Brytyjka Ceri-Lee Galvin to kobieta, która już w wieku ośmiu lat była wykorzystywana seksualnie przez swojego ojca Clive’a Bundy’ego. Robił jej również zdjęcia, które udostępniał innym pedofilom. Koszmar Galvin trwał dziewięć lat. Bundy został aresztowany po tym, jak Policja trafiła na nagie zdjęcia dziewczynki w Internecie.
Proszę wyobrazić sobie horror dziecka, które przychodzi na świat ufne i bezbronne, całkowicie zdane na rodziców, traktujące mamę i tatę jako bohaterów i źródło bezpieczeństwa. Małą dziewczynkę, która następnie przez prawie dekadę jest maltretowana fizycznie, gwałcona i upokarzana przez najbliższą osobę – jej własnego ojca. Gehenna zostaje w końcu przerwana, pedofil odizolowany od dzieci, a Ceri-Lee może odetchnąć i spróbować pozbierać jakoś swoje pokruszone życie. To naprawdę dzielna, młoda kobieta. Pomimo tak trudnego startu udało jej się stanąć na nogi.
Aż nagle dostała informację, że w połowie wyroku jej ojciec wychodzi na wolność. Powód? Poczuł się kobietą. Otrzymał damskie ubrania, kosmetyki i został odseparowany od innych więźniów, ma dostęp do miejsc przeznaczonych tylko dla więźniarek. Wraz ze zmianą płci zaciera się jego kryminalna historia. Po prostu żyje na nowo.
Nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić, co musiała poczuć w tym momencie wieloletnia ofiara przemocy seksualnej. Wydała oświadczenie, a na udostępnionym przez nią nagraniu widać ogrom emocji – niepewności, strachu, niedowierzania. Myślała, że ma jeszcze kilka lat bezpieczeństwa, w czasie których może zapewnić sobie stabilność. Nowo budowane życie zostało nagle zachwiane w posadach.
Ceri-Lee wzywa komisję do zmiany decyzji i zauważa ważne wątki w sprawie: „komisja (ds. wcześniejszych zwolnień – przyp. KG) nie wzięła pod uwagę ryzyka, jakie stwarza nowa tożsamość… Ta nowa tożsamość umożliwiłaby przestępcy ukrycie faktu bycia karanym ułatwiając ponowne popełnianie przestępstw. Jak mężczyzna, który przyznaje, że uważa dzieci za atrakcyjne seksualnie i który nie ma żadnego szacunku dla konsekwencji wykorzystywania dzieci, może nie kwalifikować się do programów zatrzymania przestępców, a następnie jak może być rozważane jego zwolnienie?”
Niestety apel Ceri-Lee najpewniej zostanie zigorowany. Homolobby jest silne w Wielkiej Brytanii i trzyma na sześciokolorowym sznurku większość polityków – także tych nominalnie konserwatywnych…
Drodzy Państwo!
LGBT to patologiczne środowisko, które daje schronienie groźnym bandytom. Komfort kryminalisty, który wymyślił sobie, że „będzie kobietą”, jest tam ważniejszy niż sprawiedliwość wobec ofiary i bezpieczeństwo innych dzieci.
Fundacja Życie i Rodzina robi wszystko, żeby do podobnych dramatów nie dochodziło w Polsce. Omijamy zmowę milczenia i wychodzimy na ulice z informacjami o patologiach w środowisku LGBT. Tak bardzo się cieszę, że ocknęliśmy się w Polsce wystarczająco wcześnie, zanim sześciokolorowy walec przejechał po wszystkich instytucjach polskiego państwa i zupełnie pozbawił ludzi wrażliwości na patologię. Wciąż mamy szansę zbudować bezpieczny świat, w którym dzieci będą mogły się rozwijać, a przestępcy nie będą wypuszczani na wolność, bo „poczuli się kobietą”, świat, w którym nie będzie zgorszenia na ulicach…
Czerwiec to w Kościele Katolickim miesiąc Serca Jezusowego. Promotorzy LGBT wybrali go na miesiąc dumy gejowskiej – Pride Month. Chcą w ten sposób wykpić wiarę katolicką i poniżyć Kościół. Po angielsku „pride” znaczy „duma”, ale też „pycha” – ta gra słów to nie przypadek. Właśnie w czerwcu organizowanych jest najwięcej tzw. parad równości. Wszędzie, gdzie przechodzą, pojawiamy się i pokazujemy prawdę o LGBT. Edukujemy o szerzącej się tam pedofilii, chorobach wenerycznych i zaburzeniach psychicznych prowadzących nawet do samobójstwa. Homogrupy to nie jest bezpieczne miejsce dla dzieci.
Chrońmy dzieci przed zwyrodnialcami seksualnymi i stawiajmy opór chorej sześciokolorowej ideologii.
Kaja Godek - Fundacja Życie i Rodzina