OJCZE…
data:23 grudnia 2023     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

OJCZE…
 
Ojcze, narodziłem się znowu w Betlejem,
lecz nie poznaję mojego królestwa,
za dużo w nim kąkolu i chwastów,
a Herod nie przerywa rzezi niewiniątek...
To samo mówią pasterze, co przybieżeli do mnie
z nadzieją na sprawiedliwe żniwa
i chcieli podzielić się ze mną opłatkiem,
a tam gdzie rosły drzewa oliwkowe
pustynia wdziera się z wichurą
i toniemy w piasku...
Ojcze, nie tak wyglądała kraina naszych przodków,
zatem  jak  zbawić ją od zła i upiorów
niszczących wszelki znak życia
na złamanych  tablicach  Dekalogu...
Wierni nucą kolędę, ale zagłusza  ją chichot  hien
i  śmiech uprzywilejowanej kasty,
ferującej wyroki o wszystkim,
wydających  obłąkańcze uchwały
godzące w  prawa uchwalone
na zgromadzeniach ludu,
który od stuleci walczył o niepodległość ,
a dziś ją odbierają na zlecenie obcych?
I wchodzą z mieczem do świątyń,
wkrótce będą głosić niedorzeczne dekrety
owej cudacznej inteligencji,
która chciałaby zająć  miejsce Boga?
Rozstrzygać o wszystkim z wysoka
jak pasuje władcom,
oduczyć od myślenia ludzi...
Ojcze, sprawy zaszły na tym świecie za daleko
i czas by narody oprzytomniały  widząc Twe Oblicze...
I wstrzymały zakrwawione topory
odrąbujące wolność od cieni i duszy,
gdy nad gruzami płacz i biją  dzwony...
gdy chmury gęstnieją jak z nadejściem burzy...
 
Marek Baterowicz





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.