Marcin Bogdan: Niesmak czy samozaoranie TVP?
data:10 stycznia 2023     Redaktor: Anna

   Stacje telewizyjne zawsze konkurowały między sobą zabiegając o jak największą oglądalność. Najpierw konkurowały szybkością publikowanych newsów, później zaczęły konkurować rzetelnością, gdy coraz częściej zamiast newsów zaczęły pojawiać się fake newsy.

Gdy znaczna część widzów, niestety także w Polsce, zatraciła zdolność odróżniania co jest prawdą, a co fałszem, istotna stała się oprawa medialnego przekazu. I stacje zaczęły prześcigać się w organizowaniu różnego rodzaju imprez i koncertów licytując się potem, kto miał wyższą oglądalność. W szranki tej rywalizacji stanęła także telewizja publiczna, a istotnym polem do zmierzenia się z konkurencją okazały się imprezy sylwestrowe. Organizowany przez TVP od 2004 roku Sylwester z Dwójką nabierał z czasem coraz większego rozmachu, by w oku 2017 przekształcić się w „Sylwester Marzeń”.
A skoro „Sylwester Marzeń”, to i wykonawcy powinni być wymarzeni. Dlatego dbano, by każdego roku występował Zenek Martyniuk. Disco polo nie jest zbyt ambitną muzyką, ale czy to się komuś podoba, czy nie, wielu lepiej porywa do tańca niż tanga czy walce. No i przecież „przez te oczy zielone” (a może piwne) każdy kiedyś w swoim życiu chociaż jeden raz oszalał. Poprzeczka z roku na rok szła jednak w górę i TVP zakontraktowała w 2022 roku na „Sylwestra Marzeń” brytyjską wokalistkę Melanie Jayne Chisholm, która zdobyła światową popularność występując w zespole Spice Girls.
Mel C (pod takim pseudonimem artystycznym występuje) jest znana także z tego, że aktywnie wspiera społeczności homoseksualne. Nie przeszkadzało to jednak TVP w podpisaniu kontraktu z Mel C, co należało ocenić jako dowód tolerancji i wolności w telewizji publicznej – wszak wokalistkę powinniśmy oceniać za jej umiejętności wokalne, a nie przez pryzmat pozaartystyczny.
Po kilku dniach od hucznego ogłoszenia przyjazdu Mel C do Polski okazało się, że wokalistka zerwała kontrakt i odmówiła występu na imprezie TVP2. Jak podały media, uczyniła to pod presją informacji publikowanych przez sympatyzujących z polską totalną opozycją internautów, zarzucających telewizji publicznej brak poszanowania wolności, propagowanie nienawiści, a TVP nazwano nawet „polską telewizją nazistowską”. I tak oto wokalistka, której nie przeszkadzało występowanie w Rosji (2018 rok) oraz w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, odmówiła przyjazdu do Polski. No cóż – przy okazji uzyskaliśmy niezbity dowód na to, kto jest tolerancyjny, a kto kieruje się uprzedzeniami. Telewizja jednak uznała - zupełnie niepotrzebnie - całe wydarzenie za wizerunkową porażkę i rozpoczęła gwałtowne poszukiwania innej gwiazdy, która uświetniłaby tegorocznego Sylwestra.
I tak oto wybór padł na amerykański zespół Black Eyed Peas. Nie wiem, czy równie znany i popularny, ale TVP rzutem na taśmę ogłosiła ich gwiazdą tegorocznego „Sylwestra Marzeń”. Kiedy jednak kapela wyszła na zakopiańską scenę, wśród wielu widzów nastąpiła konsternacja. Na ramionach mieli założone duże, rzucające się w oczy tęczowe opaski. Można by pomyśleć, że to jakieś niedopatrzenie organizacyjne, że zespół tuż przed wyjściem na scenę przywdział niepostrzeżenie te opaski. Ale wątpliwości szybko rozwiał prowadzący konferansjerkę Tomasz Kamel. Prezenter powiedział, a raczej wykrzyczał ze sceny „I żeby ukrócić wszelkie spekulacje, wszystko było tak jak umówione na najwyższym poziomie, włącznie z każdym elementem stroju i tak będzie dalej”. Tak więc to nie było niedopatrzenie, ktoś się na to zgodził. Nie czas i miejsce w tym felietonie, by pytać, kto się zgodził (na najwyższym poziomie ….) ale trzeba sobie uświadomić, na co się zgodził.
 
