mediów i organizacji pozarządowych, które potrafią uwodzić młodzież i zastraszać władze uniwersytetów, przeciwstawić nowe ośrodki naszej własnej samoorganizacji”.
Ja dodaję do tego: Trzeba jednak przede wszystkim nie stracić nadziei. Nie dać się zepchnąć do tej kategorii, którą dobrze określa nazwa „Wycofani Pesymiści”. Przeciwnie, trzeba wykrzesać z siebie, a raczej z zasobów polskiej kultury, tradycji, wiary to przekonanie, że o Rzeczypospolitej nie wolno nigdy desperować, że można odnowić jej siłę przyciągającą. Tak jak to już nie raz bywało. Po drugie, dojrzeć do świadomości, że trzeba wciąż się zmieniać, by obronić to, co niezmienne. Ludzie się zmieniają w sztafecie pokoleń, Polska jest wieczna.
Prof. Andrzej Nowak
[foto_duzy_2]

[/foto_duzy_2]
[foto_duzy_3]

[/foto_duzy_3]
[foto_duzy_4]

[/foto_duzy_4]
[foto_duzy_5]

[/foto_duzy_5]
[foto_duzy_6]

[/foto_duzy_6]
[foto_duzy_7]

[/foto_duzy_7]
[foto_duzy_8]

[/foto_duzy_8]
[foto_duzy_9]

[/foto_duzy_9]