Zb. Żak: Myśli - Uczcić pomordowanych Polaków!
data:08 lipca 2023     Redaktor: Redakcja

Myśli, 27/2023, 07 lipca 2023
Bóg zapytał Kaina: «Gdzie jest brat twój, Abel?» On odpowiedział: «Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego?» Rzekł Bóg: «Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi! Bądź więc teraz przeklęty na tej roli, która rozwarła swą paszczę, aby wchłonąć krew brata twego, przelaną przez ciebie. Gdy rolę tę będziesz uprawiał, nie da ci już ona więcej plonu. Tułaczem i zbiegiem będziesz na ziemi!» (Rz 4, 9-12).
Lecz to przez wzgląd na Ciebie ciągle nas mordują, mają nas za owce na rzeź przeznaczone (Ps 44, 23).

 
 
Jak można było przewidzieć, władze lawirują w sprawie obchodów 80. rocznicy ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Brak tu szczerego, patriotycznego opartego na prawdzie, podejścia. Z jednej strony nie chcą się narazić społeczeństwu (wszak to rok wyborczy), a drugiej strony nie chcą się narazić sojusznikowi, a także władzom ukraińskim, podnosząc sprawy ludobójstwa. Takie podejście słusznie jest nazwane tchórzostwem przez ks. T. Isakowicza-Zaleskiego.
 
My zaś nie musimy się kierować żadnymi względami, ale możemy się zachować tak jak trzeba, czyli godnie upamiętnić ofiary ukraińskiego ludobójstwa przez udział w zorganizowanych obchodach. Można również, z własnej inicjatywy, zamówić msze św. za pomordowanych naszych rodaków. Bowiem nie ma ofiar pierwszej i drugiej kategorii, ale wszyscy nasi pomordowani rodacy mają prawo do naszej pamięci; czy to ofiary, które zginęły z rąk niemieckich, czy sowieckich, czy ukraińskich, czy jeszcze inne.
 
Miesiąc temu pisałem o kryteriach pojednania; nie zostały one wypełnione. Państwo polskie natomiast powinno się domagać od strony ukraińskiej oceny działań nacjonalistów ukraińskich i odrzucenia ich. W przeciwnym razie grozi nam powrót do tych metod i stanowi zagrożenie dla naszego narodu.
 
Dotychczasowe działania władz nie przyniosły żadnych widocznych rezultatów w sprawie upamiętnienia ofiar. A nie mogły przynieść, bo są oparte na błędnych założeniach, że drogą zakulisowych działań można coś osiągnąć. Sprawa ekshumacji to nie obszar negocjacji. Dla kręgu cywilizacji chrześcijańskiej (a nawet nie tylko jej) to jest oczywiste, że zmarłych należy godnie pochować. Jeśli władza danego kraju tego nie uznaje, to jest barbarzyńska i nie zasługuje na przyjacielskie relacje.
 
Po dzisiejszych kościelnych uroczystościach widać, jak trudno jest powiedzieć prawdę, A Ukraińcy, w tym abp S. Szewczuk, zaprzeczają ludobójstwu, próbują rozmyć odpowiedzialność sprawców, sugerując, że była to obustronna tragedia. Tymczasem sprawcami ludobójstwa były, co nietrudno udokumentować, organizacje ukraińskich nacjonalistów OUN UPA oraz ci, którzy na ich wezwanie dołączyli do mordowania Polaków. Blokowanie przez władze ukraińskie ekshumacji ofiar ludobójstwa może być powodowane obawami przed ujawnieniem skali zbrodni.
 
Oto przykłady uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów zorganizowane w Warszawie: oficjalne uroczystości zorganizowane przez Urząd ds Kombatantów i Osób Represjonowanych wraz z IPN odbędą się 11 lipca: https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/...
 
