- Dr Witczak: Nadciąga kolejna pandemia, tymczasem ludzie przestają ufać ekspertom - video Radio SuperNova
- "Takich przebiegów zakażeń paciorkowcami nie widzieliśmy od lat". Lekarz wskazuje prawdopodobnego winowajcę
- Odszkodowania za powikłania po szczepionkach
- Bill Gates jest głównym fundatorem Agencji Regulacyjnej ds. Produktów Leczniczych i Opieki Zdrowotnej w UK (MHRA) wydającej zezwolenia na szczepionki
- Znów WHO straszy - grypą pochodzącą od komarów!
- Badanie, według którego programy szczepień przeciw COVID-19 zwiększały śmiertelność
- Od kilku miesięcy rośnie liczba zakażeń paciorkowcami typu A. - Ten problem widzi cały świat. W tej chwili mamy już dowody mikrobiologiczne na to, że doszło do dominacji pewnego szczepu paciorkowca grupy A, to tzw. klon brytyjski - wskazuje dr n. med. Paweł Grzesiowski. To właśnie ta sublinia może odpowiadać za bardzo agresywny przebieg infekcji.
Większość infekcji wywołanych przez Streptococcus pyogenes to zakażenia o charakterze nieinwazyjnym, takie jak angina paciorkowcowa, płonica (szkarlatyna), ropień okołomigdałkowy, zapalenie zatok lub ucha środkowego. Rzadziej występują zakażenia inwazyjne, ale ich przebieg bywa piorunujący.
-Szkarlatyna i angina to najlżejsze, jeżeli chodzi o kaliber zakażeń paciorkowcami. My głównie boimy się tego paciorkowca, kiedy trafi do krwi, wtedy wywołuje sepsę i bardzo wysokie ryzyko zgonu. Po drugie boimy się go też w tkankach miękkich, bo jest zdolny wywołać martwicze zapalenie tkanek miękkich i powięzi, czyli powoduje rozległe rany martwicze, które nierzadko ulegają uogólnionemu zakażeniu i mogą prowadzić do śmierci - mówi w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. zagrożeń epidemicznych, prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń.
Od początku roku u 61 pacjentów doszło do bardzo groźnego paciorkowcowego zespołu wstrząsu toksycznego (Getty Images)
- Trzecia grupa, którą dotychczas bardzo rzadko widzieliśmy, to są bardzo ciężkie zapalenia płuc z ropniami. Takich przebiegów zakażeń paciorkowcami, które teraz występują, nie widzieliśmy od lat. Niewiele możemy zrobić, żeby zapobiec rozprzestrzenianiu się tych infekcji, bo nie mamy szczepionki, nie mamy żadnych metod profilaktyki, poza wczesnym rozpoznaniem i skutecznym leczeniem antybiotykami - podkreśla ekspert.
Z raportu opublikowanego przez NIZP-PZH wynika, że w pierwszym półroczu 2023 r. zgłoszono w Polsce blisko trzy tysiące ciężkich zakażeń inwazyjnych (iGAS) paciorkowcami typu A - dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku i ponad trzykrotnie więcej niż w pierwszym półroczu 2021 r.[...]
Dr Grzesiowski dodaje, że obserwowana inwazja paciorkowców częściowo może być też związana z osłabieniem odporności po przebyciu COVID lub grypy, a ostatni sezon infekcyjny był wyjątkowo ciężki.[...]
Badania przeprowadzone przez Duńczyków również potwierdziły, że wysoce zjadliwa sublinia klonu Streptococcus pyogenes M1 rozwija się w całej Danii od końca 2022 roku i obecnie odpowiada za 30 proc. nowych inwazyjnych zakażeń paciorkowcami grupy A.[...]
- Osoby, które przeszły COVID, mają teraz większą podatność na ciężkie zachorowania wywołane przez paciorkowce. Ta hipoteza jest ciągle testowana, bo przecież ten typ bakterii występował już wcześniej, nie jest nowy, tylko teraz z jakichś powodów tak szeroko się rozprzestrzenił. To też jest pewnego rodzaju interakcja między człowiekiem a bakterią. Nigdy nie jest tak, że istotna jest tylko bakteria, znaczenie ma również nasza odporność - zaznacza ekspert.
- Śmierć w wyniku zatorów, utrata wzroku, padaczka czy niepełnosprawność po częściowo ustępującym paraliżu całego ciała – za takie następstwa szczepień przeciwko Covid-19 polscy pacjenci będą dochodzić odszkodowań, zadośćuczynień i rent. Prawnicy szykują pozwy.
