MIEJSCE POD MOSTEM – budować mosty między narodami to rzecz chwalebna, atoli warto się wcześniej upewnić czy druga strona traktuje na serio wszelkie zobowiązania i czy uznaje wspólne wartości oraz czy respektuje prawo i demokrację... W krakowskim „Wpisie” (nr 2/2023) opublikowano rozmowę prof. Andrzeja Nowaka z panem Leszkiem Sosnowskim , a czytamy w niej, że Niemcy chcą budować most do Rosji ponad nami, ergo dla nas jest miejsce pod mostem! A mówiono o tym na niedawnej konferencji międzynarodowej w Berlinie, poświęconej nowej sytuacji w Europie po rosyjskiej inwazji na Ukrainie, a przy okazji o opóźnionej oraz dziwnej reakcji Niemiec na ową agresję. Konferencję zaś zorganizowano w Muzeum Wypędzonych ( otwartym w czerwcu 2021) obok miejsca, gdzie miał również stanąć pomnik dla Polaków – ofiar III Rzeszy, jednakże projekt ten został wstrzymany! Los wypędzonych Niemców okazał się ważniejszy od losu napadniętych i mordowanych Polaków czyli sprawę przesiedlenia uznano za tragedię większą od...ludobójstwa! I nagle okazuje się, że ludobójcy z Berlina pragną budować mosty do ludobójców z Moskwy! Fantastyczne, prawda ?
Zachód zatem nie chce uwierzyć w rosyjski imperializm, co wypunktowano na wstępie publikowanej rozmowy. Trzeba zaznaczyć, że w berlińskiej konferencji brali udział głównie historycy z kilkunastu krajów , a wśród nich sporo Ukraińców. Prof. Andrzej Nowak podkreślił, że w sferach akademickich Niemiec pomijano dotąd dzieje Europy Wschodniej, a w szczególności Ukrainy. A obecny kanclerz pochodzi z formacji SPD , najbardziej promoskiewskiej formacji w polityce niemieckiej. W dodatku Wschód kojarzy się Niemcom tylko z Rosją...Dlatego prowadząca jeden z paneli dziennikarka nie mogła pojąć – jak relacjonuje profesor – że obecni na sali Ukraińcy, Litwini, Łotysze , Polacy, Czesi czy Słowacy ( circa osób ) nie akceptują budowania takich mostów! Zdumionej pani dziennikarce ( i pewnie wielu Niemcom) prof. Andrzej Nowak zadał proste pytanie: „A co powiedzą na to ci, co będą mieszkać pod mostem?” (!!) Pan Leszek Sosnowski słusznie uznał to za świetną ripostę i refleksję, bo przecież Niemcy i Rosję nie dzieli żadna rzeka czy wąwóz...Między nimi od wieków egzystują całe narody, całe kraje, państwa, które nie proszą o jakiś niemiecko-rosyjski most nad swoimi głowami.
Prof. Andrzej Nowak oczywiście. dodał, że narody te obawiają się takich mostów, nie życzą ich sobie. I tu jest pewien problem, albowiem elity niemieckie przyzwyczajone są myśleć o Rosji jako o swojej jedynej ważnej – i bezpośredniej!- sąsiadce na wschodzie ...- dorzucił profesor ( więcej w numerze 2/ 2023 „Wpisu” , str.22-27).
Na zakończenie krótka refleksja – oto w około 80 lat po drugiej wojnie światowej konstrukcją historii chcą się nadal zajmować potomkowie ludobójców z Berlina i nowi ludobójcy z Kremla !?? A pod mostem mają wegetować kandydaci na nowe ofiary ludobójstw ? Ściśnięci przez dwa imperia połączone mostem ponad naszymi głowami ? Czy naprawdę musimy ulegać ich geopolitycznym zachciankom ?
Marek Baterowicz
![]() | Marek Baterowicz (ur. 1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 i 2017) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”. |