Wacław Leszczyński: Przyszłość należy do nich
data:14 lipca 2023     Redaktor: Redakcja

 Na Szczycie NATO w Wilnie zapadły decyzje o wsparciu militarnym Ukrainy i nawet Niemcy (zresztą po raz kolejny) obiecują (!) taką pomoc. Wobec rosyjskiej agresji, NATO poparło przyszłe członkostwo Ukrainy w tej organizacji, po zakończeniu wojny z Rosją.

    Największym tego orędownikiem była Polska, największym przeciwnikiem, Niemcy. Niemcy, odwieczny sojusznik strategiczny Rosji, nie życzą sobie jej osłabienia. Ponadto, wejście Ukrainy do NATO zwiększy bezpieczeństwo Polski, przed agresją ze strony Rosji. Umożliwi to spokojny rozwój gospodarki Polski, co umocni jej suwerenność i będzie stanowić konkurencję dla Niemiec. Dlatego Niemcy robią wszystko co mogą, aby zablokować ten rozwój. Przy użyciu niemieckich (i związanych z Niemcami) władz Unii Europejskiej żądają znowu zamknięcia kopalni (i elektrowni) Turów, blokują umożliwiające transport rzeczny pogłębienie Odry i budowę kontenerowego portu w Świnoujściu (bo byłby konkurencyjny dla Hamburga). Za pieniądze niemieckich fundacji mają być organizowane protesty w Polsce przeciwko budowie elektrowni atomowych. Niemieckie władze Unii usiłują przejąć władzę nad polskimi lasami i wprowadzić chaos w aparacie sprawiedliwości, podważając (TSUE) polską Konstytucję. Skorumpowany Europarlament uchwalił kolejną rezolucję skierowaną przeciw Polsce i jej prawom oraz przeciw wypłaceniu jej środków z KPO i na utrzymanie uchodźców z Ukrainy (głosami mi in. posłów „łapówkarzy” i  podległej Niemcom prorosyjskiej „polskiej” opozycji). Niemcy są przeciw powołaniu w Polsce komisji badania wpływu Rosji na politykę, bo boją wykrycia, że to na ich polecenie, poprzednie władze Polski dokonały „Resetu” z Rosją. Niemieccy politycy otwarcie więc głoszą potrzebę interwencji, w celu obalenia polskiego rządu i chcą wpływać na wyniki zbliżających się wyborów w Polsce.
     W 2015 r. Niemcy wbrew unijnemu prawu wpuścili do Europy miliony nielegalnych imigrantów z Afryki i Azji. Okazało się, że nie mają z nich korzyści, ich utrzymanie kosztuje i są z nimi problemy w zapewnieniu bezpieczeństwa miejscowej ludności. Wobec tego, kierowana przez Niemcy Komisja Europejska ponowiła stary, skompromitowany, zaniechany projekt przymusowej relokacji „nadwyżki” kłopotliwych nielegalnych imigrantów. Kanclerz Niemiec publicznie przyznał, że jest to rozwiązanie optymalne dla jego kraju. Polska stanowczo sprzeciwiła się tym zamysłom. Także większość Polaków nie życzy sobie napływu nielegalnych imigrantów. W tej sytuacji prorosyjska, poddana Niemcom, opozycja znalazła się w trudnym położeniu. Poparła w Europarlamencie projekt relokacji,  nie poparła sejmowej uchwały jej się sprzeciwiającej i nawołuje do bojkotu referendum na ten temat, bo wie, że gdyby objęła władzę, to musiałaby przyjąć imigrantów. Niemcy dali to jej wyraźnie do zrozumienia, głosząc, że gdyby rządziła w Polsce ta opozycja, to by tych imigrantów z Niemiec przyjęła. Opozycja nadal atakuje też istnienie płotu na granicy z Białorusią, nazywając Straż Graniczną mordercami, za niewpuszczanie nasyłanych przez Rosję nielegalnych imigrantów. Podobne płoty są na Litwie i buduje się je w Finlandii, ale tam opozycje nie są prorosyjskie i akceptują wzmacnianie granicy. Opozycja, znając jednak nastroje Polaków, wypowiada się przeciw napływowi imigrantów, ale tych legalnych (!), będących na umowach o pracę, podając zresztą fałszywe liczby przyjętych. Opozycja chce napływu nielegalnych imigrantów ze wschodu i zachodu i twierdzi, że PiS „straszy Polaków imigrantami”, a zamieszki we Francji, to wynik rasizmu białych Francuzów i brutalności policji. Według niej „imigranci ubogacą Polskę kulturowo”, a „jeśli jakąś kobietę zgwałcą, to ona może dokonać legalnej aborcji” (!).
     „Katolicy” z opozycji krytykują beatyfikację Rodziny Ulmów, pisząc: „Nasz dumny nie swoimi zasługami kraj rozedmie się jak balon i uniesie sam nad sobą”. To się nazywa umiłowanie Ojczyzny! Co więcej, beatyfikacja odbędzie się przed wyborami, a to będzie na korzyść Prawicy. Piszą więc: „będzie wyborczy wiec, choć niby beatyfikacyjna  msza?”. No, bo Polacy mogą być dumni z postawy Ulmów, ich patriotyzmu i wierności Bogu. Są oni wzorem rodziny pobożnej, wielodzietnej, odważnej i „co gorsza” nieposłusznej Niemcom (!) i za to przez nich (a nie przez „nazistów”) zamordowanych. Wszystkie te cechy propagowane są przez Prawicę, a krytykowane przez opozycję. Ulmowie są też zaprzeczeniem stałej narracji opozycji, podpieranej opłacanymi przez Niemcy „naukowymi” opiniami, o mordowaniu, ograbianiu i wydawaniu „nazistom” ludzi pochodzenia żydowskiego, przez polskich chłopów. Tak więc, dla zwolenników opozycji, to Ulmowie faktycznie, wzorem nie są. Może więc, za wstawiennictwem i natchnieniem Ulmów, Polacy jesienią wybiorą  suwerenność Polski i niezależność od nieprzyjaznych jej sąsiadów. Od tego bowiem, zależy przyszłość następnych pokoleń Polaków

   Wacław Leszczyński





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.