Marcin Bogdan: Ludwikowi Wiśniewskiemu ku rozwadze
data:04 kwietnia 2023 Redaktor: Redakcja
Kościół w Polsce był atakowany wielokrotnie. Nierzadko dochodziło do różnego rodzaju profanacji. Ale tym razem, gdy Polska po latach uległości staje się suwerenna w swoich wyborach i decyzjach, tym razem uderzono w samo Serce, zaatakowano Ojca i Patrona naszej Wolności, Świętego Jana Pawła II.
I dla wielu było to przekroczenie wszelkich dopuszczalnych granic. Polacy postanowili wyjść na ulice, postanowili wspólnie pielgrzymować ulicami swoich miast w Marszach Papieskich. Postanowili, by w dniu rocznicy odejścia naszego Papieża do Domu Ojca zjednoczyć się w obliczu zagrożenia. I to wzbudziło niepokój tych, którzy zadali ten cios licząc, że po nim już się nie podniesiemy.
Niepokój, a nawet strach był tak wielki, że na alarm uderzył nadworny duszpasterz mediów zarządzanych przez obcy kapitał, dominikanin Ludwik Wiśniewski. Zaapelował do organizatorów i uczestników Marszy: „Nie pozwólcie na nienawistne okrzyki i na obrzucanie błotem inaczej myślących. Nie pozwólcie także na polityczną propagandę”. Po czym złożył wiążącą deklarację: „Jeśli jakakolwiek partia ogłosi się obrończynią Jana Pawła II, odsądzając jednocześnie od czci i wiary innych współobywateli, to ja, stary człowiek, mający problemy ze zdrowiem, pojadę do Warszawy, i krzyżem położę się przed siedzibą tej partii, która nadużywa imienia świętego papieża”.
Byłem, uczestniczyłem, widziałem i słyszałem. Mogę uspokoić Ludwika Wiśniewskiego. Ulicami Warszawy przeszło dwieście tysięcy osób, nie było ani jednego nienawistnego okrzyku, nikt nie obrzucał błotem inaczej myślących. Nie było także politycznej propagandy. O tym, że w Marszu uczestniczyli politycy dowiedziałem się dopiero po Marszu, z internetu i z telewizji. Byli to politycy partii rządzącej, byli wśród ludzi, zmieszani z tłumem, nie afiszowali się. Polityków z tak bliskiej ojcu Wiśniewskiemu totalnej opozycji nie było w ogóle. Nie było zarówno tych, którzy tak chętnie za swoich rządów odwoływali się do nauczania polskiego Papieża, nie było też tych, którzy klaskali, gdy przemawiał w naszym Parlamencie, nie było także tych, którzy starali się ogrzać w blasku Jego Aureoli witając go na lotnisku i korzystając z podwózki papamobile. Ich nie było. Oni byli wcześniej, kilka miesięcy temu, na tych samych ulicach, tyle, że wśród garstki osób. Wśród garstki osób krzyczących „Dym w kościołach”, „Jeb… kler”, Wypier….”. Wtedy byli, ze znakiem nienawiści, z czerwonymi błyskawicami na twarzach. Czy ojciec Ludwik Wiśniewski położył się krzyżem przed siedzibą ich partii ?
Na Marszach Papieskich były religijne pieśni i modlitewne skupienie. Napisałem więc, że mogę uspokoić Ludwika Wiśniewskiego, że nie musi przyjeżdżać do Warszawy, że nie musi się kłaść krzyżem przed siedzibą partii rządzącej. Ale jednak doszło do zdarzeń skandalicznych. W Łodzi, w noc poprzedzającą rocznicę śmierci Jana Pawła II, nieznani sprawcy sprofanowali i zniszczyli jego pomnik stojący w samym centrum miasta, przed Archikatedrą. Tej samej nocy we Wrocławiu na Ostrowie Tumskim zniszczono mural stworzony przez kibiców w hołdzie