Powiedział mu po raz trzeci : « Szymonie , synu Jana , czy kochasz Mnie ?» Zasmucił się Piotr , że mu po raz trzeci powiedział : « Czy kochasz Mnie ?» I rzekł do Niego : « Panie , Ty wszystko wiesz , Ty wiesz , że Cię kocham ». Rzekł do niego Jezus : « Paś owce moje (J 21, 17).
Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! (Ga 1, 6-8).
Wiernych kościoła katolickiego powinien budzić niepokój dokument roboczy na jesienny synod biskupów na temat synodalności. Szczególnie w uroczystość św. Piotra i Pawła powinniśmy mobilizować się do obrony Kościoła.
Na portalu pch24.pl (https://pch24.pl/synodalna-rewolucja-analizujemy-dokument-watykanu/)z został przeanalizowany ten dokument. Poniżej przedstawiam wybrane fragmenty.
"Stolica Apostolska opublikowała 20 czerwca dokument roboczy na Synod o Synodalności w Rzymie – tak zwane Instrumentum laboris. Całość dokumentu obejmuje ponad 70 stron. Tekst był prezentowany w Wiecznym Mieście między innymi przez kardynałów Mario Grecha i Jean-Claude Hollericha. Pierwszy z nich jest szefem Sekretariatu Synodu, drugi będzie odpowiadał za treść finalnego dokumentu synodalnego
Wiele elementów tekstu jest całkowicie pozbawionych treści, mówiąc wyłącznie o wspaniałości modelu synodalnego. Nie brakuje też miejsc, które tchną otuchą i żywą wiarą w Chrystusa. Niestety, to nie wszystko. Dokument jest pełen fragmentów, które wskazują na jednoznacznie rewolucyjne ukierunkowanie synodalności; na marzenie o budowie zupełnie nowego Kościoła.
Hasło „jedność w różnorodności” powraca w dokumencie Instrumentum laboris wielokrotnie, co wskazuje, że Synod o Synodalności może podjąć próbę nieformalnego stałego uregulowania koegzystowania odmiennych wizji moralności i doktryny. Burzy to jedność Kościoła, która zasadza się na Prawdzie. W tej wizji Prawdy nie ma: ustępuje postmodernistycznemu relatywizmowi.
W liturgii synodalnej ma zostać ograniczona rola kapłana na rzecz większego zaangażowania całej wspólnoty, zwłaszcza świeckich – kobiet i mężczyzn, osób starych i młodych. Punkt B 2.4 mówi też o ewentualności przejmowania roli „lidera wspólnoty” przez osoby świeckie w miejsce księdza, tam, gdzie kapłanów jest mało.
Jest to łącznie ewidentnym zaczerpnięciem inspiracji z herezji protestanckiej, która nie może znieść hierarchiczności Kościoła i dąży do egalitaryzmu wśród członków swojej wspólnoty. Kapłan w perspektywie synodalnej jawi się jako „delegat wspólnoty” do odprawiania niektórych sakramentów; wszystko inne mają przejąć świeccy. To oczywista droga do dalszego pogłębienia kryzysu powołań – i do dekonstrukcji kapłaństwa.
Instrumentum laboris gwarantuje progresistom doskonałą podstawę do snucia refleksji o zupełnie nowym Kościele, który będzie mógł niejako „złączyć się” ze strukturami politycznymi i społecznymi współczesnego świata. Sumarycznie chodzi przecież właśnie o to, aby w maksymalnie największym stopniu dopasować Kościół do sposobu funkcjonowania i modeli myślowych liberalnego społeczeństwa demokratycznego. Wydaje się, że wiele zmian w tym zakresie zostanie rzeczywiście wprowadzonych; nie oznacza to jednak, że musimy wpadać w beznadzieję. Wprost przeciwnie; jesteśmy wezwani do tego, by swoim przywiązaniem do Tradycji i opowiadaniem się za niezmienną Prawdą w Jezusie Chrystusie dawać świadectwo właściwego porządku, przechowywać skarb Kościoła powierzony mu przez samego Pana. Następcy Apostołów nie są przecież zmuszeni do tego, by budować synodalne struktury. Mogą powiedzieć tej rewolucji „nie”. Wszystko zależy od odwagi – i od świadomości problemów, które nas czekają. Módlmy się za Kościół, papieża, biskupów i wszystkich w Kościele. Synodalność jest planowana na rewolucję większą od soborowej."
Synod albo pozostanie wierny doktrynie, z jasnym przekazem depozytu wiary, albo lepiej, aby wcale się nie odbył. – Tak naprawdę to nie ma jasnego pojęcia, co to jest synodalność – powiedział ks. kard. Raymond Burke w rozmowie z amerykańską telewizją ETWN. – Z pewnością nie jest to znak Kościoła. Znaki Kościoła to: jeden, święty, katolicki i apostolski – przypomniał. Jako przestrogę braku klarowności przekazywanej nauki wskazał zamieszanie, jakie staje się udziałem niemieckiego Kościoła. Zaalarmował, że to grozi podziałami wewnątrz wspólnoty wiernych. – Moja osobista modlitwa każdego dnia skierowana do naszego Pana jest taka, by w jakiś sposób sprawił, żeby synod się nie odbył, ponieważ nie mogę szczerze dostrzec żadnego dobra, które by z niego wynikło – wyznał ks. kard. Raymond Burke.
Bp A. Schneider (https://pch24.pl/bp-athanasius-schneider-reforma-synodalna-papieza-franciszka-oslabia-kosciol/): “przyznanie równego prawa głosu episkopatowi i świeckim jest czymś bezprecedensowym i poważnie podważa boską konstytucję Kościoła, dostosowując go bardziej do modelu protestanckiego, a nawet świeckiego. Brak jasnych celów synodu, które zapewniłyby jasność w czasach wielkiego zamieszania doktrynalnego, jest również niezwykle szkodliwy dla Kościoła. Jest zatem jasne, że nadchodzący synod stanowi narzędzie do przyspieszenia protestantyzacji i sekularyzacji Kościoła katolickiego. Kardynałowie nie mogą po prostu milczeć, gdy Kościół jest krzywdzony, a zbawienie dusz wystawione na niebezpieczeństwo. Są oni zobowiązani, aby zaapelować do papieża, z jasnością i należytą czcią, tak jak Apostoł Paweł uczynił to wobec Piotra, gdy ten nie szedł „słuszną drogą, zgodną z prawdą Ewangelii” (Gal 2, 14)”.
Może już najwyższy czas aby wierni świeccy, tak jak za czasów kryzysu ariańskiego w Kościele zwracali się do kapłanów, a kapłani do biskupów by nie dopuścili do herezji w Kościele. Nie można przyjmować, że jakoś to będzie, bo może się okazać, że sprawy zajdą tak daleko, iż powrót do stanu poprzedniego będzie niemożliwy. Wprowadzenie demokracji do Kościoła, który zawsze był hierarchiczny może doprowadzić do nieodwracalnych procesów. Zresztą również w świecie politycznym, demokracja prowadzi do głębokich podziałów w narodach (a może o to chodzi). Nie wiadomo też do czego dąży papież sterując tym procesem tzw. synodalności, nigdzie niezdefiniowanej.
Przykład zmian modlitw rozpoczynających mszę św. uświadamia nam jak dalekie zmiany mogą nastąpić wkrótce:
Módlmy się za papieża Franciszka by kochał Chrystusa bardziej niż inni i brońmy już teraz Kościoła, tego który mamy, bo niedługo może zostać przekształcony tak jak w Niemczech!
Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.