1. Telewizja publiczna dopuściła się propagowania na antenie szkodliwych ideologii
Teorie głoszone przez aktywistów LGBT to nie jest wiedza naukowa, to czysta ideologia mająca na celu niszczenie społeczeństw. Nikt nie udowodnił na gruncie naukowym i medycznym, że jest więcej płci niż dwie. Mowa o kilkudziesięciu płciach do wyboru to urojenia ludzi owładniętych szaleństwem. Aktywiści LGBT dążą do rozpętania światowej rewolucji. Rewolucja LGBT jak każda totalitarna rewolucja (komunistyczna czy faszystowska) w pierwszej kolejności pożera własne dzieci. Na początku wmawiano ludziom, że homoseksualizm nie jest chorobą, tylko wrodzoną cechą genetyczną. I ci, którzy ulegli „pokusie” homoseksualizmu uspakajali swoje sumienia tym, że tacy się urodzili. Ale rewolucje mają swoje kolejne etapy. Z czasem więc zaczęto głosić, że preferencje seksualne, więcej – nawet płeć, są kwestią wyboru kulturowego. I w ten sposób, w pierwszej kolejności uderzono w samych homoseksualistów. Wielu z nich zrozumiało, że skoro to kwestia wyboru, a nie cech genetycznych, to mogli przecież wybrać inaczej. Ale nie o nich chodziło ani wtedy, ani teraz. Nie chodzi o żadne mniejszości,  tylko o zdeprawowanie większości. I to się już dzieje. W USA ponad 20% nastolatków uważa się za „osoby LGBT”. To ponad dwukrotny wzrost w ciągu ostatnich 4 lat. W kraju, z którego wywodzi się zespół Black Eyed Peas.
 
2. Telewizja publiczna sprzeniewierzyła środki finansowe
Telewizja miała prawo opłacić honoraria artystów na organizowanym przez siebie „Sylwestrze Marzeń”. Ale zespół Black Eyed Peas zamienił występ artystyczny w wiec polityczny. Telewizja może transmitować tego typu wydarzenia, jak wiece i manifestacje, ale nie powinna opłacać kosztów ich organizacji. Amerykański zespół nie poprzestał na opisanym na wstępie incydencie z opaskami. Przy kolejnym pojawieniu się na scenie zadeklarowali, że swój występ dedykują tym, "którzy w tym roku doświadczyli nienawiści. Żydowska społeczność – kochamy was, ludzie afrykańskiego pochodzenia na całym świecie — kochamy was, społeczność LGBT – kochamy was”. Jakoś w swym zacietrzewieniu zapomnieli, że najbardziej prześladowaną grupą na świecie są chrześcijanie. Jakoś nie mieli oporów, by przyjechać do kraju, w którym wpływowi politycy opozycji nawołują do opiłowywania katolików, do kraju, w którym na prawie każdej manifestacji środowisk opozycyjnych wznoszone są hasła „jeb… kler” i „dym w kościołach”. Czy o tym nie poinformował ich żaden życzliwy internauta? Ale to jeszcze nie koniec. Lider zespołu uruchomił zza kulis transmisję internetową, w której zawyrokował, że „nazwę zespołu można wymawiać jako Black Eyed Peas lub jako Black Eyed Peace, ale nie jako Black Eyed PiS!”.
To ostentacyjne zdystansowanie się od partii rządzącej w Polsce nie było przypadkowe. Lider zespołu Black Eyed Peas jest w rzeczywistości nie tylko aktywistą LGBT, ale przede wszystkim członkiem komitetu doradczego do spraw czwartej rewolucji przemysłowej i współpracownikiem Światowego Forum Ekonomicznego. Forum, które ogłosiło inicjatywę „Wielkiego Resetu” z hasłem przewodnim „Nie będziesz nic posiadał i będziesz szczęśliwy”.
Czy to było uzgodnione „na najwyższym poziomie” i za takie przesłanie zapłaciła telewizja?
 
3. Telewizja publiczna oszukała widzów
Zdarza się, że stacje telewizyjne zmieniają nagle wcześniej zapowiadany program emisji. Ale wtedy informują telewidzów o zmianie. Widzowie „Sylwestra Marzeń” nie zostali jednak uprzedzeni, że zamiast muzycznego show dostaną dawkę ideologicznej propagandy. Może to jednak uzmysłowi rodzicom posyłającym dzieci do szkoły, jak ważna jest nowelizacja Prawa oświatowego nazywana Lex Czarnek, zawetowana niestety przez Prezydenta. Szkoły (podobnie jak w opisanym przypadku telewizja) mogą organizować różne imprezy – np. dyskoteki dla dzieci. Rodzice kierując się zapowiedzianym programem mogą wyrazić zgodę na udział swoich pociech w organizowanej zabawie. W praktyce może się zaś okazać, że zaproszony przez szkołę „artysta” zamiast śpiewać i przygrywać do tańca, będzie indoktrynował dzieciaki, bałamucąc je rzekomymi korzyściami wynikającymi z możliwości wyboru płci spośród tych, które są wynikiem urojeń ludzi opętanych chorą i szkodliwą ideologią.
 
Po raz pierwszy od kilku lat z niesmakiem wyłączyłem publiczną telewizję. I zadałem sobie pytanie, czy to tylko niesmak czy samozaoranie publicznej telewizji? Wiele osób, podobnie jak ja, oczekuje, że ktoś na to odpowie, oczekuje też, że ktoś za to odpowie.
 
Marcin Bogdan
 
Zdjęcie: Centrum Informacji TVP





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.