Głos Profesora Polaka
data:01 lipca 2023     Redaktor: GKut

z daleka lepij widać....

 

W nr 5 ( maj/ czerwiec) krakowskiego “Wpisu” – obok  innych  ważnych tekstów – znajdujemy  artykuł prof. Wojciecha Polaka  „Europa nie ma pojęcia o naszych krzywdach” ( str.47-49).  Czytamy w  nim  o rozlicznych  zbrodniach i rabunkach dokonanych w Polsce przez Niemców podczas drugiej wojny światowej. Profesor Polak przypomina tu swoją książkę „Zbrodnia i grabież. Jak Niemcy tuszują swoja prawdę o sobie 1939-2019”( Biały Kruk ), którą napisał wraz z prof. Sylwią Galij-Skarbińską. Wobec tej sumy niemieckich zbrodni  i naszych krzywd uderza to, że Niemcy nie okazali nam zadośćuczynienia, bo trudno traktować poważnie odszkodowania  obliczane pod presja sowiecką, albowiem to ZSRR wypłacał nam  owe kwoty  zarazem potrącając od razu 6 mld dolarów  i uzależniając wypłaty od polskich dostaw węgla i to po cenie dziesięciokrotnie niższej od ceny światowej (!) – był to jaskrawy kolonializm. Więcej o tych sowieckich oszustwach pisze prof. W. Roszkowski w „Historii Polski 1914-1990” ( W-wa, PWN 1991, str.156). W tej sytuacji sprawa reparacji wojennych dopiero teraz pojawia się na serio pomiędzy Polską a Niemcami i prof. Polak przedstawia ją bardzo rzeczowo we wspomnianym wyżej artykule.  Jego piękne i logiczne wywody najlepiej przeczytać osobiście , do czego też zachęcam gorąco. Autor zauważa również, że należy podobną książkę napisać w odniesieniu do zbrodni i krzywd wyrządzonych nam przez Rosję.  A tak się składa, że właśnie w tych dniach usłyszeliśmy o pełnej arogancji wypowiedzi Manfreda Webera, lidera Europejskiej Partii Ludowej, który raczył  oznajmić z butą, iż to jego partia jest  jedyną siłą mogącą...zastąpić PiS...”(!?) i nie ukrywa, że niemieccy politycy dążą do odsunięcia PiS-u od steru władzy... Ta zupełnie skandaliczna wypowiedź przyznaje otwarcie, że Niemcy chcą ingerować w polskie wybory, a zatem szykują zamach na demokrację. Czy marzy im się sfałszować jesienne wybory ? Bo po takiej wypowiedzi Polacy z pewnością zagłosują przeciwko  intencjom partii Webera, którą w maju 2022 opuścił Donald Tusk żegnany uroczyście przez Ursulę von der Leyen. Szefowa UE obiecała solennie wspierać Tuska w wyborach parlamentarnych w Polsce, zaś pan Donald natychmiast rozpoczął brutalną destabilizację naszego społeczeństwa metodą kłamstw i sofizmatów, inaczej mówiąc usiłował „podpalić” Polskę i sieje nadal kalumnie oskarżając PiS o sprawy i fakty, które nie miały miejsca za rządów PiS-u, natomiast były chlebem powszednim za rządów koalicji PO-PSL w latach 2008- 2015. Nie trzeba nawet komisji  dla zbadania wpływów rosyjskich w tym okresie, bo takie filmy jak „Nasz człowiek w Brukseli” albo  trzy odcinki „Resetu” przedstawiają jasno uległą politykę Tuska i Sikorskiego ( zarazem całej PO) wobec Putina i jego reżimu.  Polacy widzą też codziennie manewry Unii Europejskiej, która nęka nasz kraj upomnieniami w zakresie praworządności czy karami finansowymi  za Turów lub inne rzekome przekroczenia , a od ponad dwóch lat trwa blokowanie środków unijnych dla nas, co wynika także z antypolskich podszeptów europosłów z PO i lewicy, zainstalowanych w parlamencie UE.  Na horyzoncie też widzimy kary finansowe za uchylanie się od przyjmowania imigrantów, czym UE ( także Niemcy) chcą rozwiązać przeciążenie ich krajów masą uchodźców zaproszonych bez konsultacji  do Europy jeszcze przez Angelę Merkel i faworyzowanych ślepo  w krajach członkowskich.  Tymczasem casus Polski  jest szczególny, gdyż po przyjęciu  milionów uchodźców z Ukrainy należy się nam zwolnienie z  owych wymogów. I o taką dyspensę nasz rząd powinien zabiegać, a nawet wprowadzić ją jednostronnie. Bruksela  daje dotacje Turcji , która nie jest członkiem  UE, a pomija Polskę , która uczyniła tyle dla Ukrainy ? A butne oświadczenie Manfreda Webera powinno też otworzyć  szeroko  oczy polskim wyborcom!  Pełna mobilizacja wyborcza  jesienią jest naszym narodowym obowiązkiem i każdy głos oddany na PiS jest na wagę złota, ponieważ broni naszej suwerenności, ratuje polskie państwo przed  likwidacją w razie wygranej  Platformy Oszustów, tej antypolskiej Ośmiornicy dławiącej  aspiracje Polaków.

                                                                                                              Marek Baterowicz

 

P.S. Warto dodać tu, że patriotyczny dwumiesięcznik „Wpis” przypomniał w roku ubiegłym przemyślenia prof. Józefa Feldmana na temat antagonizmu polsko-niemieckiego w dziejach, vide  nr 6/ 1922 ( str.12-18).  Krakowski „Wpis” – absolutnie godny  prenumeraty! – jest kopalnią wiedzy  o Polsce , jakże potrzebnej po epoce PRL-u  pustoszącej umysły młodzieży i dorosłych.

 
 
 
Marek Baterowicz (ur. 1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 i 2017) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.
 
 
 





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.