dla Jana Pawła II. Oba te miasta rządzone są przez polityków totalnej opozycji. I pomnik, i mural są w ścisłych centrach miast, w zasięgu monitoringu. Nawet jeśli władzom samorządowym tych miast obojętna jest profanacja, to doszło przecież także do dewastacji mienia, co powinno być ścigane i podlegać karze. A sprawców nie wykryto. Mógłbym więc spytać, czy Ludwik Wiśniewski położy się krzyżem przed gabinetem pani Prezydent Łodzi i przed gabinetem pana Prezydenta Wrocławia? Ale to byłoby złośliwe z mojej strony i polityczne zarazem, a nie o politykę przecież tu chodzi.
Skoro nie chodzi o politykę, to co powinien w przypadku takiej profanacji i świętokradztwa zrobić duchowny Kościoła? Jak się powinien zachować? Metropolita Łódzki Arcybiskup Grzegorz Ryś powiedział z rozbrajającą szczerością: „Pierwszy kwadrans stałem i nie wiedziałem, co począć”. To zaskakujące stwierdzenie. Przecież przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Arcybiskup Stanisław Gądecki jasno to zdefiniował w oświadczeniu z czerwca 2019 roku: „W tradycji chrześcijańskiej sprofanowanym miejscom lub przedmiotom trzeba przywrócić pierwotny charakter sakralny. Dzieje się to poprzez specjalny obrzęd pokutny. Dlatego chciałbym poinformować, że księża biskupi – obecni na 383. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski – wzywają do publicznego przebłagania Boga za popełnione świętokradztwa” . Ten specjalny obrzęd pokutny to nabożeństwa ekspiacyjne, nocne czuwania, śpiewanie suplikacji „Święty Boże, Święty Mocny…”. Według Słownika Teologicznego ekspiacja to „wynagrodzenie za grzechy i naprawa szkód spowodowanych w porządku moralnym i w stosunku konkretnego człowieka do Boga, mające na celu przywrócenie jedności z Bogiem naruszonej grzechem samego pokutującego lub innego człowieka czy społeczności’. Doskonale wiedział o tym nieżyjący już biskup kielecki Kazimierz Ryczan, który pisał swego czasu w liście pasterskim do wiernych: „Nadszedł moment, by uderzyć duchem - duchem modlitwy, duchem nawrócenia, duchem ekspiacji narodowej. Wypędzanie Boga z Unii Europejskiej musi zatrzymać się na chorągwiach Królowej Polski, Hetmanki naszego narodu”.
Taka powinna i taka właśnie musi być reakcja duchownych Kościoła Katolickiego. Dlatego oczekuję, że Arcybiskup Grzegorz Ryś odprawi nabożeństwo ekspiacyjne w łódzkiej katedrze, że poprowadzi pokutne czuwaniu przy zbezczeszczonym pomniku Świętego Jana Pawła II. Dlatego oczekuję, że ojciec Ludwik Wiśniewski mimo podeszłego wieku i problemów zdrowotnych przyjedzie do Łodzi i położy się krzyżem u stóp pomnika Orędownika i Patrona naszej Wolności. A my będziemy wtedy z nimi, w duchowej wspólnocie, zarówno mieszkańcy Łodzi, jak i pielgrzymi z innych miast i miasteczek z całej Polski. Wypełnimy ulicę Piotrowską, będą nas setki tysięcy, będą nas miliony.
Księże Arcybiskupie, Ojcze Dominikaninie, nie lękajcie się, nie lękajcie się!
Marcin Bogdan
[foto_duzy_2]

[/foto_duzy_2]
[foto_duzy_3]

[/foto_duzy_3]
[foto_duzy_4]

[/foto_duzy_4]
[foto_duzy_5]

[/foto_duzy_5]
[foto_duzy_6]

[/foto_duzy_6]
[foto_duzy_7]

[/foto_duzy_7]
[foto_duzy_8]

[/foto_duzy_8]
[foto_duzy_9]

[/foto_duzy_9]