Rzecznik praw pacjenta wyjaśnił, że "odszkodowanie należy się osobom, które albo miały wstrząs anafilaktyczny, albo których okres hospitalizacji był nie krótszy niż 14 dni".
"Już teraz wiadomo, że co najmniej 40 osób otrzyma odszkodowanie - pieniądze wpłyną na konto pacjentów" - poinformował.
"Wszczęliśmy na razie 418 postępowań, z czego 40 zakończyło się decyzją pozytywną, a 57 - negatywną. W 164 sprawach pacjenci muszą jeszcze uzupełnić dokumentację, a w 298 odmówiliśmy wszczęcia postępowania" - mówił Bartłomiej Chmielowiec w maju br. [PAP]
– Mój klient po dwóch tygodniach od szczepienia dostał paraliżu całego ciała. Pół roku spędził w szpitalu. Aby mógł podjąć kosztowne leczenie i rehabilitację, jego matka musiała sprzedać mieszkanie. Mężczyzna stał się osobą niepełnosprawną. Nie może już pracować jako kierowca – mówi Tomasz Chudziński, adwokat. I dodaje, że lekarze stwierdzili u pana Tadeusza zespół Guillaina-Barrégo. To choroba zapalna nerwów obwodowych. Producent szczepionki _Comirnaty_ nie wymienił jednak tego zespołu wśród możliwych działań niepożądanych. To uniemożliwiało dochodzenie roszczeń w trybie uproszczonym przed rzecznikiem praw pacjenta. Rekompensaty są wypłacane z Funduszu Kompensacyjnego i pochodzą ze środków publicznych. Ale i kwota, którą można uzyskać, jest rażąco niska. To maksymalnie 100 tys. zł.
My będziemy dochodzić 2 mln zł. Na razie jesteśmy na etapie przedsądowym. Solidarnie pozwiemy producenta szczepionki, prezesa NFZ i ministra zdrowia. To państwo odpowiada za dopuszczenie szczepionki. Wprawdzie szczepienie nie było obowiązkowe, ale wprowadzono liczne obostrzenia dla niezaszczepionych oraz wytworzono atmosferę nieformalnego nacisku na zaszczepienie preparatami, po których przyjęciu część pacjentów umierała lub doznawała trwałego rozstroju zdrowia – mówi Tomasz Chudzinski. I dodaje, że Sąd Okręgowy w Świdnicy zwolnił poszkodowanego w całości z opłat sądowych. Przy tej wartości przedmiotu sporu wyniosłyby 100 tys. zł.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzegła w piątek, że liczba przypadków zachorowań na dengę może być w 2023 roku rekordowa. Wirus dengi przenoszony jest przez komary, najczęściej należące do gatunku aedes aegypti.
Według sponsorowanej przez miliarderów organizacji aspirującej do roli ministerstwa zdrowia, a zarazem policjanta całej ludzkości, zagrożona zakażeniem jest obecnie aż połowa mieszkańców świata.
owych danych, denga najczęściej objawia się łagodnie, ale w niewielkiej liczbie przypadków rozwija wraz z gorączką krwotoczną. W mniej niż 1 proc. przypadków kończy się zgonem. Światowa Organizacja Zdrowia z pewnością dysponuje jednak potencjałem perswazyjnym zdolnym wynieść tę chorobę do poziomu globalnej klęski.
Piotr Witczak (@PiotrWitczak_) wysłał/a Tweeta o godz. 11:54 AM on wt., lip 11, 2023:
Kolejne badanie, według którego programy szczepień przeciw COVID-19 zwiększały śmiertelność: "We wszystkich badaniach, w których stwierdzono, że szczepionki przeciwko COVID-19 odniosły sukces i zmniejszyły śmiertelność, zastosowano niewłaściwą metodologię i nie mają one oparcia w analizie podstawowych danych statystycznych, które dowodzą, że śmiertelność kohort szczepionych jest wyższa niż śmiertelność kohort nieszczepionych. Badania kliniczne potwierdzają, że technologia opierająca się na białku spike zastosowana w szczepionkach przeciwko COVID powoduje poważne szkody dla zdrowia ludzkiego. Jego zastosowanie na ludziach było przedwczesne i nie chroniło zdrowia publicznego. Osiągnięto coś przeciwnego" https://walshmedicalmedia.com/open-access/an
Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.