Obchody społeczne, zorganizowane przez różne środowiska kresowe: 11 lipca godz. 16 - w kościele św. Aleksandra (Pl. Trzech Krzyży) msza święta "Niedokończone msze Kresowe" w intencji zamordowanych Polaków. Godz. 17 - Warszawski Marsz Pamięci w 80. rocznicę ukraińskiego ludobójstwa z Placu Trzech Krzyży do Tablicy Wołyńskiej na Krakowskim Przedmieściu 64. Podczas marszu uczestnicy na chwilę zatrzymają się przed kancelarią prezydenta, w której zostanie złożona petycję dotyczącą Zbrodni Wołyńskiej i jej konsekwencji. Godz. 18 - Konferencja WOŁYŃ BEZ MITÓW Dom Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Organizatorem jest Stowarzyszenie "Wspólnota i Pamięć".
 
I jeszcze chciałbym przytoczyć fragment publicystyki ks. Władysława Bukowińskiego, wtedy asystenta Akcji Katolickiej diecezji łuckiej i redaktora pisma „Życie katolickie”, późniejszego błogosławionym Kościoła katolickiego: Na pograniczu dwóch światów. Publicystyka 1936-1939 (Wołanie z Wołynia 2016), jak dynamicznie rozwijał się Kościół Katolicki na Wołyniu.
 
Na uroczystość 50-lecia kapłaństwa pasterza diecezji łuckiej abpa A. Szelążka, ks. W. Bukowiński tak pisał 25 września 1938 r.): „Tak często wśród trudów życia codziennego, wśród jego trosk i zmagań, skłonni jesteśmy czarno patrzeć na wołyńską teraźniejszość i przyszłość dziejową. Wznieśmy się z przyziemnego padołu, a nieraz i błota, na szczyty dziejowej perspektywy, skąd rozległe widać horyzonty. Jak bardzo są one pocieszające i krzepiące na przyszłość. Wśród wiekowego ucisku niewoli Polska nie zginęła, przetrwała i zmartwychwstała na kresowej wołyńskiej ziemi. Przemoc przegrała. Zwyciężyła sprawiedliwość dziejowa. Buduje się Polska nowa. Śmiało nawiązuje do brutalnie przerwanej tradycji dawnej przedrozbiorowej Rzeczypospolitej Polskiej na naszych ziemiach kresowych. Nie na naśladownictwie wzorów obcej przemocy, ale na własnej, opartej o chrześcijańską kulturę, sprawiedliwość i miłość, tradycji dziejowej, budujemy nową Polskę na wołyńskiej ziemi. Budujemy z tą wiarą w przyszłość, co tak wymownie nam się objawiła w minionych wielkich, historycznych dniach polskiego i katolickiego Wołynia”. Ks. W. Bukowiński przeciwstawił, wdzierającej się bezbożnej ideologii, moc twórczej chrześcijańskiej miłości, której w przyszłości był heroicznym szafarzem.
 
W tej publicystyce jest też radość z rozpoczęcia budowy kościoła w Perespie (Życie Katolickie 21 marca 1937 r.): „Da Bóg, nowy kościół przez dziesiątki i setki lat będzie świadczył o wierze i ofiarności tych, co go tutaj zbudowali. Będą go oglądali i swoi, i obcy. Tu zamieszka Chrystus Pan, ukryty w Najświętszym Sakramencie”. W miejscowości tej (powiat Kostopol) zostało zamordowanych 50 Polaków w nocy 16 lipca 1943 r.
 
I trzeba dodać, że to wszystko, budowane wysiłkiem wielu Polaków, wielu pasterzy i kapłanów praktycznie zostało zniszczone przez nacjonalistów ukraińskich, by na tych ziemiach nie było polskości. I faktycznie to się im udało.
 
Warto posłuchać rozmowy z G. Górnym i P. Lisickim by lepiej rozumieć przyczyny ludobójstwa:
 
 
Nie powinno nas to przygnębiać, gdyż moc przyciągania miłości chrześcijańskiej jest tak silna, że wrogowie Polski chcą nasz kraj zniszczyć bądź mocno osłabić, gdyż tak się obawiają tego oddziaływania.
 
 
Zb.
 
Redakcja poleca:
 
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.